<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178</id><updated>2012-03-14T22:37:24.039+01:00</updated><category term='FELIETONY'/><category term='SAMSUNG'/><category term='KARA ŚMIERCI'/><category term='BEZROBOCIE'/><category term='SMACZKI'/><category term='FILMY'/><category term='REKLAMACJA'/><category term='DIETY'/><category term='PRAWO'/><category term='PLAY'/><category term='GWARANCJA'/><category term='IDEE'/><category term='EKONOMIA'/><category term='CYTATY'/><category term='PAŃSTWO'/><category term='POLITYKA'/><category term='PIS JELENIA GÓRA'/><title type='text'>PISEMKO</title><subtitle type='html'>Blog Rafała Piotra Szymańskiego z Jeleniej Góry. Polityka, kultura, obserwacje.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pisemko.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>102</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1758130184492399792</id><published>2012-03-14T22:32:00.003+01:00</published><updated>2012-03-14T22:37:24.049+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MIASTO OPÓŹNIONE W ROZWOJU.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qUNzeONZfZM/T2EOokaOkMI/AAAAAAAAAIQ/QmfHvmzbIak/s1600/ruina1b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qUNzeONZfZM/T2EOokaOkMI/AAAAAAAAAIQ/QmfHvmzbIak/s400/ruina1b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5719869091868479682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Stadion Miejski oddany będzie nie wiosną, a jesienią. Termy, które  miały być gotowe w listopadzie ubiegłego roku mają "opóźnienie", które  jeszcze potrwa. Ile? - ileś. Galeria Górska, którą stoi pusta od  zeszłego roku, z całą pewnością nie zostanie otwarta również w marcu,  jak zapowiadał właściciel. Kampania promocyjna Dolnego Śląska odbywa się  bez wspomnienia o Karkonoszach, o Jeleniej Górze nawet nie wspominając. Dziwi to, bo Marszałek Jerzy Łużniak i Przewodniczący Sejmiku  Jerzy Pokój, o górach i Deer Mountain zapewne słyszeli.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Propaganda sukcesu jednak trwa. Prezydent chwali się firmą Code Two, czy  Muzeum Karkonoskim, choć w sukcesie ani jednego, ani drugiego nie ma  żadnej zasługi. Pierwsza jest prywatna i mogłaby działać gdziekolwiek na  świecie, a druga to instytucja finansowana przez Samorząd Województwa  Dolnośląskiego. Z sukcesów mamy więc na razie fontannę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę czepiać się tylko Marcina Zawiły, choć niewątpliwie plasuje się  on w czołówce najgorszych włodarzy Jeleniej Góry. Chodzi o lata  arogancji, nietrafionych inwestycji, wyrzuconych w błoto publicznych  pieniędzy. Ot, wystarczy chociażby wspomnieć kupców wyrzuconych z  targowiska przy ul. Kilińskiego. Setki drobnych przedsiębiorców  płacących za siebie ZUS i podatki pozbawiono środków do życia. Focus  Park pozostał kolejną niezrealizowaną bajką. Kto za to odpowiada? -  nikt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy mnie, że jeleniogórzanom powoli otwierają się oczy. Czytając  komentarze na lokalnych portalach widzę, że upada wiara w PO i jej  fałszywe obietnice. Ludzie wychodzą na ulice, organizują debaty, głośno  wyrażają swoje zdanie. Nie zmieni to wprawdzie arogancji rządzącej ekipy,  ale może będzie wskazówką i przestrogą dla tych, którzy przyjdą potem.  Szczególnie, jeżeli obecna władza zakończy kadencję przejażdżką na  taczce.   &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1758130184492399792?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1758130184492399792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1758130184492399792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/03/miasto-opoznione-w-rozwoju.html' title='MIASTO OPÓŹNIONE W ROZWOJU.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qUNzeONZfZM/T2EOokaOkMI/AAAAAAAAAIQ/QmfHvmzbIak/s72-c/ruina1b.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3268109835517265813</id><published>2012-03-11T21:00:00.005+01:00</published><updated>2012-03-11T21:05:04.191+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MEGAWTOPA RATUSZA OBŚMIANA W TVP.</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Nie trzeba było długo czekać na kolejną wpadkę służb Prezydenta. Tym  razem Jelenia Góra zbłaźniła się w skali międzynarodowej. Kto oglądał  dzisiejszy Teleekspress, wie o czym napiszę dalej.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Anglojęzyczny potencjalny inwestor wchodząc na oficjalną stronę Jeleniej  Góry, dowie się, że Jelenia Góra to właściwie Deer Mountain. Rządzi  tutaj Marcin Complex(!!!), którego uroczym zastępcą jest... Miroslaw  Wild. Brzmi to jak początek sagi o Hobbitach, ale jest w istocie  oficjalną miejską informacją. Wszystko przez bezmyślne użycie  automatycznego translatora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom ta wpadka wcale mnie nie bawi. Ośmieszył się President  Marcin Complex, ośmieszona została jego zastępczyni, której zmieniono  płeć. Zapewne drwiny i dwuznaczne żarciki ciągnąć się będą za tą parą  jeszcze długo. Za niedbalstwo zapłacimy jednak wszyscy. Bo to z nas,  jeleniogórzan, śmiały się miliony widzów Teleekspressu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy w Jeleniej Górze nie można wreszcie zrobić czegoś porządnie? Czy  ciągle mamy patrzeć na dyletantów, którzy z Jeleniej Góry robią  pośmiewisko? Prezydent otoczony wianuszkiem doradców o nieujawnionych  dotąd dochodach, nie potrafi nawet zadbać o własny wizerunek, jak więc  mamy wierzyć, że potrafi promować miasto, czy pokazać je inwestorom???  Czy naprawdę przez kolejne trzy lata mamy patrzeć na tą żałosną szopkę?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej link do internetowego wydania Teleekspressu (proszę oglądać od 13 minuty):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tvp.info/teleexpress/wideo/10032012-1700/6563221"&gt;http://tvp.info/teleexpress/wideo/10032012-1700/6563221&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj wersja dla niecierpliwych, a w Galerii screeny feralnej strony:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tvp.info/teleexpress/reportaze/klopotliwe-tlumaczenie/6706276"&gt;http://tvp.info/teleexpress/reportaze/klopotliwe-tlumaczenie/6706276&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o2wK8sRcs6c/T10EjhukHbI/AAAAAAAAAHs/iFnXWGyxv48/s1600/Deer%2BMountain.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-o2wK8sRcs6c/T10EjhukHbI/AAAAAAAAAHs/iFnXWGyxv48/s400/Deer%2BMountain.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5718732110226005426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zvMJcI8aEAY/T10Ew6ZR1qI/AAAAAAAAAH4/l9YIfJ3MYms/s1600/President%2BComplex.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zvMJcI8aEAY/T10Ew6ZR1qI/AAAAAAAAAH4/l9YIfJ3MYms/s400/President%2BComplex.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5718732340185912994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IxWXa5GXnRQ/T10E7mVj1gI/AAAAAAAAAIE/evXp2i05dTQ/s1600/Miroslaw%2BWild.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-IxWXa5GXnRQ/T10E7mVj1gI/AAAAAAAAAIE/evXp2i05dTQ/s400/Miroslaw%2BWild.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5718732523780167170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3268109835517265813?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3268109835517265813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3268109835517265813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/03/megawtopa-ratusza-obsmiana-w-tvp.html' title='MEGAWTOPA RATUSZA OBŚMIANA W TVP.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-o2wK8sRcs6c/T10EjhukHbI/AAAAAAAAAHs/iFnXWGyxv48/s72-c/Deer%2BMountain.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6196173666811385941</id><published>2012-03-07T21:28:00.002+01:00</published><updated>2012-03-07T21:31:25.939+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NIEOCZEKIWANA ZMIANA MIEJSC.</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VXvmPfpMTjI/T1fFaDmkN6I/AAAAAAAAAHg/BJoSlrE6lrg/s1600/Two-Masks.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 294px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VXvmPfpMTjI/T1fFaDmkN6I/AAAAAAAAAHg/BJoSlrE6lrg/s400/Two-Masks.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5717255303404468130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ze zdziwieniem wyczytałem na jednym z jeleniogórskich portali, że Marcin Zawiła nie zajmuje się już kulturą. Nie wiem, czy Prezydent uznał, że zdziałał już w tej materii wystarczająco dużo, czy też znudziły go kąśliwe felietony moherowego blogera. Od zeszłego tygodnia Marcin Zawiła sprawdza się na odpowiedzialnym odcinku inwestycji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie to jestem zadowolony z tej zmiany. Inwestycje nie są najmocniejszą stroną Jeleniej Góry. Widać to doskonale podczas każdej sesji Rady Miejskiej. Co rusz dowiadujemy się, że coś wyszło droższe niż miało być, a winnych nigdy nie ma. Marcin Zawiła dowodził dotąd niezbyt odpowiedzialnymi wydziałami: kulturą, turystyką, dialogiem społecznym, czy rzecznikiem konsumentów. Tym razem postanowił wziąć byka za rogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Marcin Zawiła jest skazany na sukces? Nie jestem pewien. Jego działalność w sferze kultury pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony dokończył rozbudowę Książnicy Karkonoskiej i zna się na projektach europejskich. Jako jeleniogórzanin życzę mu sukcesów, jako radny opozycji, będę dokładnie przyglądał się jego działaniom. Mam też nadzieję, że Mirosława Dzika, której dostała się w spadku kultura, wykaże się kreatywnością i nie uraczy nas ponownie Czerwonymi Gitarami na Sylwestra. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6196173666811385941?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6196173666811385941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6196173666811385941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/03/nieoczekiwana-zmiana-miejsc.html' title='NIEOCZEKIWANA ZMIANA MIEJSC.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-VXvmPfpMTjI/T1fFaDmkN6I/AAAAAAAAAHg/BJoSlrE6lrg/s72-c/Two-Masks.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5222027655135140519</id><published>2012-03-04T11:13:00.004+01:00</published><updated>2012-03-07T21:31:46.219+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MOHEROWA PLATFORMA.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g-KMWR3qz30/T1NAaq9PB-I/AAAAAAAAAHU/zOLkaMxcrPQ/s1600/usmiech_mohery_patrza_11010.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-g-KMWR3qz30/T1NAaq9PB-I/AAAAAAAAAHU/zOLkaMxcrPQ/s400/usmiech_mohery_patrza_11010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5715983179015194594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);" class="" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Wyrównaj z obu stron" class="gl_align_full" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;PO przypomniała sobie o Żołnierzach Wyklętych. Wspominał ich  Bronisław Komorowski, a Prezydent Marcin Zawiła wystąpił jako prelegent,  w debacie poświęconej temu tematowi, w Muzeum Karkonoskim.  Zainteresowanie własną historią u członków PO cieszy mnie niezmiernie.  Nie wiem tylko, jak na tą nagłą fascynację WiN-em, czy Narodowymi Siłami  Zbrojnymi zareaguje samorządowy koalicjant - SLD, który jest przecież  duchowym dziedzicem PRL i polowania na "faszystowskie bandy"...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma ostatnimi czasy próbuje zawłaszczyć część idei, które tak  lekkomyślnie porzuciła wiele lat temu. Przypomniała sobie o honorze,  patriotyzmie i antykomunistycznym podziemiu. Obawiam się, że za późno.  Lata drwin z narodowej dumy i protekcjonalnych, "europejskich"  moralizmów, sprawiły, iż ci, którym polskość nie jest obrzydliwością i  anachronizmem, dawno siedzą już po stronie PiS. Nie można obściskiwać  się ze znienawidzonymi postaciami PRL, a potem ronić łzy nad Inką,  Łupaszką, Bartkiem, Ogniem, czy Huzarem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O historii trzeba rozmawiać. I tej chlubnej i tej podłej. Trzeba  dyskutować o bohaterach i o zdrajcach. Tylko wtedy możemy stać się  normalnym państwem, a nie postkomunistyczną bananową republiką opartą na  byłych konfidentach i ich mocodawcach. Może wtedy zrozumiemy, że wśród  komunistów byli porządni ludzie i że nie zawsze prawica była prawa. Ale  prowadzi do tego tylko jawność, otwartość i brak "politycznej  poprawności" -  zamiatania pod dywan wszelkich niewygodnych informacji.  Mam nadzieję, &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5222027655135140519?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5222027655135140519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5222027655135140519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/03/moherowa-platforma.html' title='MOHEROWA PLATFORMA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-g-KMWR3qz30/T1NAaq9PB-I/AAAAAAAAAHU/zOLkaMxcrPQ/s72-c/usmiech_mohery_patrza_11010.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4497915751570894027</id><published>2012-02-28T23:57:00.005+01:00</published><updated>2012-03-04T11:14:52.921+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WYGASZANIE JELENIEJ GÓRY.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fyEQYVSjRew/T01cA-1gL9I/AAAAAAAAAG8/6DfXJE2CmbQ/s1600/closed.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 326px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fyEQYVSjRew/T01cA-1gL9I/AAAAAAAAAG8/6DfXJE2CmbQ/s400/closed.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5714324674140188626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Dziś radni PO wygasili Gimnazjum nr 2. Udało się na jakiś czas  zawiesić wyrok MDK, choć dyrektor Danuta Sitek zapewne pożegna się z  posadą. Prezydent wstrzymał zatrudnianie nauczycieli w Jeleniej Górze,  co oburza, wziąwszy pod uwagę, że Kolegium Karkonoskie właśnie ich  kształci. Wygaszamy więc i zatrudnienie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Debata w Radzie nie była elegancka. Nie chciano dopuścić do głosu  przedstawiciela Związku Nauczycielstwa Polskiego Mariana Hubnera. Swój  głos oddał mu radny PO - Leszek Wrotniewski. Materiały przygotowane  przez przedstawiciela Solidarności nie zostały udostępnione. Przerywano  radnym. Nie miało to nic wspólnego z dialogiem społecznym, do którego  przecież powołano w Ratuszu specjalny wydział...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przegraliśmy. Pomimo sprzeciwu rodziców, związków i opozycji.  Przegraliśmy nie tylko głosowanie. Przegraliśmy zaufanie, którym  obdarzyli nas mieszkańcy. Wygaszamy przyszłość Jeleniej Góry, z której  ucieka coraz więcej osób. Zwalamy na demografię fakt, że trzeba zamykać  szkoły i domy kultury. A to przecież my nie potrafimy zapewnić młodym  ludziom pracy i bezpieczeństwa, by chcieli zakładać rodziny i mieć  dzieci. Widać to w komentarzach na jeleniogórskich portalach, słychać na  ulicach. Nawet, ci, którzy głosowali na PO zaczynają mieć wątpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chcecie Państwo zobaczyć, kto jest po Waszej stronie, a kogo  powinniście wygasić w następnych wyborach, kliknijcie w fotografię  Grzegorza Koczubaja poniżej.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8jDkpL9w3YY/T01cKKxEe0I/AAAAAAAAAHI/ucMzDDkfn2Y/s1600/418497_361629250524147_100000312261496_1232900_1050772555_n.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-8jDkpL9w3YY/T01cKKxEe0I/AAAAAAAAAHI/ucMzDDkfn2Y/s400/418497_361629250524147_100000312261496_1232900_1050772555_n.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5714324831961643842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4497915751570894027?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4497915751570894027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4497915751570894027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/wygaszanie-jeleniej-gory.html' title='WYGASZANIE JELENIEJ GÓRY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fyEQYVSjRew/T01cA-1gL9I/AAAAAAAAAG8/6DfXJE2CmbQ/s72-c/closed.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3820946393518747115</id><published>2012-02-24T12:12:00.003+01:00</published><updated>2012-02-29T00:00:12.846+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PODSKOCZYŁEŚ ZAWILE? - PAKUJ MANELE...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dbJKvE3uJw0/T0dwyWwzgRI/AAAAAAAAAGw/_tjNLu1d3y8/s1600/walizka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 262px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-dbJKvE3uJw0/T0dwyWwzgRI/AAAAAAAAAGw/_tjNLu1d3y8/s400/walizka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5712658662748815634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Danuta Sitek - dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury, która odważyła  się protestować przeciw likwidacji swojej placówki, prawdopodobnie  pożegna się ze stanowiskiem, gdy tylko szum wokół MDK nieco przycichnie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danutę Sitek znam jeszcze z harcerstwa. Pamiętam ją jak na obozach Hufca  w Chobienicach zmywała gary, pamiętam, jak z przymrużeniem oka i  tolerancją traktowała długowłosego buntownika, jakim wtedy byłem. Była  sympatyczną babką z pokolenia lewicowych społeczników, którzy robili coś  z czystej chęci działania, a nie tylko dla kasy, jak ma to miejsce  dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danuta Sitek odważyła się bronić ostatniej niekomercyjnej placówki  kultury. Miejsca, gdzie zagrożone patologią dzieciaki, mogą przyjść i  uczyć się czegoś innego niż kraść, pić wódkę i wąchać klej.  Prawdopodobnie jednak za ten bunt przeciw władzy przyjdzie zapłacić jej  wysoką cenę. Na wczorajszej konferencji Prezydent Marcin Zawiła  powiedział: "&lt;i&gt;Powinienem zmienić dyrektora. Nie mogę tego zrobić,  ponieważ nie mam podstaw prawnych, żeby go odwołać. Dyrektor MDK jest  tak naprawdę dyrektorem szkoły. Gdyby podobna sytuacja występowała w  instytucji kultury nie wahałbym się.&lt;/i&gt;" Wyrok zapadł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku było wiadomo, że zmiana decyzji o likwidacji MDK spowodowana  jest strachem przed rozwścieczonymi jeleniogórzanami i mediami, a nie  troską o dzieci. Liczy się zarabianie pieniędzy. O "misje społeczne"  niech martwią się zwariowane PiS-iory. Dlatego cieszę się, że nie  dojdzie do głosowania w Radzie, bo zapewne zobaczylibyśmy, jak PO w  asyście SLD pacyfikuje dom kultury, który nie osiąga efektywności  chińskiej fabryki. Byłoby to dla Pani Danuty kolejne gorzkie  rozczarowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę takiej Jeleniej Góry. Nie chcę, by za moje pieniądze  Prezydent-likwidator, podwyższał sobie pensję i zatrudniał kolejnych  doradców. Chcę, by moje podatki szły na domy kultury, szkoły, parki. Na  drogi bez dziur i bezpieczne ulice. I jestem przekonany, patrząc na  ostatnie wydarzenia, że nadchodzi kres aroganckich rządów PO. Nie dzięki  warszawskim politykom, ale dzięki temu, że po raz pierwszy od lat  jeleniogórzanie zaczęli protestować i domagać się tego, co się im  należy. Szacunku i troski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3820946393518747115?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3820946393518747115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3820946393518747115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/podskoczyes-zawile-pakuj-manele.html' title='PODSKOCZYŁEŚ ZAWILE? - PAKUJ MANELE...'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dbJKvE3uJw0/T0dwyWwzgRI/AAAAAAAAAGw/_tjNLu1d3y8/s72-c/walizka.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7557982882881128507</id><published>2012-02-21T15:30:00.004+01:00</published><updated>2012-02-21T15:36:48.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ODWOŁAĆ ZAWIŁĘ.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oqiZq94R_0E/T0OqjI5RntI/AAAAAAAAAGk/U2nkfFWED9c/s1600/referendum.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 380px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-oqiZq94R_0E/T0OqjI5RntI/AAAAAAAAAGk/U2nkfFWED9c/s400/referendum.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5711596273095778002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefon ostatnimi dniami mi się urywa. Dzwonią wściekli jeleniogórzanie. Protestują przeciw pomysłom likwidacji szkół, filii Książnicy Karkonoskiej, czy Miejskiego Domu Kultury. Piszą petycje, organizują akcje na Facebooku, mają dość.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcin Zawiła zaczął swoje rządy w sposób daleki od elegancji - od podwyżki swojej pensji. Mimo, że nic jeszcze nie zdziałał, już podczas pierwszej sesji, głosami radnych PO przyznał sobie 1.000 zł podwyżki. Patrząc na całość uposażenia Prezydenta nie jest to dużo, ale tymi, którzy pracują ciężko za 5 zł za godzinę, zatrzęsło. Potem była "lekko przeszacowana" hala sportowa za 20 milionów, fontanna na najruchliwszym skrzyżowaniu i liczni doradcy o skrzętnie ukrywanych poborach. Niczym czarne chmury nadciągnęły: likwidacja dopłat do wody i podwyżki wszystkiego, co tylko się dało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie okazano serca tym, którzy ratują życie innym, ani tym, z którymi los nie obszedł się łaskawie. Przepadł pomysł całorocznych darmowych przejazdów MPK dla honorowych krwiodawców - pomimo, że MPK i tak jest deficytowe. Negatywnie zaopiniowano wniosek niepełnosprawnych, którzy prosili o możliwość parkowania poza kopertami, gdy te są zajęte. Dziś słyszymy o pomysłach likwidacji szkół, domów kultury i bibliotek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcin Zawiła rządzi dopiero rok. Co jeszcze nas czeka? Podczas ostatniej sesji Prezydent kazał nam się cieszyć, że nie wprowadził podatku od opadów. Może za rok będziemy się cieszyć, że nie ma jeszcze podatku od mrozu albo posiadania sandałów! Przecież to jakieś szaleństwo! Gdy patrzę wokół zastanawiam się, kogo wybrali jeleniogórzanie? Czy sympatycznego wąsacza, który postawi miasto na nogi, czy syndyka masy upadłościowej, który zlicytuje, co zostało i zamknie kram???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie, którzy dzwonią i z którymi rozmawiam na portalach społecznościowych to nie PiS-owskie Mohery. To rodzice, nauczyciele, młodzi ludzie. Wielu z nich głosowało na Zawiłę. Dziś żałują swojego wyboru. Zastanawiam się więc czy nie powinniśmy skorzystać z mechanizmów demokratycznych i odwołać Prezydenta w referendum? Wiele miast w Polsce pozbyło się w ten sposób włodarzy, którzy się nie sprawdzili. Ciekaw jestem, co Państwo na to...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7557982882881128507?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7557982882881128507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7557982882881128507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/telefon-ostatnimi-dniami-mi-sie-urywa.html' title='ODWOŁAĆ ZAWIŁĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oqiZq94R_0E/T0OqjI5RntI/AAAAAAAAAGk/U2nkfFWED9c/s72-c/referendum.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7256783908346868934</id><published>2012-02-18T16:55:00.004+01:00</published><updated>2012-02-21T15:31:47.640+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KRZYWE ZWIERCIADŁO.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cefpOgk9niY/Tz_KKEA1sNI/AAAAAAAAAGY/IqCfm1zDYew/s1600/mirror.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cefpOgk9niY/Tz_KKEA1sNI/AAAAAAAAAGY/IqCfm1zDYew/s400/mirror.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5710505126753841362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma Obywatelska dwukrotnie wygrała wybory strachem przed  Kaczorami. Nie zrealizowała żadnej ze swoich wyborczych obietnic: nie  wprowadziła podatku liniowego, nie doprowadziła do deregulacji rynku,  nie zmniejszyła ilości urzędników. Zamiast tego wciąż podnosi podatki,  chce szpiegować internautów i karać tych, którzy ją krytykują.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekcja (od łac. &lt;i&gt;proicere&lt;/i&gt;, wyrzucać przed siebie) — to w  psychologii przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech,  najczęściej negatywnych. Tak nazywa się marketingowa strategia, którą  konsekwentnie stosuje PO. Wiadomo: złe Kaczory to faszyzm, antysemityzm i  prześladowania ateistów. Kto cokolwiek czyta i nie ma zaawansowanej  sklerozy wie, że Lech Kaczyński uznawany był za przyjaciela Izraela, a w  czasach rządów PiS nie karano za nieznajomość katechizmu (PiS-owski  minister zdrowia - Zbigniew Religa - otwarcie przyznawał się do  ateizmu). Jednakże to PiS uchodzi dziś za symbol ugrupowania  totalitarnego, tymczasem podpisująca ACTA Platforma, to obrońca wolności  i demokracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety cudowna strategia przestaje działać. Siłą rozpędu Platforma  wykorzystała dobrą sytuację gospodarczą ostatnich lat, jednakże w  dłuższym okresie szyta grubymi nićmi mistyfikacja rozłazi się w szwach.  Na każdym kroku widać zawalone inwestycje, niekompetencję i wyrzucanie w  błoto publicznych pieniędzy. Państwo próbuje nas szpiegować i mówić, co  dobre, a co złe. Rzeczywistość to bezrobocie, dziurawe drogi, nie  wybudowane autostrady i pociągi jeżdżące 20 kilometrów na godzinę.  Jednak wiadomo, że to robota Kaczora, więc głosujcie na nas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam swoje lata. Dwa razy wyleciałem z pracy za bycie PiS-iorem i wiem,  że Platforma Obywatelska jest wilkiem w owczej skórze. Cynicznym,  bezideowym ugrupowaniem, pod płaszczykiem europejskości i wolności  wynarodawiającym Polskę i prowadzącym ją do ekonomicznej zapaści. By to  dostrzec nie trzeba nosić moherowego beretu. Wystarczy na moment  przestać słuchać medialnego bełkotu i rozejrzeć się wokół. Dlatego  jestem przekonany, że "niezwyciężona Platforma", jak niegdyś  niezwyciężone SLD, zostanie wywieziona na taczkach. Afery, buta i  pogarda dla ludzi zrobią swoje. Mam tylko nadzieję, że stanie się to  zanim doszczętnie zniszczy gospodarkę, ocenzuruje media i założy  wszystkim podsłuchy. Naturalnie, by chronić nas przed PiS...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7256783908346868934?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7256783908346868934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7256783908346868934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/krzywe-zwierciado.html' title='KRZYWE ZWIERCIADŁO.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cefpOgk9niY/Tz_KKEA1sNI/AAAAAAAAAGY/IqCfm1zDYew/s72-c/mirror.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7539868943481405098</id><published>2012-02-13T20:16:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T20:17:12.211+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>CIOPĄGI.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DfyCcdNNcYE/TzlhoZMbC0I/AAAAAAAAAGM/tWHTUjrn5So/s1600/old-canadian-train.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 330px; height: 228px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DfyCcdNNcYE/TzlhoZMbC0I/AAAAAAAAAGM/tWHTUjrn5So/s400/old-canadian-train.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5708701349254466370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem dziś w południe na konferencji Posłanki Marzeny Machałek w sprawie linii kolejowej Jelenia Góra - Warszawa, przez Węgliniec i Legnicę. Nie będę podbierał tematu zawodowym żurnalistom, więc odbiję nieco od głównego wątku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na konferencję zorganizowaną w budynku Starostwa Powiatowego przybyli lokalni samorządowcy i przedstawiciele spółek kolejowych. Ci ostatni opowiadali o dekapitalizacji sieci kolejowej, która od roku 1990 popadała w ruinę. Zamiast 1300 km torów rocznie, wymieniano maksymalnie 500. W efekcie pociąg do Wrocławia, na niektórych odcinkach jedzie 20 kilometrów na godzinę (!!!), a na wielu nie przekracza 60 kilometrów na godzinę. W dzisiejszych czasach to osiągi koreańskiego skutera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trzeba być ekspertem od transportu, by dociec, że raczej nie znajdziemy amatorów podróży w tempie 20 kilometrów na godzinę. Za 29 zł w dwie godziny dojedziemy do Wrocławia busem Kry-Cha. Żeby ktoś chciał jechać pociągiem, pociąg musi być szybszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że samorządowcy walczą o swoje. Rejon Bolesławca, Lubania i Węglińca jest praktycznie pozbawiony połączeń kolejowych z Warszawą. Jelenia Góra z odrapaną stacją i niedobitkami połączeń też nie ma się czym chwalić. Obawiam się jednak, że lata miną nim za rozsądne pieniądze, czystym, eleganckim ekspresem typu TGV w pół godziny dojedziemy do Wrocławia...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7539868943481405098?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7539868943481405098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7539868943481405098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/ciopagi.html' title='CIOPĄGI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DfyCcdNNcYE/TzlhoZMbC0I/AAAAAAAAAGM/tWHTUjrn5So/s72-c/old-canadian-train.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3283345403279488934</id><published>2012-02-11T22:14:00.002+01:00</published><updated>2012-02-11T22:15:14.961+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KARAWANA IDZIE DALEJ.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bFbWJqmTdv4/TzbaTNkTboI/AAAAAAAAAGA/meR6VH_eI3k/s1600/karawana.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 286px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bFbWJqmTdv4/TzbaTNkTboI/AAAAAAAAAGA/meR6VH_eI3k/s400/karawana.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5707989601332981378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem właśnie ze spektaklu zrealizowanego przez Teatr Osób Uzależnionych KARAWANA. Wystawiona w sobieszowskim Muflonie sztuka "Na pełnym morzu" Sławomira Mrożka, w reżyserii Tadeusza Rybickiego powala. Zarówno pod względem profesjonalizmu aktorów, jak i humoru, dynamiki i ekspresji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teatr KARAWANA tworzą osoby uzależnione i wychodzące z uzależnienia. Do jego założenia przyczynili się ludzie spotykający się do tej poryw obrębie jednej grupy terapeutycznej. Teatr powstał we wrześniu 2009 roku przy MDK „Muflon” w Jeleniej Górze. Inicjatorami i pomysłodawcami projektu są: Aleksandra Jarocińska – dyrektor MDK „Muflon”, Bogumiła Błaszczyk – kierownik Poradni Terapii Uzależnień od Alkoholu i Współuzależnienia przy Szpitalu Specjalistycznym MSWiA w Jeleniej Górze oraz Tadeusz Rybicki – reżyser, aktor, członek Stowarzyszenia Teatralnego „CINEMA”, instruktor MDK „Muflon”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już mój drugi spektakl tej grupy, który miałem przyjemność obejrzeć. Poprzednio znakomicie bawiłem się przy "Ubu Królu" Alfreda Jarry'ego. Jako radny cieszę się, że są w Jeleniej Górze ludzie, którzy potrafią robić rzeczy piękne i ważne. Piękne - bo dają duchową ucztę miłośnikom teatru, ważne - bo pozwalają ludziom z problemami alkoholowymi poczuć się nie tylko akceptowanymi członkami społeczeństwa, ale i jego filarami i gwiazdami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym więcej tego typu inicjatyw w Jeleniej Górze. Nie kosztują wiele, a dają radość zarówno wykonawcom, jak i odbiorcom. Szkoda tylko, że żadna z ważnych miejskich osobistości nie uznała za stosowne spędzić wieczoru wędrując z KARAWANĄ po magicznym świecie teatru.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3283345403279488934?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3283345403279488934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3283345403279488934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/02/karawana-idzie-dalej.html' title='KARAWANA IDZIE DALEJ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bFbWJqmTdv4/TzbaTNkTboI/AAAAAAAAAGA/meR6VH_eI3k/s72-c/karawana.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6005625359592826634</id><published>2012-01-26T21:47:00.002+01:00</published><updated>2012-01-26T21:48:43.469+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>"IDIOCI" PRZECIW ACTA.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VAtcofIMgco/TyG8CPf4zhI/AAAAAAAAAF0/AKwVOxLBCOg/s1600/vendetta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-VAtcofIMgco/TyG8CPf4zhI/AAAAAAAAAF0/AKwVOxLBCOg/s400/vendetta.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702045349933796882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młodzi ludzie wyszli na ulice Jeleniej Góry w proteście przeciw ACTA. Nie nasłał ich Jarosław Kaczyński, ani Ojciec Dyrektor. Demonstranci nie mieli partyjnych legitymacji, gotowych transparentów, czy planu napisanego w Warszawie. Wyszli na ulicę, bo obawiają się o swoją wolność.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie będę tubą PiS-u. Opowiem o czymś, co rodzi się samo. Bez "autorytetów moralnych" i jedynie słusznych poglądów. Z niezadowolenia, wściekłości, poczucia, że robią nas w ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Czerwonej Kotlinie dawno już nikt nie cisnął nawet zgniłym jajkiem w znienawidzoną gębę. Od lat jest poprawnie i spokojnie. Pisane przez copywiterow hasła, ustawione oklaski w odpowiednim momencie. Wczoraj jednak coś się stało. Młodzi ludzie, którzy na Facebooku zamieścili powiadomienie o akcji, wyszli na ulice polskich miast. Nikt im nie płacił, nikt nie kazał wyrazić swego niezadowolenia. Po prostu uznali, że tak trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan Niesiołowski, rottweiler Platformy, nazwał ich "idiotami". Kancelaria Premiera Rady Ministrów usunęła 5.000 wpisów Internautów przeciwnych ACTA. Czy to jest wolność, czy początek dyktatury?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego, co sądzimy o ACTA, ważne jest coś innego. Pierwszy raz od dawna, młodzi ludzie wyrazili, co czują i myślą. Że nie są zmanipulowaną przez politycznych marketingowców masą, której jedynym zadaniem jest wrzucenie do urny głosu co cztery lata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś też ludzie w maskach byli pod Ratuszem. Nie widziałem tam Prezydenta, ani radnych PO. Widziałem policję i Straż Miejską. Ku czemu zmierzamy?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6005625359592826634?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6005625359592826634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6005625359592826634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/idioci-przeciw-acta.html' title='&quot;IDIOCI&quot; PRZECIW ACTA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VAtcofIMgco/TyG8CPf4zhI/AAAAAAAAAF0/AKwVOxLBCOg/s72-c/vendetta.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7507578137544755879</id><published>2012-01-22T14:08:00.004+01:00</published><updated>2012-01-26T21:49:21.029+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MIASTO NA SPRZEDAŻ.</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OHDYaFcbRmo/TxwLVOoyjkI/AAAAAAAAAFo/RI8OhE-s-hc/s1600/Sale.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 239px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-OHDYaFcbRmo/TxwLVOoyjkI/AAAAAAAAAFo/RI8OhE-s-hc/s400/Sale.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700443687678545474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Władze Jeleniej Góry ogłosiły noworoczną wyprzedaż. Tanio można nabyć  mieszkanie, lokal użytkowy, czy działkę. Niestety, już w poprzedniej  kadencji PO sprzedała elektrociepłownię, więc biznesu życia raczej nie  zrobimy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcin Zawiła nazwał swój budżet "budżetem ambitnym". Ja nazwałbym go "budżetem ryzykownym". W sytuacji rozchwianego rynku i ryzyka rozpadu Strefy Euro, radosne machanie niebieską chorągiewką i kwieciste mowy mogą nie wystarczyć. Rozdęte plany wydatków nie bardzo mają pokrycie we wpływach. Nie trzeba być ekonomistą by to dostrzec. Wystarczy rozejrzeć się wokół: puste sklepy, nie wynajęte galerie handlowe, młodzi ludzie uciekający do Wrocławia i za granicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By zatkać dziurę w łajbie postanowiono wyprzedać resztę majątku. Dlatego co krok widzimy bannery oferujące miejskie nieruchomości. Niestety, to co pozostało, to zazwyczaj zdekapitalizowane, mało atrakcyjne obiekty, w nieciekawych lokalizacjach. Nic dziwnego, że Prezydentowi nie udało się osiągnąć zaplanowanego poziomu sprzedaży. Martwi mnie jednak co innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się, co będzie, gdy któregoś dnia, sprzedamy ostatnie mieszkanie, ostatni lokal i ostatnią działkę? Skąd weźmiemy pieniądze na inwestycje, szkoły, pensje urzędników? Odpowiedź jest oczywista - z podatków i podniesienia wszystkich opłat, które miasto może podnieść. Zarżniemy więc do końca lokalny biznes, a życie mieszkańców uczynimy niezwykle drogim. Gdy sprzedaje się beztrosko jedyną miejską ciepłownię, firmę nie przynoszącą strat, trudno liczyć na inne rozwiązania. Miasto nie tworzy miejsc pracy, nie próbuje utrzymać komunalnych przedsiębiorstw. Chodzi jedynie o doczekanie następnych wyborów i liczenie, że Kaczyński znowu przerazi czymś Polaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie, jak wielu innych, miałem nadzieję, że Platforma zbuduje drugą Irlandię. Dynamiczną, nowoczesną gospodarkę z niskimi podatkami i przejrzystym systemem prawnym.Miała wszystko czego potrzebowała: czas, poparcie i możliwości. Niestety, obietnice okazały się kolejną, populistyczną papką, przeznaczoną tym razem dla "młodych, wykształconych, z dużych miast". Podobnie sytuacja wygląda i na naszym lokalnym podwórku, gdzie slajdy, toasty i poklepywanie po plecach, zastępują wizję, strategię i efektywne rozwiązania. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7507578137544755879?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7507578137544755879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7507578137544755879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/miasto-na-sprzedaz.html' title='MIASTO NA SPRZEDAŻ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-OHDYaFcbRmo/TxwLVOoyjkI/AAAAAAAAAFo/RI8OhE-s-hc/s72-c/Sale.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7080832617581829482</id><published>2012-01-13T20:26:00.003+01:00</published><updated>2012-01-13T20:29:28.591+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ZBROJNY ZWIĄZEK PRZESTĘPCZY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-hc1Hf2itL7E/TxCFwUASS8I/AAAAAAAAAE4/Er-g-szmi5s/s1600/Wojciech%2BJaruzelski.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hc1Hf2itL7E/TxCFwUASS8I/AAAAAAAAAE4/Er-g-szmi5s/s400/Wojciech%2BJaruzelski.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697200593673800642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;b&gt;Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz  Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który  przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia  stanu wojennego w PRL - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustalono, że generałowie Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian  Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze  zbrojnym, który przygotował i doprowadził do nielegalnego wprowadzenia  stanu wojennego w 1981 r. Sąd uznał, że wybrali taką formę, aby z  zaskoczenia rozwiązać sytuację wynikłą w PRL po zalegalizowaniu NSZZ  "Solidarność".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W uzasadnieniu Sąd orzekł, że wprowadzenie stanu wojennego było efektem  realizacji z góry powziętego planu, nie zaś próbą zapobieżenia  interwencji z zewnątrz - jak wielokrotnie próbował sugerować Wojciech  Jaruzelski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie ulega wątpliwości, że w momencie wprowadzenia stanu wojennego nie  było bezpośredniego zagrożenia zbrojną interwencją ze strony wojsk  Układu Warszawskiego, którego państwa oczekiwały rozwiązania sytuacji w  Polsce poprzez polskie władze - stwierdziła sędzina Ewa Jethon. Sąd  potwierdził - podobnie, jak w zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny - że  dekrety i uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego podjęta przez Radę  Państwa 12 grudnia 1981 r. były nielegalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu czekało na ten wyrok. Zamykamy pewien rozdział mało chwalebnej  historii Polski. Pozostaje jednak zapytać, czemu ustalenie "oczywistej  oczywistości" zabrało przeszło dwadzieścia lat?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7080832617581829482?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7080832617581829482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7080832617581829482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/zbrojny-zwiazek-przestepczy.html' title='ZBROJNY ZWIĄZEK PRZESTĘPCZY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hc1Hf2itL7E/TxCFwUASS8I/AAAAAAAAAE4/Er-g-szmi5s/s72-c/Wojciech%2BJaruzelski.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-738257714244983602</id><published>2012-01-11T23:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-11T23:54:44.790+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>GŁÓD.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-GWLSzu5NxdE/Tw4TDxIWS3I/AAAAAAAAAEs/KcHLs_z78us/s1600/g%25C5%2582%25C3%25B3d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 369px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-GWLSzu5NxdE/Tw4TDxIWS3I/AAAAAAAAAEs/KcHLs_z78us/s400/g%25C5%2582%25C3%25B3d.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5696511534119144306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Znalazłem dziś starą fotografię. Przyznam, że zrobiła na mnie wielkie  wrażenie. Młoda dziewczyna o pięknych oczach, zagłodzona niemal na  śmierć...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na to zdjęcie uświadomiłem sobie, że kotłując się w naszym  grząskim bajorku, gubimy gdzieś jasność spojrzenia. Uganiając się za  "jeszcze nowszą nowością", tracimy z oczu głód, niedostatek, wojnę. Bo  to przecież daleko od naszego czystego i bezpiecznego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich obrazków nie zobaczymy w wiadomościach, ani w newsach na  internetowym portalu. Nie sprzedają się, nie podnoszą oglądalności. Może  jakiś wolontariusz z pomocy humanitarnej wklei parę zdjęć, jakiś  misjonarz... Tymczasem wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Ta sama  planeta pozwala nam jeść i oddychać. Jak zaczadzeni daliśmy się  oczarować świecidełkami marketingowych szamanów. Zamieniliśmy serca na  liczydła, zobojętnieliśmy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-738257714244983602?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/738257714244983602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/738257714244983602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/god.html' title='GŁÓD.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-GWLSzu5NxdE/Tw4TDxIWS3I/AAAAAAAAAEs/KcHLs_z78us/s72-c/g%25C5%2582%25C3%25B3d.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2176989896604241894</id><published>2012-01-05T17:53:00.003+01:00</published><updated>2012-01-11T23:57:17.259+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DARMOWE OBIADY? - TYLKO DLA POLITYKÓW.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Po raz kolejny miasto nie zorganizowało Wigilii dla osób ubogich i  opuszczonych. Szczęśliwie są jednak w Jeleniej Górze ludzie, których Bóg  obdarzył sercem, a nie liczydłem. Ks. dziekan Bogdan Żygadło i  Karkonoskie Stowarzyszenie u Erazma i Pankracego nie zapomnieli o  potrzebujących.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znany liberalny ekonomista Milton Friedman powiedział kiedyś: "Nie  istnieje coś takiego jak darmowe obiady." Tej zasady konsekwentnie od  początku kadencji trzyma się Prezydent Marcin Zawiła, odmawiając  podzielenia się opłatkiem i zafundowania Wigilijnej Wieczerzy tym, z  którymi los obszedł się mniej łaskawie. Nie wynika to bynajmniej z  oszczędności. W zeszłym roku Marcin Zawiła zorganizował luksusowy,  noworoczny bankiet w Hotelu Mercure. Uczestniczyło w nim kilkuset gości,  nie zabrakło szlachetnych trunków, łososia i nastrojowej muzyki. W tym  roku noworoczne przyjecie odbędzie się w Teatrze C.K. Norwida. Jak się  Państwo zapewne domyślacie, ubodzy i samotni nie zostali zaproszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma Obywatelska od początku swego istnienia posiada, delikatnie  mówiąc, "małą wrażliwość na sprawy społeczne". Podczas ostatniej sesji  zwróciłem na to uwagę jednemu z radnych PO, dla którego podwyżka  czesnego za pobyt w bursie szkolnej o 30 % nie była niczym szczególnym.  Patrząc na ubożejące społeczeństwo, wzrost bezrobocia i coraz większą  konkurencję na rynku pracy, postawa taka wydaje się bezduszna. Bo kto,  jeżeli nie państwo, samorządy i politycy ma zadbać o tych, którzy nie  radzą sobie z życiem? Za co bierzemy pensje i diety? Za przecinanie  wstęg i poklepywanie biedaków po plecach???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z własnego doświadczenia wiem, że fortuna bywa kapryśna. Dziś jesteśmy  na szczycie, jutro możemy być na dole. Takie doświadczenie uczy jednak  pokory i pokazuje, co w życiu jest naprawdę ważne. Nie zaszczyty,  bogactwo - ich nie zabierzemy do grobu. Ważni są ludzie. Ci wokół nas i  ci trochę dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katechizm Kościoła Katolickiego naucza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Głodnych nakarmić.&lt;br /&gt;   Spragnionych napoić.&lt;br /&gt;   Nagich przyodziać.&lt;br /&gt;   Podróżnych w domu przyjąć.&lt;br /&gt;   Więźniów pocieszać.&lt;br /&gt;   Chorych nawiedzać.&lt;br /&gt;   Umarłych pogrzebać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że ci, którzy tak chętnie ściskają ręce księży i co niedzielę w  pierwszych ławkach żarliwie wyśpiewują pieśni Bogu, zapomnieli o ludzkim  geście miłosierdzia. Tym bardziej, że nie czynią go z własnej, ale z  publicznej kieszeni.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2176989896604241894?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2176989896604241894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2176989896604241894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/darmowe-obiady-tylko-dla-politykow.html' title='DARMOWE OBIADY? - TYLKO DLA POLITYKÓW.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4748607044184994763</id><published>2012-01-02T20:36:00.001+01:00</published><updated>2012-01-05T17:55:35.973+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>CZY JEST FAJNIEJSZY PREZYDENT NIŻ NASZ?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;- Czy może pan powiedzieć dlaczego stworzony przez pana budżet jest  dziełem doskonałym i dlaczego podejmowane przez pana decyzje nie  znajdują sobie równych w znanych ludzkości samorządach? - tak mniej  więcej wyglądały "spontaniczne" pytania zadawane przez radnych PO  Prezydentowi Marcinowi Zawile podczas sesji budżetowej.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chciałem już Państwu truć przed Sylwestrem o niesmacznym spektaklu,  jakiego uczestnikami byliśmy podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej.  Sprawa od początku była jasna: PO ma większość, SLD nie będzie miało  dyscypliny głosowania, czyli w praktyce poprze budżet, my i Razem dla  Jeleniej Góry trochę pomarudzimy i przegramy. Scenariusz się sprawdził,  choć ze zdziwieniem przyjęliśmy decyzję klubu Miłosza Sajnoga o poparciu  budżetu Platformy. Jeżeli zajadła opozycja w jednym z najważniejszych  głosowań w roku popiera władzę - nic dziwnego, że wszystkim opadły  szczeki. Z punktu widzenia wyniku głosowania nic to jednak nie zmieniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaskoczeniem był jednak dla wszystkich styl w jakim PO chciała ratować  wizerunkowo swoje dzieło. Obszerne, wielostronicowe referaty odczytywane  przez przewodniczących komisji, przypominały najlepsze lata PRL.  Podobnie wyglądały pytania zadawane Prezydentowi, na które ten  odpowiadał, jakby nauczył się odpowiedzi w domu. Była to nieudolna próba  promowania budżetu, który i tak miał przejść, choćby opozycja stanęła  na głowie. Nawet radni SLD kręcili głowami z zażenowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwię się, że Prezydent Zawiła, bystry skądinąd facet, zdecydował się  reżyserować tak żałosny show. Jako posiadający większość w Radzie nie  musi tłumaczyć się ze swoich decyzji i zazwyczaj nawet nie próbuje.  Strategia siły, którą Platforma stosuje od początku kadencji wymaga  konsekwencji. Skoro nawet nie udajemy, że chcemy rozmawiać i wspólnie  szukać najlepszych rozwiązań, trzymajmy się tego. Nie bawmy się w  kiepski teatrzyk, gdzie władza jest jednocześnie egzaminowanym i  egzaminatorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezydent Marcin Zawiła zatrudnił już wielu potrzebnych sobie doradców.  Po ostatniej sesji stwierdzam jednak, że zdecydowanie potrzebuje jeszcze  doradcy do spraw wizerunku i PR. I tym razem nie będą to na pewno  pieniądze wyrzucone w błoto.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4748607044184994763?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4748607044184994763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4748607044184994763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2012/01/czy-jest-fajniejszy-prezydent-niz-nasz.html' title='CZY JEST FAJNIEJSZY PREZYDENT NIŻ NASZ?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7463379220449709090</id><published>2011-12-28T23:04:00.003+01:00</published><updated>2012-01-02T20:38:01.740+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KOBIETA Z BRODĄ I CZŁOWIEK-KROKODYL.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Cz5xJ1tJFhk/TvuS0Q7FIHI/AAAAAAAAAEg/WN36EXCuswU/s1600/brodata%2Bkobieta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 388px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Cz5xJ1tJFhk/TvuS0Q7FIHI/AAAAAAAAAEg/WN36EXCuswU/s400/brodata%2Bkobieta.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691303980706373746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Dziewięć godzin trwały zmagania radnych z budżetem miasta na rok  2012. Politycy wygłaszali płomienne mowy i cięte riposty. Ja jednak w  całej tej grze z wiadomym finałem, zwróciłem uwagę na inną kwestię.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budżet określa co i za ile miasto może zrobić. Nie mówi jednak ani słowa  o jakości finalnego produktu. Wielokrotnie na tym blogu zarzucałem  samorządowcom z PO "robienie czegoś dla samego robienia". Mieliśmy już  niewymiarową halę bez parkingu za 20 milionów, fontannę na pełnym spalin  skrzyżowaniu, czy odbiór miejskiego parku zimą. Rzecz nie w tym, że  miastu nie potrzeba hali sportowej, fajnej fontanny, czy pięknego parku.  Chodzi o to, że nikt nie podejmuje próby, by zrobić coś naprawdę  ekstra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrzmy na tegorocznego Sylwestra. Zamiast megagwiazdy na  jeleniogórskim Rynku zagrają... Czerwone Gitary. Zespół pokolenia  dzisiejszych 60-70-latków, który lata wielkości ma już dawno za sobą.  Czy tak trudno sprawdzić kto bawi się na Placu Sylwestrową nocą? Że nie  są to ludzie w podeszłym wieku, ale ich dzieci i wnuki? Że słuchają  Mroza, Kazika, Pitbulla, czy Lady Gagi?... Że podobnej muzyki słuchają  ludzie, którzy, by spędzić Nowy Rok w Karkonoszach przyjadą z Poznania,  Wrocławia, czy Berlina?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat się zmienia. To, co było modne wczoraj, dziś jest passe, strategia  marketingowa sprzed roku dziś już nie działa. Pora najwyższa, by  Jelenia Góra i jej władze wreszcie się obudziły. Zaczęły korzystać z  nowoczesnych technologii, profesjonalnej promocji, a nie patentów  sprawdzonych podczas wojny rosyjsko-japońskiej. Inaczej przepadniemy i  staniemy się prowincjonalną dziurą z zespołem ludowym i orkiestrą  strażacką.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7463379220449709090?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7463379220449709090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7463379220449709090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/kobieta-z-broda-i-czowiek-krokodyl.html' title='KOBIETA Z BRODĄ I CZŁOWIEK-KROKODYL.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Cz5xJ1tJFhk/TvuS0Q7FIHI/AAAAAAAAAEg/WN36EXCuswU/s72-c/brodata%2Bkobieta.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7841223203161418852</id><published>2011-12-26T12:26:00.004+01:00</published><updated>2011-12-28T23:07:02.026+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>STASIUK W PODRÓŻY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Korzystając z wolnego czasu postanowiłem sięgnąć po książkę Andrzeja  Stasiuka "Dziennik pisany później". To kolejny zbiór reportaży  opisujących podróże autora. Tym razem po Bałkanach.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka rozczarowuje. 165 stron o wymiarach małego albumu zawiera  niewiele treści. Więcej tam marginesów, niż liter, w efekcie za 39,90,-  dostajemy w połowie puste kartki. Sam styl też nie zachwyca: "Betonowe,  kanciaste centrum wypełniał duszny upał. Taryfiarze pod dworcem coś  wykrzykiwali, chwytali bagaże i ciągnęli do swoich rzęchów. Powiedziałem  im, żeby wypierdalali." - i dalej w podobnym stylu. Zdania są krótkie i  ubogie, chronologia wydarzeń porwana i nieskładna. Coś, co zastosowane w  powieści może uchodzić za oryginalność, w przypadku reportażu jest  warsztatowym błędem. Czytelnik gubi się i zastanawia o czym w zasadzie  pisze autor. Złego wrażenia nie jest w stanie zmienić nawet ostatni  rozdział, powtarzający myśli znane z poprzednich książek i nie pasujący  do całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, którzy cenią Andrzeja Stasiuka za głębię przemyśleń i świetnie  budowane zdania uznają, że kończy się jako pisarz. Moim zdaniem jest to  efekt pomieszania pisania z działalnością wydawniczą. Będąc  współwłaścicielem wydawnictwa Czarne może bezkrytycznie wypuszczać na  rynek nawet zupełne gnioty. Powieści sprzedają się dziś kiepsko,  reportaże nieźle. W efekcie mamy Stasiuka reportera. Niestety słabego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że człowiek musi coś jeść i płacić rachunki, przed nami zapewne  wiele podobnych "dzieł". Zanim wierni fani całkiem się zniechęcą, marka  dawnego buntownika pozwoli jeszcze przez jakiś czas utrzymać sprzedaż na  względnym poziomie. Andrzej Stasiuk fascynuje się obecnie Rosją. Czy  w  promocyjnej cenie 99,90,- kupimy niebawem kilkusetstronicowy opis  podroży Koleją Transsyberyjską?: "Czwarty dzień podróży. Śnieg za oknem.  Piję. Przyszedł konduktor. Kazałem mu wypierdalać..." Oby nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pisemko.blogspot.com/2011/11/celebryckie-kompleksy.html"&gt;podobne teksty&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7841223203161418852?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7841223203161418852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7841223203161418852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/stasiuk-w-podrozy.html' title='STASIUK W PODRÓŻY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-932472464634636318</id><published>2011-12-22T19:54:00.001+01:00</published><updated>2011-12-26T12:30:55.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WIGILIJNE SMAKI.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z dzieciństwa najlepiej zapamiętałem Wigilie u swoich dziadków, na  których zbierała się cała rodzina. Wielką choinkę przyozdobioną nieco  staromodnymi ozdobami, chowane na szafie prezenty i smaki, których nie  odnalazłem już nigdy później.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ich domu nie jadało się tradycyjnych dwunastu potraw. Było ich mniej,  jednakże takie, że pamiętam je do dziś. Wieczerzę rozpoczynaliśmy od  barszczu z uszkami. Barszcz, zrobiony z czystego buraczanego soku,  przypominał bardziej krew, niż dzisiejszą wodnistą zupę. Esencjonalny, o  głębokim, wyważonym smaku. Do niego uszka nadziewane grzybami. Nie  pieczarkami, czy inną "hubą", jaką raczą nas dziś markety, ale  prawdziwymi grzybami - zazwyczaj borowikami. Nieduże uszka o cienkim,  delikatnym cieście i zniewalający w smaku barszcz, same w sobie mogłyby  stanowić treść Wigilii. Jednak kulinarny popis dopiero się zaczynał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym rarytasem był karp. Smażony w złotej panierce i na koniec  kilkanaście minut zapiekany ze świeżym masłem pod pokrywką w piekarniku.  Takiego karpia nie jadłem już nigdy więcej, mimo, że jako wędkarz ryb  jadam sporo. Towarzyszyła mu kapusta z grzybami. Po nim serwowano grzyby  w cieście. Moczone wcześniej przez noc, były miękkie, aromatyczne i  soczyste. Do picia lemoniada robiona z prawdziwych cytryn, podawana w  kryształowym dzbanku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób zapomnieć karpia w galarecie. Galareta była przygotowywana z  rybich łbów, a nie żelatyny, co dawało jej niesamowity, pełny smak. Z  krążkami marchewki, podany w wielkiej, przedwojennej salaterce,  prezentował się imponująco. Równie pyszne były towarzyszące mu ryby  faszerowane, zazwyczaj karp lub szczupak. Pokrojone w cienkie plastry,  obłożone naturalną galaretką, miały niezrównany smak. Dziś zjadłbym je z  podawanym do nich ostrym, ręcznie tartym chrzanem, ale jako dziecko  stroniłem od tego kręcącego w nosie dodatku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z deserów najlepiej zapamiętałem kluski z makiem i faworki. Ręcznie  robiony, domowy makaron, z dodatkiem słodkiego maku z bakaliami,  znakomicie wpasowywał się w mój ówczesny, dziecięcy smak. Faworki  natomiast były istnym mistrzostwem świata. Duże, cieniuteńkie i tak  delikatne, że podniesienie ich do ust, by nie pękły, graniczyło z cudem.  Wszyscy byli więc obsypani cukrem-pudrem, ale nikomu to nie  przeszkadzało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie ma już domu moich dziadków. Nie ma ludzi, z którymi łamaliśmy  się opłatkiem. Karpia zastąpiła sola lub panga. Kupujemy gotowe uszka i  gotowe ciasta. Wiem, że Święty Mikołaj nie istnieje i nie daje  prezentów, gdy wzejdzie pierwsza gwiazdka. Jednak mimo upływającego  czasu, wciąż mam w pamięci rodzinę zebraną przy wielkim stole, kuchenne  zapachy i oczekiwanie na najpiękniejsze święta w roku. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-932472464634636318?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/932472464634636318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/932472464634636318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/wigilijne-smaki.html' title='WIGILIJNE SMAKI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3038473029300783112</id><published>2011-12-17T21:36:00.005+01:00</published><updated>2011-12-22T19:56:46.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NA STAROŚĆ - BEZDOMNOŚC?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Rządowy program aktywizacji zawodowej osób po 50-tym roku życia  okazał się totalną klapą - przyznaje Jan Krzysztof Bielecki. Bezrobocie  po 50-tce wynosi ponad 20%. Podniesienie wieku emerytalnego spowoduje,  że tysiące starszych osób wyląduje na bruku, nie mogąc sprostać  konkurencji ze strony młodszych, lepiej wykształconych pokoleń.  Tymczasem w budżecie nie ma środków ani na zasiłki, ani na wcześniejsze  emerytury.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś się mocno porąbało w naszej Ojczyźnie. Lewica, zamiast bić na alarm z  powodu ubożenia społeczeństwa, wdzięczy się do gejów i zajmuje  legalizacją marychy. Zupełnie, jakbyśmy byli dostatnim krajem, gdzie  największym zmartwieniem obywatela jest wybór pomiędzy Mercedesem, a  BMW. Tymczasem przyszłość nie wygląda różowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Krzysztof Bielecki odsłonił bardzo ważny problem. Podniesienie wieku  emerytalnego spowoduje większą konkurencję na rynku pracy. Już dziś na  Dolnym Śląsku uruchamiane są programy zachęcające pracodawców do  zatrudniania osób po czterdziestce, bo utrata pracy w tym wieku oznacza  często wieloletnie bezrobocie. Nie wiem, jak rząd zamierza więc sobie  poradzić z bezrobotnymi sześćdziesięciolatkami, skoro już  czterdziestolatkowie nie mogą znaleźć pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasiłek dla bezrobotnych można brać maksymalnie 18 miesięcy. Potem  musimy radzić sobie sami. W świecie, gdzie ilość informacji podwaja się  co roku, starsi ludzie nie mają szans. Niczym Titanic z pijaną załogą i  grającą wesoło orkiestrą zmierzamy ku górze lodowej. Nie ma żadnej  wizji, żadnego sposobu wyjścia z matni. Wciąż powtarza nam się te same  bajki o rosnącej konsumpcji. Konsumpcja rośnie, podczas gdy dochody  spadają... Ekonomiczny cud? - Nie, kredyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom zadłużenia nigdy w historii ekonomii nie był tak wysoki. Jedynym  sposobem na utrzymanie płynności systemu jest dodrukowanie przez rząd  pieniędzy, a to oznacza inflację. Pamiętam ją doskonale z studenckich  lat 90-tych, gdy codziennie cena chleba była wyższa. Ludzie tracili  oszczędności całego życia, plajtowały firmy. Dla wielu polskich rodzin  ten okres kojarzy się z najgorszym koszmarem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc boję się przyszłości. Bezrobocia, inflacji i  gospodarczej zapaści. Nie widzę też nikogo, kto potrafiłby coś więcej  niż tylko uczenie kłapać dziobem przed kamerą. "Rząd się wyżywi" -  stwierdził kiedyś Jerzy Urban. I dziś ci biorący wielotysięczne rządowe i  samorządowe pensje nie muszą niczego się obawiać. Może tylko zamienią  błyszczące limuzyny na opancerzone, a wokół swoich rezydencji rozciągną  kolczasty drut po napięciem. Bo spokojnie na pewno nie będzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3038473029300783112?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3038473029300783112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3038473029300783112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/na-starosc-bezdomnosc.html' title='NA STAROŚĆ - BEZDOMNOŚC?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7637496331232293467</id><published>2011-12-16T14:51:00.001+01:00</published><updated>2011-12-16T14:54:29.547+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>UNIA, CZY MUMIA?...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Radosław Sikorski błyszczy na salonach za pchanie Polski w łapy  europejskich biurokratów. Jednakże proponowany przez niego federalizm,  jest równie chorą ideą, jak obecny kształt Unii.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam zajęcia na ostatnim roku studiów. Sympatyczny niemiecki  profesor przez pół roku tłumaczył nam konstrukcję polityczno-prawną Unii  Europejskiej. Pomimo naszego zainteresowania, mało kto po paru dniach  pamiętał, kto za co w tym tworze odpowiada i jakie są kompetencje  poszczególnych organów. Na podobne zajęcia trafiłem kilka lat później,  gdy Polska była już krajem członkowskim. Niestety, i tym razem  konstrukcja wydała się pokręcona, kompetencje niejasne, za zasady mętne.  Badania potwierdzają zresztą, że większość Europejczyków nie ma  pojęcia, jak działa Unia. Ba, nie wiedzą nawet, kto jest jej  Prezydentem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś minister Sikorski proponuje stworzenie z Unii federacji.  Federacjami są takie kraje jak USA, Australia, Kanada, czy Niemcy.  Państwa federacyjne należą w świecie do mniejszości. Z ponad 160 państw  członkowskich ONZ jest ich około 30. Zazwyczaj federacje powstają na  bazie wspólnej historii, wspólnej religii i wspólnego języka. W Unii  Europejskiej dzieli nas historia, religia i język.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próby budowania jednego państwowego organizmu na bazie państw o silnym  poczuciu narodowej tożsamości, zwykle spełzały na niczym. Wystarczy  przypomnieć sobie Związek Radziecki,który, gdy tylko osłabł militarnie,  natychmiast rozleciał się na dziesiątki niepodległych republik. Głoszona  przez lewicę idea internacjonalizmu, w praktyce okazywała się być  fikcją, jak wszystkie socjalistyczne dogmaty zresztą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na historyczne doświadczenia, mało prawdopodobne jest by udało  się stworzyć jednolite Państwo Europejskie. Do dziś podróżując po  krajach Unii trudno dogadać się po angielsku, pomimo, że wszyscy uczą  się tego języka. Przepisy prawne są różne w każdym kraju, w jednym wolno  jechać po piwie, w innym nie. Odmienne są systemy gospodarcze, co widać  doskonale przyglądając się szalejącemu kryzysowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jestem przeciwnikiem europejskiej otwartości? Nie. Fajnie jest wypić  kawę w Paryżu, czy popatrzeć na piękne Włoszki w Rzymie. Jednakże to  czym dzisiaj jest Unia, przypomina kolosa na glinianych nogach. Kolosa,  którego podtrzymują chciwe ręce unijnych urzędników i polityków, którzy  marzą o cieplej i świetnie płatnej brukselskiej posadce. Jestem  przekonany, że Unia albo stanie się jednolitym państwem, z jednym  prawem, jednym urzędowym językiem i jedną walutą albo się rozleci. Jako,  że bardziej prawdopodobny jest drugi wariant, od lat zachęcam do  maksymalnego wykorzystania unijnych środków. Dopóki jeszcze są...   &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7637496331232293467?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7637496331232293467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7637496331232293467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/blog-post_16.html' title='UNIA, CZY MUMIA?...'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4360098734983944683</id><published>2011-12-11T15:04:00.003+01:00</published><updated>2011-12-16T14:54:11.364+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PRAWDZIWE PROBLEMY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Ostatnie Państwa komentarze wskazują na ciekawą tendencję. Mniej  denerwują Was już same "PiS-iory", ale raczej treść tego, co PiS-iory  mówią. Macie dość dyskusji o Katastrofie Smoleńskiej, interesują Was za  to problemy gospodarcze Jeleniej Góry.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dobra tendencja. Żyjemy tutaj i mimo, że dotykają nas decyzje  podejmowane w Warszawie i Brukseli, mamy na nie niewielki wpływ. Możemy  jedynie popsioczyć, naiwnie licząc, że kogoś to obchodzi. Zupełnie  inaczej sprawa wygląda na niwie samorządu. Możliwości działania są  znacznie większe. O ile rządzący mają wizję i chęci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie na przykład denerwują budowane bez głębszej refleksji galerie i  obiekty wielkopowierzchniowe. Wykańczają one lokalny biznes, który  miasta nic nie kosztuje - sam płaci składki ZUS, podatki i zatrudnia  ludzi. Wszyscy pamiętamy targowisko przy ulicy Kilińskiego, na którym  miało powstać multikino i galeria. Kupców wyrzucono, plac sprzedano, a z  wielkich planów wyszło gó... Tak wygląda polityka gospodarcza miasta.  Ekipy w Ratuszu się zmieniają, jednak pomysły wciąż tak samo głupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego miasto zamiast wspierać budowę niewynajmowalnych pustostanów  nie zacznie budować mieszkań? Koszty materiałów budowlanych od dawna nie  były tak niskie... Czemu nie dać młodym ludziom na początek własnego  kąta? Gdy będą mieli gdzie mieszkać, gdy nie będą rwać włosów z głowy,  jak spłacić zaciągnięty na czterdzieści lat kredyt, może zaczną zakładać  firmy, tworzyć miejsca pracy? Mieszkamy w pięknej okolicy i potrzeba  tylko trochę inwencji, by zamienić to wszystko w złoto. Tak, jak przed  wojną robili to Niemcy, wabiąc spragnionych górskich widoków  Berlińczyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopóki samorządowcy nie zrozumieją, że sensem ich istnienia jest poprawa  życia mieszkańców, nie ruszymy z miejsca. Straszenie Kaczyńskim,  pogromami gejów i ateistów, działa może w otumanionej Warszawie, ale na  pewno nie działa u nas. Jeżeli nie weźmiemy się ostro do roboty, nie  stworzymy szans dla młodych ludzi, przedsiębiorców, hotelarzy,  restauratorów, za parę lat z Jeleniej Góry pozostanie prowincjonalny  slums zamieszkały jedynie przez Prezydenta Miasta i jego świtę.  Pozostali wyjadą albo zdechną z głodu. "Jelenia górą!"? - wciąż jeszcze  mamy szanse.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4360098734983944683?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4360098734983944683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4360098734983944683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/blog-post.html' title='PRAWDZIWE PROBLEMY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1439716460667795510</id><published>2011-12-06T17:20:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T15:04:05.553+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DR STEFANIA ŻELASKO ZASŁUŻONĄ DLA MIASTA JELENIEJ GÓRY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Dr Stefania Żelasko, starszy kustosz dyplomowany, kierownik Działu  Szkła Artystycznego Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze, została dziś  głosami wszystkich radnych uhonorowana tytułem Zasłużonej dla Miasta  Jeleniej Góry.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Stefania Żelasko w 1976 r. ukończyła studia na wydziale historii sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- w latach 1976-79 podróżowała po Europie i Ameryce Płn.&lt;br /&gt;- w latach 1980-83 pracowała w Biurze Dokumentacji Zabytków w Legnicy&lt;br /&gt;- od 1983 r. do dziś pracuje w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze w  Dziale Szkła Artystycznego; od 2006 r. na stanowisku kierownika&lt;br /&gt;- w 1988 r. ukończyła studia podyplomowe z zakresu muzeologii na Uniwersytecie Jagiellońskim&lt;br /&gt;- w 1999 r. podjęła studia doktoranckie w Instytucie Polskiej Akademii  Nauk Warszawie, ukończone w 2002 r. obroną pracy, pisanej pod kierunkiem  prof. dr hab. Ireny Huml. Temat: „Huta szkła Josephine w Szklarskiej  Porębie 1842-1900”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas pracy w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze przygotowała kilkadziesiąt wystaw, w tym wiele zagranicznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Żelasko jest autorką szeregu znakomitych publikacji na temat historii szklarstwa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• „Polskie szkło współczesne ostatniej dekady XX wieku”&lt;br /&gt;• „Graeflich Schaffgotsch’sche Josephinehutte. Kunstglasfabrik in  Schreiberhau u. Franz Pohl 1842-1900, Muzeum Szkła Passau 2005 r. (400  s., 150 il.)&lt;br /&gt;• „Szkło europejskie w zbiorach Muzeum Karkonoskiego, Jelenia Góra 2006” 100 s., 120 il.)  3 wersje językowe&lt;br /&gt;• „Huta Josephine. Secesja, art deco, modernizm 1900-1950”, 3 wersje językowe (510 s., 1800 il.), Muzeum Szkła w Passau&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymała liczne granty i stypendia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• w latach 2001-2008 czterokrotnie uzyskiwała stypendia Ministra Kultury  i Dziedzictwa Narodowego (kwartalne, półroczne i roczne) na  przeprowadzenie badań w dziedzinie szkła&lt;br /&gt;• stypendia z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej na kwerendy w zbiorach  muzealnych i bibliotecznych na terenie Niemiec&lt;br /&gt;• została odznaczona srebrnym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez 5 lat prowadziła seminarium  ze sztuki szklarskiej dla studentów  wydziału historii sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego i seminarium nt.  konserwacji witraży w ASP we Wrocławiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Stefania Żelasko od ponad 20 lat zajmuje się historią szkła na Śląsku  a także polskim szkłem współczesnym.  Jest wielkim autorytetem w tej  dziedzinie, szczególnie docenianym za granicą. Współpracuje ze  wszystkimi muzeami czeskimi, niemieckimi i fińskimi o profilu  szklarskim,  np. Muzeum w Passau, gdzie znajduje się największa na  świecie kolekcja szkła śląskiego, czy Corning Museum of Glass w Nowym  Jorku.  Z jej wiedzy, doświadczenia korzystają domy aukcyjne.  Udowodniła, że szkło  uważane przez lata za czeskie czy niemieckie,   wytwarzane było na terenie hut śląskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozyskała dla zbiorów bardzo cenne obiekty, często w darze lub za  symboliczną cenę. Znajomość środowiska i autorytet, jakim cieszy się  wśród artystów - szklarzy, kolekcjonerów,  właścicieli – wykorzystywała  skutecznie do powiększania zbiorów Muzeum Karkonoskiego o unikatowe,  niedostępne dla innych  zainteresowanych pozycje. Bardzo skutecznie  aplikowała również o środki na zakup kolejnych eksponatów: w fundacjach,  u sponsorów, w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracuje z wielką pasją. Promuje polskie szklarstwo współczesne i szkła  historyczne o proweniencji śląskiej. Stworzyła kolekcję autorską  polskiego szkła współczesnego. Dzięki przemyślanej i fachowej polityce  oraz przyjacielskim kontaktom z artystami buduje autorską kolekcję  wysokiej klasy rzeźb unikatowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy tych wszystkich talentach, dr Stefania Żelasko pozostała osobą  skromną, ciepłą  i całkowicie oddaną szklarstwu i muzealnictwu  polskiemu. Cieszę się niezmiernie, że Rada Miejska Jeleniej Góry  ukoronowała jej karierę tym zaszczytnym tytułem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1439716460667795510?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1439716460667795510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1439716460667795510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/dr-stefania-zelasko-zasuzona-dla-miasta.html' title='DR STEFANIA ŻELASKO ZASŁUŻONĄ DLA MIASTA JELENIEJ GÓRY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-329042178758483169</id><published>2011-12-03T14:47:00.002+01:00</published><updated>2011-12-06T17:22:28.021+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NIEPEŁNOSPRAWNI W JELENIEJ GÓRZE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziś Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Warto więc zastanowić się, jak żyje się w Jeleniej Górze niepełnosprawnym. Czego oczekują i co ich denerwuje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem wykluczenia osób niepełnosprawnych i barier architektonicznych nie jest mi obcy. Moja przemiła sąsiadka wylądowała na wózku i codziennie mogę obserwować jak wygląda pokonywanie schodów w wieżowcu, wsiadanie do windy, czy samochodu. Szczęśliwie, jako osoba wielkiego ducha i wielkiej żywotności, nie poddała się, ale zachowała dawną werwę i poczucie humoru. Niestety, pewnie nie wszyscy są tak silni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się jednak, że coś w temacie niepełnosprawności drgnęło. Większość obiektów użyteczności publicznej jest dostępna osobom na wózkach, niektóre instytucje pozwalają wchodzić psom-przewodnikom niewidomych. Małym sukcesem Komisji Prawa i Spraw Społecznych, której jestem członkiem, będzie utworzenie stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych obsługujących miejski system monitoringu. Pozwoli to poprawić jakość elektronicznego dozoru, a z drugiej strony zwiększy ilość strażników na ulicach - tam, gdzie są najbardziej potrzebni. Moje wstępne rozmowy z młodymi ludźmi z niepełnosprawnością świadczą o tym, że pomysł się podoba. Chętnych do pracy nie powinno więc zabraknąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zmienia to jednak faktu, że miasto wciąż zatrudnia za mało osób niepełnosprawnych. Prezydent Marcin Zawiła zapowiedział zmiany w tym zakresie. Trzymam go za słowo, bo zamiast płacić kary, lepiej utworzyć miejsca pracy i walczyć z wykluczeniem nie tylko gładkimi mowami i mądrym kiwaniem głową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam też na pierwszego niepełnosprawnego radnego miejskiego. Z całą pewnością znacznie lepiej ode mnie będzie potrafił reprezentować swoje środowisko i wskazać kluczowe problemy. Jako PiS zapraszamy wszystkich chętnych do biura posłanki Marzeny Machałek przy ul. Długiej 4/5 na herbatę, ciasteczko, rozmowę i do współpracy. Jesteście zawsze miłymi gośćmi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-329042178758483169?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/329042178758483169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/329042178758483169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/niepenosprawni-w-jeleniej-gorze.html' title='NIEPEŁNOSPRAWNI W JELENIEJ GÓRZE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8516202395911761361</id><published>2011-12-01T20:20:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T20:21:17.989+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NOWA KOALICJA W JELENIEJ GÓRZE?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ponad podziałami, ponad partyjnymi sloganami, tworzy się w Jeleniej Górze zaczyn porozumienia. Merytorycznej, rozważnej dyskusji nad problemami miasta i sposobami na ich rozwiązanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mija rok od ukonstytuowania się Rady Miasta. Jedni z niej odeszli, przyszli inni. Poznaliśmy się i bardziej zwracamy uwagę na to, jakimi jesteśmy ludźmi, niż na partyjny znaczek w klapie. Uczymy się rozmawiać ze sobą, słuchać i rozumieć adwersarzy. Nie wiem, czy jest to tylko moje wrażenie, ale coraz łatwiej jest wspólnie podejmować decyzje. Może to kameralny klimat komisji sprzyja łagodzeniu obyczajów? Może brak kamer i dziennikarzy? Nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewodniczyłem Komisji Statutowo-Organizacyjnej, a obecnie przewodniczę Komisji Kultury. Jestem członkiem Komisji Prawa i Spraw Społecznych. W każdej z nich, choć w różnym składzie, podejmujemy decyzje praktycznie jednogłośnie. Zanim zagłosujemy, próbujemy się wzajemnie przekonać, sprawdzamy siłę swoich argumentów. I nawet w tak trudnych sprawach jak decydowanie o nominacjach do tytułów Honorowych Obywateli Jeleniej Góry, potrafimy zachować obiektywizm i szukać kompromisu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego czasem zastanawia mnie, dlaczego ta dobra, merytoryczna współpraca w komisjach, nie jest widoczna podczas sesji? Jaki diabeł wstępuje w radnych, gdy zaopiniowane wcześniej sprawy nagle działają jak płachta na byka? Przecież nawet te najbardziej gorące spory, dotyczące np. hali "Mechanika", czy fontanny, nie są tematami politycznymi! To czy ktoś wierzy, że samolot z Prezydentem zestrzelili Ruscy, czy też słysząc to puka się w głowę, nie ma żadnego przełożenia na dyskusję o kosztach inwestycji, czy lokalizacji miejskiego wodotrysku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku mojej kadencji w Radzie powtarzam, że na poziomie samorządu poglądy polityczne powinniśmy schować do szuflady. Bo podobnie jak nasza opinia na temat małżeństw homoseksualnych, czy legalizacji palenia trawki, nie mają one żadnego wpływu na bieżące problemy. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z kłopotów miasta, wszyscy chcemy, by było piękne, bogate i bezpieczne. Ani PO, ani PiS, czy SLD nie modli się o bezrobocie i gospodarczą zapaść. Dlaczego więc publicznie nie potrafimy się dogadać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem jednak optymistą. Wierzę, że im lepiej będziemy się poznawać, tym łatwiej będzie nam podejmować decyzje mądre i pozbawione politycznego populizmu. Tylko w ten sposób mamy szanse, by nie wpakować Jeleniej Góry w gospodarczą zapaść, promować najlepsze pomysły i najlepszych ludzi. Nadchodzący kryzys wymaga nowego myślenia, dlatego jestem pewien, że to się uda.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8516202395911761361?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8516202395911761361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8516202395911761361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/12/nowa-koalicja-w-jeleniej-gorze.html' title='NOWA KOALICJA W JELENIEJ GÓRZE?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8881151470429054372</id><published>2011-11-29T21:03:00.002+01:00</published><updated>2011-12-01T20:22:41.685+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>W CO SIĘ BAWIĆ?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Po dzisiejszej Komisji Kultury straciłem humor. Analizowaliśmy  propozycje budżetu na przyszły rok pod kątem wydarzeń kulturalnych. Nie  wygląda to najlepiej. Nie będzie Święta ul. 1 Maja, bo "jego koncepcja  się wyczerpała", na długi majowy weekend, na który przyjadą w Karkonosze  tysiące gości, nie ma dotąd  pomysłu, a podczas Sylwestra młodych ludzi  porwą do zabawy... Czerwone Gitary... W sumie jestem już zmurszałym  starociem, ale nawet ja chętnie posłuchałbym czegoś, co nie było  przebojem w czasach mojej mamy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leży promocja miasta. Nie wiem jak Państwo, ale ja na Facebooku nie  zauważyłem żadnej aktywności Jeleniej Góry. Nie dostaję informacji o  wydarzeniach, ani lokalnych newsów. A przecież Prezydent zatrudnił  specjalnego doradcę od tych spraw. Na jeleniogórskich portalach promocja  ogranicza się do przesyłanych im lakonicznych informacji, podawanych  często z błędami - jak było to np. podczas sobotniego zlotu Alfa Romeo.  Brakuje profesjonalnych reklam, zachęcających mieszkańców do obejrzenia  spektaklu, uczestnictwa w koncercie, czy kursie malarstwa dla dorosłych  (jest coś takiego). Na świetnym spektaklu Teatru Osób Uzależnionych  "Karawana" w sobieszowskim Muflonie spotkałem garstkę widzów. A "Ubu  Król" w ich brawurowym wykonaniu to przedstawienie, które naprawdę warto  było zobaczyć. Tym bardziej, że wstęp wolny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dotąd nie  ma współpracy Jeleniej Góry z ościennymi gminami. Wszyscy  pamiętamy dni, kiedy w Jeleniej Górze, Karpaczu i Szklarskiej mamy  jednocześnie koncert megagwiazdy. Potem przez wiele tygodni nie dzieje  się nic. A przecież wystarczyłoby parę telefonów pomiędzy urzędnikami.  Cieplicka Przystań Twórcza nadal nie doczekała się nowej lokalizacji,  podobnie jak nie wiadomo, co zrobić z budynkiem Muzeum Przyrodniczego,  gdy już zostanie przeniesione. Coś się wymyśli. Na szybko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jeleniogórskiej kulturze jest jakiś dziwny marazm. Czasem odnoszę  wrażenie, że ludzie, którzy powinni tryskać pomysłami, nie mają już nic  nowego do zaproponowania. Może pora na pokoleniową zmianę? Młodym  energii, pomysłów i chęci działania nie brakuje. Trzeba im tylko dać  szansę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8881151470429054372?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8881151470429054372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8881151470429054372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/11/w-co-sie-bawic.html' title='W CO SIĘ BAWIĆ?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2086347253058564506</id><published>2011-11-23T19:23:00.002+01:00</published><updated>2011-11-23T19:25:38.437+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>CELEBRYCKIE KOMPLEKSY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lubię prozę Andrzeja Stasiuka, szczególnie jego ostatnie utwory. Klimat pogranicza, obrazki z Dukli, opowieści o małych miasteczkach i zwyczajnych problemach. W pewien sposób odnajduję w tym siebie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stasiuk to ciekawa postać. Buntownik, outsider, który porzucił Warszawę dla Wołowca w Beskidzie Niskim. Taki człowiek potrafi zainteresować, postanowiłem więc wysłać do niego maila. Przeprosiłem za zabranie czasu, wyraziłem uznanie dla pisarskiej sztuki, pozdrowiłem z Karkonoszy, w których mieszkam. Ot - zwykły, lakoniczny liścik, jakich wiele dostaje zapewne każda znana osoba. Niestety "Mistrz" nie znalazł siły, by w odpowiedzi napisać chociaż: "Dzięki!".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu uczono mnie, że na listy należy odpisywać. Naturalnie, każdy ma prawo do prywatności, ale osoby sławne, które w końcu żyją ze swej popularności, powinny brać pod uwagę, że ludzie lgną do nich i szukają z nimi kontaktu. Cóż, celebryci najwyraźniej nie rozmawiają ze śmiertelnymi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem pożegnać swoje złudzenia związane z wizją Andrzeja Stasiuka, jako sympatycznego faceta, do którego można zagadać, licząc na wzajemność. Wysłałem maila z ubolewaniem, że mimo miłej treści, nie zechciał odpowiedzieć. O dziwo, tym razem "Mistrz" odpisał. Nie była to jednak odpowiedź, której można by się spodziewać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;"urażona wielkość to polska specjalność. a niby dlaczego miałbym odpowiadać? bo był Pan łaskaw zapytać? no bez jaj. i jeszcze wieśniackie komplksy "celebryckie" Panu z butów wychodzą."&lt;/span&gt; (pisownia oryginalna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie było to ani miłe, ani szczególnie wyszukane. W dobie Facebooka i Twittera, gdy wieczorami swobodnie rozmawiamy z osobami znanymi z telewizyjnych ekranów, nie trudno zauważyć, że świat się zmniejszył. Przekaz przestał być jednostronny, stał się relacją. Można zapytać, jakiego psa ma Piotr Tymochowicz, zobaczyć fotki z wakacji Anny Korcz, czy pożartować z Jolantą Szczypińską. Nikt się o to nie obraża, nikt nie traktuje jako naruszenia prywatności. Na tym tle Stasiuk mocno rozczarowuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal czytam książki pisarza z Wołowca. Pozostaną one dla mnie jednak już tylko zgrabną fikcją nie odbijającą w istocie żywego człowieka. Świat wokół nas to też nastawiona jedynie na zysk fikcja, jednakże czasem chciałoby się znaleźć coś, co jest prawdziwe.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2086347253058564506?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2086347253058564506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2086347253058564506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/11/celebryckie-kompleksy.html' title='CELEBRYCKIE KOMPLEKSY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3004196289466841448</id><published>2011-11-18T17:14:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T17:15:46.020+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ADOPTUJ PSIAKA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Miasto Jelenia Góra przymierza się do odłowu bezpańskich psów. Inicjatywa to dobra, bo bezpańskie psy stanowią zagrożenie dla dzieci, przechodniów, a poza tym brudzą. Jednakże to tylko część problemu. Co bowiem stanie się z psami po odłowieniu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem wielkim "psiarzem" i myśl o hyclu ganiającym z pętlą po ulicach nie jest miła memu sercu. Jednakże zarówno Straż Miejska, jak i mieszkańcy wielokrotnie upominali się o rozwiązanie problemu bezpańskich psów. O ile finanse pozwolą, wygląda na to, że czworonogi bez dozoru będą odławiane. Dokąd trafią potem? Czy zostaną uśpione, gdy nikt się po nie nie zgłosi? - nie wiadomo. Dlatego chciałbym zainicjować program adopcji psów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstępnie zainteresowanie akcją wyraziła już Straż Miejska. Mam nadzieję, że Prezydent Marcin Zawiła - posiadacz terriera szkockiego, również pochyli się z troską nad problemem. Każdy miłośnik psów, zamiast kupować drogiego "rasowca" może przygarnąć machające ogonem biedactwo, spragnione bliskości człowieka, serca i ciepłego kąta. Nie kosztuje to wiele, a jestem pewien, że ten dobry uczynek będzie zapisany w niebie. Liczę więc, że tym razem obędzie się bez partyjnych gierek, bo idea jest ważna i szlachetna. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3004196289466841448?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3004196289466841448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3004196289466841448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/11/adoptuj-psiaka.html' title='ADOPTUJ PSIAKA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7232789256315140091</id><published>2011-11-09T13:11:00.002+01:00</published><updated>2011-11-09T13:34:03.771+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>N - JAK NIEPODLEGŁOŚĆ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przed nami kolejne Święto Niepodległości. Dla jednych okazja do patriotycznej refleksji, dla innych czas politycznych manifestacji i ulicznej zadymy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawne święto Piłsudczyków zawłaszczyła dziś narodowa prawica i geje. Myślę, że jednak nie o tym w tym powinno chodzić. Bo czym jest niepodległość? Czy należy tylko do prawicy? Myślę, że nie. Na naszą wolność pracowali endecy, konserwatyści, socjaliści, ludowcy, "żołnierze wyklęci" i tysiące Polaków przez lata zaborów pielęgnujących język, kulturę i tradycję. Każdy z nich dołożył cegiełkę do budowli, w której dziś dane jest nam żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym dniu powinniśmy spojrzeć na to, co nas łączy, a nie na to, co dzieli. Odnaleźć sens i radość życia właśnie tutaj, w miejscu, gdzie nigdy nie będziemy obcy. Nawet za cenę niższego standardu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu z nas nie jest lekko. Wielu opuszcza swe rodziny i szuka domu w innym kraju. Wielu na stare lata by przeżyć, musi wyciągać rękę po chleb albo grzebać w śmietniku. I to jest rzecz, na którą nie można się godzić. Dostatnie i bezpieczne życie Polaków powinno być celem polityków i samorządowców, w miejsce nieustannej gonitwy za władzą i pozycją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zacytuję Marszałka Piłsudskiego, który najlepiej wyraził chyba istotę niepodległości:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcemy Polski Niepodległej, abyśmy tam mogli urządzić życie lepsze i sprawiedliwsze dla wszystkich.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7232789256315140091?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7232789256315140091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7232789256315140091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/11/n-jak-niepodlegosc.html' title='N - JAK NIEPODLEGŁOŚĆ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7662595353472658812</id><published>2011-11-04T20:49:00.000+01:00</published><updated>2011-11-04T20:50:15.898+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>JELENIA GÓRA NA OUCIE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Co najmniej 11 z 16 uczestników Euro 2012 wybierze podczas mistrzostw bazę pobytową w Polsce - podaje portal sport.pl. Największym zainteresowaniem cieszą się okolice Trójmiasta i Krakowa. O Jeleniej Górze nie słychać ani słowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakość rządzących powinniśmy oceniać nie po programach i deklaracjach, ale po czynach. Prezydent Marcin Zawiła oczarował wyborców hasłem "Jelenia górą", wygląda jednak na to, że o ile na tą górę nie zstąpi z nieba Bóg, rysuje się przed nami czarna przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy wieczorny spacerek po centrum w środku tygodnia, by zacząć tracić nadzieję. Puste sklepy, puste galerie handlowe, puste ulice. Obraz umierającego, prowincjonalnego miasteczka. Z wrocławskiego lotniska do Jeleniej Góry autokarem daleko i kręto, pociąg jedzie w tempie dyliżansu. Pomimo niewątpliwych walorów krajobrazowych, które przed wojną docenili berlińczycy, nadal nie ma pomysłu uczynienie z naszego miasta klejnotu Karkonoszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ponad 10 % bezrobociem, brakiem nowych inwestycji i oferty dla młodzieży, jesteśmy skazani na porażkę. Fontanną na ulicy Wolności nie przyciągniemy ani piłkarzy, ani przedsiębiorców, ani turystów. Możemy naturalnie dalej mydlić oczy PiS-em, "demonem patriotyzmu" albo inwazją obcych. Nie zmieni to jednak faktu, że deklaracje i przemowy zastępują czyny. Podnosimy podatki, nie tworzymy miejsc pracy nie lobbujemy w sprawie szybkiej trasy do Wrocławia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy widzę jakieś światełko w tunelu? Pewnie. Może doradca Prezydenta od Facebooka uratuje miasto? Kto wie... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7662595353472658812?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7662595353472658812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7662595353472658812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/11/jelenia-gora-na-oucie.html' title='JELENIA GÓRA NA OUCIE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6550261717232722207</id><published>2011-10-31T18:44:00.005+01:00</published><updated>2011-10-31T18:52:40.813+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WSPOMNIEŃ CZAR...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;div id="body"&gt;&lt;form onsubmit="return checkForTrAndSubmitForm();" action="/post-create.do" method="POST" name="stuffform" id="stuffform"&gt;&lt;div style="width:90%;"&gt;&lt;div style="padding-top: 15px;" id="RichEdit"&gt;&lt;div id="editarea"&gt;&lt;div unselectable="on" id="richbars"&gt;&lt;div style="display: block;" unselectable="on" id="formatbar"&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;div style="display: block;" class="vertbar"&gt;&lt;span style="display: block; color: rgb(255, 255, 255);" class="g"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="display: block; color: rgb(255, 255, 255);" class="w"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Hubert Papaj wytyka politycznym przeciwnikom działalność w poprzednich formacjach politycznych. Cóż każdy ma prawo do zmiany poglądów. Nawet i Pierwszy Zastępca Prezydenta, którego nazwisko znajdziemy na liście wyborczej... Samoobrony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/form&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bawiąc się w badanie politycznej przeszłości, bystry Internauta bez problemu znajdzie promującego dziś "cnotę normalności" Huberta Papaja na liście kandydatów do samorządu z ramienia ugrupowania Andrzeja Leppera. Uzyskał mizerny wynik 37 głosów. Kandydatem na Prezydenta Jeleniej Góry był wtedy kontrowersyjny Grzegorz Niedźwiedzki. Gdyby Samoobrona w Jeleniej Górze wygrała, Hubert Papaj zamiast Pierwszym Zastępcą Prezydenta Marcina Zawiły, byłby Pierwszym Zastępcą Grzegorza Niedźwiedzkiego z Samoobrony. Jak widać nie tylko PiS czuje miętę do biało-czerwonych krawatów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jako "wredny PiS-ior" mam tą polityczną wpadkę za złe Pierwszemu Zastępcy? Ależ skąd. To jego sprawa. Jednakże zanim wytkniemy źdźbło w czyimś oku, warto pomyśleć o belce we własnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowanym polecam linki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wybory2002.pkw.gov.pl/grada/dk1/w02/m0261/o1481/k2842.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;http://wybory2002.pkw.gov.pl/grada/dk1/w02/m0261/o1481/k2842.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/papaj/papaj%20001.jpg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/papaj/papaj%20001.jpg&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 8);ButtonMouseDown(this);" class="" style="display: block;" id="formatbar_CreateLink" title="Link"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Link" class="gl_link" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/papaj/papaj%20002.jpg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/papaj/papaj%20002.jpg&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6550261717232722207?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6550261717232722207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6550261717232722207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/wspomnien-czar.html' title='WSPOMNIEŃ CZAR...'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5924660442768817829</id><published>2011-10-27T13:08:00.007+02:00</published><updated>2011-10-27T13:37:53.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>RADNY NA WÓZKU.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dużo mówi się ostatnio o udziale w polityce kobiet i osób homoseksualnych. Zapomina się jednak o innej grupie obecnej pośród nas - o niepełnosprawnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która nie musi narzekać na brak kobiet w polityce. Dwa z trzech pierwszych miejsc na liście do Sejmu w naszym okręgu wyborczym zajmowały panie. Obie dostały się do Parlamentu. Co do osób homoseksualnych - trudno mi coś powiedzieć - nikt na razie nie zadeklarował publicznie tego typu skłonności. Popełniamy jednak inny grzech. W zbyt małym stopniu angażujemy w działalność publiczną niepełnosprawnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znam kilka osób na wózkach i wiem jak trudne jest życie w świecie wysokich krawężników, schodów i bezmyślnych kierowców zastawiających miejsca parkingowe dla inwalidów. To ogranicza w dużym stopniu kontakt ze światem. Jednak ich udział w życiu publicznym mógłby wiele zmienić. Bo co większość ludzi wie o niepełnosprawności? Jako radni z wielkim trudem usiłujemy przekonać Komendanta Straży Miejskiej do zatrudnienia niepełnosprawnych przy obsłudze miejskiego systemu monitoringu. Można uzyskać dofinansowanie utworzenia ich stanowisk pracy, a strażników wykorzystać tam, gdzie są najbardziej potrzebni - na ulicy. Sprawa idzie jednak opornie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Radzie Miejskiej nie ma osób z niepełnosprawnością. Nikt nie pomyślał o potencjalnym radnym na wózku. Wszędzie wysokie schody. Dlaczego? Czy niepełnosprawni są gorsi od nas? Nie. Nikt jednak nie wyciągnął do nich ręki, by dać im możliwość działania. Nikt nie pomyślał, że powinni głośno mówić, co myślą. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Są przecież niewidomi, niesłyszący, niemi. Czy mają tylko siedzieć w domu? Nie! Ja jednak chciałbym widzieć ich i w samorządzie i w polityce! Dlatego otwieramy szeroko nasze drzwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziba jeleniogórskiego PiS-u na ul. Krótkiej 22 jest przystosowana do potrzeb osób na wózkach. Jest winda, nie ma schodów ani progów. Serdecznie zapraszamy na nasze spotkania. Zapraszamy też do podzielenia się swoimi problemami przy filiżance herbaty. Do Państwa dyspozycji jest posłanka Marzena Machałek, radni, dostępna jest bezpłatna pomoc prawna. Zróbmy coś wspólnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5924660442768817829?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5924660442768817829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5924660442768817829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/radny-na-wozku.html' title='RADNY NA WÓZKU.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3291459347132525737</id><published>2011-10-24T10:49:00.003+02:00</published><updated>2011-10-24T10:50:54.900+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DZIEL I RZĄDŹ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prezydent Zawiła szykuje się do zawiązania koalicji z SLD. Moje przedwyborcze proroctwa o powrocie układu SLD-Unia Wolności, rządzącego miastem przez wiele lat, stają się rzeczywistością.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą jaskółką było nabycie przez PO radnego Krzysztofa Kroczaka ze Wspólnego Miasta. Z politycznego punktu widzenia wielki błąd - bo zmiany klubu zazwyczaj dokonuje się tuż przed wyborami, licząc na dobre miejsce na liście mocniejszego ugrupowania (zrobiło to kilku radnych w poprzedniej kadencji). Krzysztof Kroczak swój niefortunny ruch wykonał na początku kadencji, nie mając gwarancji ani miejsca, ani wysokości poparcia dla PO, które przez trzy lata może się drastycznie zmienić... Jako osoba bez wykształcenia nie otrzyma też miejsca w radzie nadzorczej, ani lukratywnej posady. Komentarze Internautów na jeleniogórskich portalach nie pozostawiły na nim suchej nitki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koalicja ze słabym SLD da Marcinowi Zawile większość w Radzie i możliwość przepchnięcia każdej uchwały. To z całą pewnością wygoda, ale pytanie czy to dobre dla miasta i jego mieszkańców. Wiele propozycji składanych przez Platformę to legislacyjne buble tworzone bez przygotowania i głębszej refleksji. Wystarczy wspomnieć pomysły budowy kolejnych, pustych galerii handlowych, czy hali sportowej, której cena skacze od dziesięciu do dwudziestu milionów złotych, w zależności od fantazji urzędników. Czy nie lepiej po prostu przedyskutować propozycje z radnymi i robić rzeczy mądre i potrzebne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy przejrzymy historię głosowań, okazuje się, że wszystkie dobre pomysły Platformy otrzymują większość, a czasem są popierane jednogłośnie. Jednak każda propozycja opozycji jest natychmiast odrzucana. Dlaczego? Przecież w Jeleniej Górze żyją nie tylko wyborcy Platformy! Mówienie o "różnicach politycznych" jest zwykłym mydleniem oczu. Na poziomie samorządu nie ma znaczenia nasz stosunek do Kościoła, Katastrofy Smoleńskiej, czy związków partnerskich. Mamy do rozwiązania konkretne problemy, a te nie potrzebują błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego, czy Donalda Tuska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że Prezydent nie podjął żadnej próby porozumienia się w Radzie Miasta. Zwyciężył interes partyjny, a nie dobro mieszkańców, których pokaźną część reprezentują radni opozycji. Najwyraźniej ich potrzeby i problemy nie mają dla władzy żadnego znaczenia. Głosowali na PiS, Prystroma, Razem dla Jeleniej Góry, czy małe komitety - ich problem. Prawda, berło i korona dla zwycięzców. Zwyciężonym - biada.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3291459347132525737?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3291459347132525737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3291459347132525737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/dziel-i-rzadz.html' title='DZIEL I RZĄDŹ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7689998256131518648</id><published>2011-10-20T17:52:00.002+02:00</published><updated>2011-10-20T18:07:51.313+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DOM CUDÓW.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Drzwi bez zamków, powybijane szyby, piwnica otwierana kombinerkami, szczury, zamurowane zsypy i ziąb na klatce. Czy to obrazki z Nowosybirska? Nie z samego centrum Zabobrza III.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zadzwonił do mnie pan Mieczysław Smolnik z prośbą o pomoc. W zarządzanym przez Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej bloku przy ul. Sygietyńskiego 7, bez jakiejkolwiek konsultacji z lokatorami zamurowano zsypy. Gdy przyjechałem na miejsce, okazało się, że to wierzchołek góry lodowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blok przy ul. Sygietyńskiego 7 to jeden z klasycznych zabobrzańskich wieżowców. Duże klatki schodowe, ładne, rozkładowe mieszkania, piękne widoki. Niestety stan budynku, to obraz nędzy i rozpaczy. Butelki po wódce na korytarzu, wyłamane drzwiczki szafek energetycznych, przedpotopowa winda, wybijające szambo w piwnicach. Na korytarzach nocami koczują bezdomni i narkomani. Widać, że nikt nie dba o tę nieruchomość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam mieszkam w wieżowcu. Drzwi wejściowe są zamykane, korytarze czyste, blok docieplony i pomalowany. Gdy padła propozycja likwidacji zsypu, po prostu zrobiono ankietę wśród lokatorów. Większość opowiedziała się za jego pozostawieniem. Dlatego tak uderzył mnie kontrast pomiędzy moim domem, a tym, co zobaczyłem kilka ulic dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spytałem lokatorów, czemu nie wykupili mieszkań i nie zaczęli sami zarządzać nieruchomością. Okazuje się, że budynek jest zbyt młody, by można było to zrobić. Tymczasem zaniedbany popada w ruinę. Większość udziałów ma MZGKiM, więc lokatorzy nie maja nic do gadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że pan Jerzy Lenard, dyrektor MZGKiM podejmie w tej sprawie szybkie kroki. Nie zasłaniając się literą prawa i twierdząc, że wszystko jest OK. Bo nie jest. Za niemałe czynsze, w porządnej dzielnicy, lokatorzy mieszkają jak lumpy. Nie dziwię się, że są wściekli i walczą o swoje prawa. Będę z nimi w tej walce. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7689998256131518648?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7689998256131518648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7689998256131518648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/dom-cudow.html' title='DOM CUDÓW.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5200998912074812543</id><published>2011-10-19T16:18:00.002+02:00</published><updated>2011-10-19T16:21:30.483+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>LUDZIE HONORU.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj kolejna rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Kapelana Solidarności, ale przede wszystkim patrioty, człowieka, który w imię własnych przekonań oddał życie. Warto wspomnieć go w czasie wojującego ateizmu, antyklerykalizmu i plucia na wszelkie wartości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modne jest lekceważyć tradycję. Polskość, wiara, patriotyzm, to objawy ksenofobii, starczej demencji i nacjonalizmu. Mówi się o Kościele, jako o bandzie chciwych oszustów i pedofili. Jest jednak i inny Kościół. Ten, który przygarnął rozbitków antykomunistycznego podziemia, ten, który chronił i pielęgnował polskość w czasach zaborów. Ksiądz Jerzy był małym płomyczkiem, przy którym grzały się serca podczas beznadziei PRL. Zdmuchnęli go siepacze, na usługach władzy, która dziś bryluje na salonach i broni sierotek, gejów oraz współpracowników UB.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wikipedia podaje: 13 września 1984 r. odbyło się spotkanie Wojciecha Jaruzelskiego z Czesławem Kiszczakiem i innymi wysokimi urzędnikami, podczas którego Jaruzelski miał powiedzieć do Kiszczaka: "Załatw to, niech on nie szczeka" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Popie%C5%82uszko). 19 października 1984 roku ksiądz Jerzy przestał szczekać. Uprowadzony przez funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy "D" Departamentu IV MSW w mundurach funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego MO, skatowany, dzień później został wyłowiony z Wisły opodal Włocławka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adam Michnik generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka nazwał "ludźmi honoru". Nie wiem, w jakiej rodzinie wychował się Adam Michnik, ale w mojej honor znaczy coś zupełnie innego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5200998912074812543?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5200998912074812543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5200998912074812543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/ludzie-honoru.html' title='LUDZIE HONORU.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8067434738074867061</id><published>2011-10-13T19:20:00.004+02:00</published><updated>2011-10-13T20:16:09.572+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>OSTRE SPIĘCIE W PLATFORMIE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze posiedzenie Komisji Prawa i Spraw Społecznych stało się nieoczekiwanie polem ostrej wymiany zdań pomiędzy Prezydent Zofią Czernow, a Przewodniczącym Rady Miejskiej - Januszem Grodzińskim. Oboje są czołowymi postaciami jeleniogórskiej Platformy Obywatelskiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastępca Prezydenta i nowo wybrana posłanka zarazem, postanowiła "rzutem na taśmę" dokonać zaopiniowania przez komisję uchwały o utworzeniu jednostki budżetowej pod nazwą Dom Pomocy Społecznej "Pogodna Jesień". Dodatkowo komisja miała zaopiniować zmiany w statucie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz nadać statut nowo powstałej jednostce. Przeciwko takiemu postawieniu sprawy ostro zaprotestował Przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Grodziński. Stwierdził, że uchwały składane są jak zwykle na ostatnią chwilę, są niekompletne i nie zawierają wystarczającego uzasadnienia. Nie zostały też zaopiniowane przez Komisję Finansów i Budżetu, ani Statutowo-Organizacyjną. Skrytykował braki i bałagan w przedstawianych radnym dokumentach. Ostatecznie stwierdził, że jeżeli tak ma wyglądać jego praca, to złoży urząd Przewodniczącego Rady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stwierdzenie to rozsierdziło Zofię Czernow. Argumentowała, że uchwały są ważne i nie dało się ich wcześniej przygotować. Zaapelowała o "większą elastyczność" w sprawach formalnych i szybkie zaopiniowanie projektów. Gdy i to nie pomogło stwierdziła, że sprawą zajmie się Prezydent, a ona sama opuściła posiedzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poparłem stanowisko Janusza Grodzińskiego. Radni opozycji od początku kadencji protestują przeciwko ważnym uchwałom w ostatniej chwili włączanym do porządku obrad. Stało się to wręcz niechlubną tradycją. Im temat jest trudniejszy, tym mniej mamy czasu na zapoznanie się z materiałami i ewentualne zgłoszenie poprawek. W efekcie powstaje sporo bubli legislacyjnych, które następnie zaskarża Wojewoda. Uchwała zostaje uchylona, czas leci, a cyrk zaczyna się od nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Janusz Grodziński zostając Przewodniczącym Rady zobowiązał się do ukrócenia tych praktyk. Dziś okazało się, że jest człowiekiem nie tylko słownym, ale i odważnym. Wdanie się w konflikt z wpływową Zofią Czernow niewątpliwie tej odwagi dowiodło. Pozostaje teraz czekać jak zachowa się w tej sytuacji Prezydent Marcin Zawiła.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8067434738074867061?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8067434738074867061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8067434738074867061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/ostre-spiecie-w-platformie.html' title='OSTRE SPIĘCIE W PLATFORMIE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5895226006363415744</id><published>2011-10-11T21:26:00.001+02:00</published><updated>2011-10-11T22:22:50.504+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>POWYBORCZE REFLEKSJE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wybory za nami. Zwycięzcy powrócili do swoich miast i większość z nich zobaczymy zapewne dopiero za cztery lata, kiedy przypomną sobie o prowincjonalnych dziurach, z których startowali. Patrząc na wyniki, była to jednak ciekawa kampania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygrał niewątpliwie strach przed PiS-em. To on był głównym zwycięzcą tych wyborów. Ktokolwiek ma odrobinę inteligencji, zdaje sobie doskonale sprawę z niedotrzymanych przez PO obietnic i zmarnowanej kadencji. I proszę, nie odbijać piłki, "że PiS też gó..o zrobił", bo nie o to chodzi. Dla zwykłego obywatela ważne jest by miał za co utrzymać rodzinę, mógł odłożyć na mieszkanie i nie musiał emigrować za chlebem. Spiskowe teorie, dociekania, co powie na to Bruksela, bądź bzdety w typie "Rewolucji Świeckiej", dotyczą tylko małej grupy elektoratu. To raczej marketingowe przynęty, aniżeli realne programy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anegdotyczne jest, że w zakładach karnych niekwestionowanym zwycięzcą okazał się duet PO i Ruchu Poparcia Palikota. Poparcie dla obu partii przekraczało tam 80%. Gdyby więc Polska stała się krajem bandziorów, złodziei i zboczeńców, PO miałaby w Sejmie stabilną większość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie osobiście cieszy fatalny wynik SLD. Pokazuje on wewnętrzną słabość udawanej, postpeerelowskiej lewicy, która z nowoczesną socjaldemokracją ma tyle wspólnego co ONR z izraelskimi liberałami. Starszy, komunistyczny elektorat wykrusza się w sposób naturalny, młody nie może dopchać się do władzy w skostniałych strukturach i nie ma dla niego wiarygodnej oferty programowej. Niestety, sztuczny twór milionera Palikota też lewicę tylko udaje. Zabawne hasła wolnych konopii, czy dekatolizacji kraju nie starczą na długo. Pozwolą jednak grupie przypadkowych ludzi z przedwyborczej łapanki poznać luksusy władzy, kilkunastotysięcznych poselskich diet i darmowych przelotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie będą najbliższe lata? - nijakie. PO ugrzęźnie w błocie na budowie, PiS dalej będzie trwał na okopanych pozycjach, PSL podziękuje Bogu za koalicjanta, SLD utonie w przedśmiertnych kłótniach i wytykaniu win. Na jedyny show możemy liczyć ze strony Janusza Palikota, który jako marketingowe zwierzę, z całą pewnością nie zapomni o regularnym dostarczaniu nam pikantnej rozrywki. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5895226006363415744?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5895226006363415744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5895226006363415744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/powyborcze-refleksje.html' title='POWYBORCZE REFLEKSJE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7180674528242492335</id><published>2011-10-10T10:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-10T10:55:16.464+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PO BITWIE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się oddać głos na Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję też wszystkim tym, którzy zdecydowali się oddać głos na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polacy ponownie zdecydowali się poprzeć partię, której jedynym sukcesem była walka z PiS-em. Nie mamy "Zielonej Wyspy", nie mamy podatku liniowego, nie mamy autostrad ani stadionów. Mamy za to podwyżkę VAT, drogie paliwo, bezrobocie i ograniczenie dostępu do informacji publicznej. Czy to jest liberalne, obywatelskie państwo? - z całą pewnością nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo wszystko gratuluję Platformie Obywatelskiej zwycięstwa i mam nadzieję, że poza straszeniem faszyzmem, endecją i Jarosławem Kaczyńskim, wreszcie zrobi coś dla kraju, ludzi bez pracy, przymierających głodem emerytów, młodzieży i absolwentów. Bo Polska wciąż w budowie i nic z tego nie wynika. Nie nakarmimy dzieci spotem reklamowym PO, ani nie powstrzymamy finansowego kryzysu straszeniem PiSiorami. Trzeba realnych działań i mądrej polityki. Czarny PR nie wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratuluję również Ruchowi Poparcia Palikota, który zmiótł resztki postkomunistycznej lewicy i jest nową jakością na scenie politycznej. Pokażcie, że poza walką z Kościołem i paleniem zioła, macie jakiś program i chcecie coś zrobić dla Polski. Mam nadzieję, że staniecie się prawdziwą lewicą, a nie tylko marketingową błazenadą zajmującą się bzdurami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowym i starym parlamentarzystom życzę wiele energii i zapału, bo czasy niewesołe... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7180674528242492335?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7180674528242492335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7180674528242492335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/po-bitwie.html' title='PO BITWIE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5408086444504957431</id><published>2011-10-06T09:34:00.002+02:00</published><updated>2011-10-06T09:36:13.334+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>JAKA POLSKA?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przed nami ostatnie dni kampanii wyborczej. Czasu obietnic, Photoshopa i skakania sobie do gardeł. Za chwilę wybierzemy wizję Polski, która towarzyszyć nam będzie przez najbliższe cztery lata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór jest spory: Polska europejska, Polska solidarna, Polska ateistyczna, Polska ujarana ziołem. Każda z tych ofert ma profesjonalnych sprzedawców, zachwalających swój towar i przekonujących o jego wyjątkowości. Wielu z nich sprzedawało wcześniej z podobnym zapałem całkiem inny produkt. Inni wciskają nam odgrzewany kotlet, mówiąc, że to królewski delikates.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkałem w tej kampanii kandydatów z różnych ugrupowań. Kilku z nich znam jako społeczników i samorządowców. Wierzę, że są porządnymi, uczciwymi ludźmi, chcącymi zrobić coś dla Jeleniej Góry i regionu. Lecz to Państwo zadecydujecie, komu z nich ufacie i komu chcecie powierzyć naszą wspólną przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za odwiedzanie tego bloga, dziękuję za komentarze - szczególnie te krytyczne. Pozwalają mi one spojrzeć na siebie Państwa oczyma, dojrzeć swoje wady i błędy, które niewątpliwie popełniam. Nie myli się jednak tylko ten, co nic nie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęcam do udziału w wyborach, zachęcam do głosowania na jeleniogórzan. Zagłosujcie tak, jak dyktuje Wam serce, a nie marketingowiec z Warszawy. Do zobaczenia po wyborach. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5408086444504957431?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5408086444504957431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5408086444504957431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/10/jaka-polska.html' title='JAKA POLSKA?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2771080958610837682</id><published>2011-09-30T11:12:00.001+02:00</published><updated>2011-10-01T11:13:22.512+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>POSEŁ Z ZABOBRZA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);" class="" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Wyrównaj z obu stron" class="gl_align_full" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarze jednej z jeleniogórskich gazet zażartowali ostatnio ze mnie, sugerując, że w przypadku wygrania wyborów parlamentarnych, powinienem umieścić sobie na drzwiach tabliczkę: "Jestem z Zabobrza."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żarcik był znakomity, jednakże myślę, że kryje się w nim i głębsza treść. Patrząc na końcówkę kampanii wyborczej i dziesiątki komputerowo odmłodzonych, odchudzonych i wypięknionych twarzy uśmiechających się z plakatów, zacząłem się zastanawiać. Kogo z tych ludzi z znamy? Czy spotkamy ich rano w sklepie? Czy chodziliśmy z nimi do szkoły? Czy mieliśmy z nimi jakikolwiek kontakt? Odpowiedź w większości przypadków brzmi "nie". Równie dobrze na plakatach mogłyby znajdować się same numery z hasłem i opisem zasług dla partii i Ojczyzny. Na czym więc polegają wybory? Na wyborze najładniejszego plakatu???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczyty list wyborczych zajmują zawodowi politycy. Ludzie, którzy od lat żyją tylko w świecie polityki. Nie wiedzą jak przeżyć ze śmieciowej umowy, jak uzbierać na mieszkanie i za co kupić dzieciakom wyprawkę do szkoły. Pokazują słupki, chwalą się wskaźnikami. Są niczym gwiazdy z kolorowych pism - odlegli i nieprawdziwi. Co nam po głosowaniu na nieznajomych, którzy obiecują nam cuda? Czy wyegzekwujemy ich realizację? Czy będziemy mieli okazję powiedzieć, że nas oszukali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jeleniogórskich listach do Sejmu i Senatu mamy ludzi stąd. Możemy im podać rękę albo napluć w twarz. Możemy zobaczyć, że dwudziestolatka z plakatu to w istocie żwawa staruszka, a smukły młodzieniec nie mieści się w fotelu. Nie są zjawami z komputerowej animacji, ale żywymi ludźmi. Patrzmy więc nie na partyjne metki i zasługi sprzed 50 lat, ale na to kim są dziś, jakimi są ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając komentarze jeleniogórzan wiem, że wielu zagłosuje świadomie, bez zaślepienia marketingowym bełkotem. Wybiorą ludzi, którzy mówią tym samym głosem co oni, a nie powtarzają wyborcze hasła z Warszawy. I może zamiast posła z PiS, PO i SLD, będziemy mieli posła z Zabobrza, posła z Czarnego, czy posła z Cieplic. Sąsiadów, znajomych, ludzi takich jak my, nie celebrytów z partyjnej centrali.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2771080958610837682?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2771080958610837682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2771080958610837682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/wyrownaj-z-obu-stron.html' title='POSEŁ Z ZABOBRZA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-379390020232000187</id><published>2011-09-25T17:17:00.000+02:00</published><updated>2011-09-25T22:03:36.830+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>GŁOSUJMY NA JELENIOGORZAN!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kolejne wybory przed nami. Jedni będą nam proponować Polskę silną i niezależną, programem drugich będzie, straszenie tymi pierwszymi. Kolejni będą zagrzewać do walki z Kościołem i promować homoseksualizm, ostatni poczekają kto zwycięży i zrobią z nim koalicję. Ja jednak zachęcam do innego kryterium - głosowania na jeleniogórzan.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na każdej liście wyborczej znajdziemy "spadochroniarzy" - ludzi, którzy startują z danego okręgu, nie mając z nim jednak nic wspólnego. Mieszkają w Warszawie, lub innych miastach, a u nas znaleźli się dlatego, że nie chciano ich gdzie indziej. Wybrany tym sposobem poseł, czy senator, pojawia się sporadycznie w swoim okręgu, a zwykle nie pojawia się nigdy. O jego istnieniu świadczy jedynie tabliczka na drzwiach biura poselskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze spadochroniarzy nie ma pożytku. Niczego nie załatwią, w niczym nie pomogą. Nie znają naszych stron, ich problemów i zazwyczaj nie są wstanie odróżnić Jeleniej Góry od Zielonej. Głosujmy więc na kandydatów od nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzmy jednak nie tylko na kryterium partii, bo cóż, że wybierzemy nieudolnego posła, ale za to z naszej ulubionej partii? Będzie siedział z założonymi rękami i robił dobre miny. Niczego nie zdziała. Wybierzmy kandydatów aktywnych, których znamy, do których można podejść i zwyczajnie pogadać. Nie głosujmy na podretuszowane buźki z billboardów i telewizyjne gwiazdy kiwające zza szyb służbowych limuzyn. Na liście każdego z ugrupowań znajdziemy porządnych, uczciwych ludzi, którzy będą się starać, by Jelenia Góra rozwijała się, piękniała oraz dawała swoim mieszkańcom szansę na pracę, mieszkanie i przyszłość dzieci. Ludzi, których spotkamy w osiedlowym sklepie, na ulicy, w przychodni zdrowia. Ludzi stąd. Im oddajmy swój głos. Tylko wtedy mamy szansę zbudować obywatelskie społeczeństwo, gdzie politycy pełnią służbę, a nie sprawują władzę. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-379390020232000187?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/379390020232000187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/379390020232000187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/gosujmy-na-jeleniogorzan.html' title='GŁOSUJMY NA JELENIOGORZAN!'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5458328314110419876</id><published>2011-09-24T22:03:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T23:28:08.757+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ATAK NA KOŚCIÓŁ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W tych wyborach po raz pierwszy zaatakowano otwarcie Kościół Katolicki. Tomasz Nałęcz - doradca Prezydenta Komorowskiego, mówi, że drący Biblię Nergal to miły, życzliwy człowiek, Palikot fotografuje się podczas sesji dla Newsweeka w pozach ukrzyżowanego Chrystusa, SLD chce zakazu wieszania krzyży i uchylenia art. 196 kk dotyczącego obrazy uczuć religijnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem skąd ten nagły przypływ agresji. Do tej pory wszystkie partie w okresie wyborczym zabiegały o względy Kościoła i nawet najzajadliwsi ateusze pojawiali się na wszystkich kościelnych uroczystościach. Kazimierz Sas, przewodniczący SLD w Krakowie twierdził: „W SLD mamy 80-90 procent praktykujących katolików”, a były przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak deklarował się, że jest praktykującym chrześcijaninem. Tym razem okazało się, że najbardziej prześladowaną mniejszością w Polsce są niewierzący i każdy prawdziwy Europejczyk powinien ruszyć im na ratunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polski katolicyzm, jaki jest - wszyscy wiemy. Mamy i ludzi głęboko uduchowionych, mamy i "wierzących niepraktykujących", którzy swoją religijność ograniczają do chrzcin, ślubu i pogrzebu. Kościół Katolicki jest jednak elementem narodowej tożsamości i nie sposób oddzielić go od tego, co uznajemy za naszą tradycję. Przez wieki był ostoją polskości, polskiej mowy i patriotyzmu. Nie raz przyszło księżom zapłacić za to najwyższą cenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo apolityczności Kościoła o jego przyjaźń zawsze zabiegały ugrupowania prawicowe, upatrujące w nim źródła wyższego ładu moralnego. Ugrupowania lewicowe, odwołujące się do najniższych szczebli drabiny społecznej, widziały w Kościele klasowego wroga, ostoję ciemnoty i zabobonu. Zazdrościły mu władzy i wpływów. Dlatego wszystkie rządy socjalistyczne walczą z religią i próbują zniszczyć, choć wykorzystują ją w celach koniunkturalnych, by przyciągnąć katolicki elektorat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dziś, dla paru głosów małolatów cynicznie uderza się w serce polskiej duchowości. Żąda się prawnego przyzwolenia dla lżenia czyjejś wiary, lansuje się homoseksualizm i chce się zrównania go z rodziną. Być może za parę lat za wyraz "rodzicielskiej wolnej miłości" uzna się kazirodztwo, bo przecież współczesna antykoncepcja zapobiegnie rodzeniu genetycznych potworów. Bo niby dlaczego nie? "Rób co chcesz - Boga nie ma!" Dla mnie to wszystko syndrom moralnego upadku naszej cywilizacji. Przepaści, nad brzeg której niczym ślepe krety, wędrujemy pod sztandarami lewicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bunt przeciw wszelkim normom, właściwy młodym ludziom, jest normalny. Z czasem zaczynamy jednak dostrzegać, że normy zostały ustanowione, by żyło nam się łatwiej. Zakazujemy seksu dzieciakom, nie dlatego, by bawić się w Inkwizycję, ale by zapobiec sytuacji, gdy niedojrzali ludzie stają się rodzicami. Zwalczamy satanizm, bo afirmuje zło i egoizm. Nie popieramy kradzieży, bo znamy gorzki smak, gdy nas samych okradziono. Nie szydzimy z modlitwy, bo i my, w chwili bez nadziei, być może zawołamy kiedyś do Boga, który będzie tą ostatnią szansą, której nie dali już ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że Polska jest wystarczająco dużym krajem, by pomieścić i katolików, i protestantów, i prawosławnych, ateistów i agnostyków. Możemy żyć obok szanując swoje przekonania, nie drwiąc i nie narzucając własnego światopoglądu. Bo w gruncie rzeczy nie chodzi o prawne zapisy, ale o zwykłą kulturę i takt, których w politycznej debacie jest coraz mniej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5458328314110419876?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5458328314110419876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5458328314110419876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/atak-na-koscio.html' title='ATAK NA KOŚCIÓŁ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2942102398305521104</id><published>2011-09-21T20:16:00.002+02:00</published><updated>2011-09-23T20:17:43.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DO WROCŁAWIA W 30 MINUT?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na różnice tempa rozwoju Wrocławia i Jeleniej Góry warto zastanowić się nad przyszłością naszego miasta. Jak na razie jedynymi pomysłami na rozwój są galerie handlowe i fontanna. To jednak za mało, żeby stworzyć miejsca pracy i zatrzymać młodych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jelenia Góra podupada. Nie trzeba należeć do PiS-u, by to stwierdzić. Wystarczy udać się w środku tygodnia na wrocławski i jeleniogórski Rynek. Kontrast jaki ujrzymy dobitnie pokazuje, że zostajemy coraz bardziej z tyłu. Wrocław tętni życiem, przyciąga inwestorów, ludzi kultury i młodzież. Jelenia Góra to opustoszałe galerie handlowe, bezrobocie i instytucje kultury odwiedzane przez garstkę desperatów. Czy czeka nas więc nieuchronny upadek? Mam nadzieję, że nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzieją jest szybka kolej do Wrocławia. Pozwoli ona jeleniogórzanom na pracę we Wrocławiu, a mieszkanie w tańszej Jeleniej Górze. Z kolei mieszkańcy Wrocławia będą mogli przenieść się w w ładniejsze okolice nie rezygnując z pracy w metropolii. Wraz z gośćmi z Wrocławia pojawią się pieniądze i gospodarcze ożywienie. Spektakularnym przykładem, że to działa jest rozkwit jaki nastąpił w aglomeracji Lille, gdy uzyskała ona połączenie pociągami TGV z Paryżem, Londynem oraz Brukselą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowoczesna linia kolejowa zapewnia prędkość powyżej 300 km/h (takie prędkości standardowo osiąga francuski pociąg TGV), bezpieczeństwo i pewny dojazd do pracy, niezależnie od warunków pogodowych. Szybkie koleje są zwykle dochodowe, w przeciwieństwie do swych tradycyjnych odpowiedników. Sprawą niebagatelnej wagi jest też ekologia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że pomysł wart jest rozważenia. Przy dobrej woli polityków zadanie jest jak najbardziej wykonalne. Obawiam się też, że jest jedyną szansą dla Jeleniej Góry, której nie uratują ani Chińczycy, ani kolejna fontanna. Jeżeli Platforma Obywatelska zechce rozpocząć ten projekt, ma moje 100% poparcie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2942102398305521104?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2942102398305521104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2942102398305521104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/do-wrocawia-w-30-minut_21.html' title='DO WROCŁAWIA W 30 MINUT?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5262158015828393708</id><published>2011-09-18T18:22:00.001+02:00</published><updated>2011-09-19T18:23:38.917+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NIE PYTAJ WŁADZY O KASĘ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ustawa o dostępie do informacji publicznej daje obywatelom możliwość kontroli urzędów i wydatkowanych przez nie środków finansowych. Niestety PO nie ustaje w wysiłkach, by maksymalnie ograniczyć obywatelom dostęp do niewygodnych informacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głosami PO i PSL Sejm przyjął poprawkę do nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. Możliwe będzie ograniczenie prawa do informacji ze względu na "ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa". Zarówno PiS, SLD, PJN, jak i wielu posłów niezrzeszonych było za odrzuceniem poprawki. Nic dziwnego, poprawka jest ewidentnym zamachem na prawo obywateli do kontroli władz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za odrzuceniem poprawki było 179 posłów. Za ograniczeniem prawa obywateli głosowało 187 posłów, 10 się wstrzymało. Przeciw ograniczeniu prawa obywateli do informacji głosowały całe kluby: PiS, SLD i PJN, 9 posłów PO, 8 posłów PSL oraz kilku niezrzeszonych (m.in. Kazimierz Kutz, Andrzej Celiński, Witold Gintowt-Dziewałtowski, Bogdan Lis, Marian Filar i Ludwik Dorn). Za odrzuceniem poprawki była też posłanka SdPl Izabella Sierakowska. Pozostali - czyli większość klubów PO i PSL - głosowała za tym, by dostęp obywateli do informacji publicznej był ograniczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustawa o dostępie do informacji publicznej przysługuje każdemu z nas, także obcokrajowcom, spółkom, spółdzielniom, stowarzyszeniom, czy fundacjom. Naszego zainteresowania nie musimy niczym uzasadniać. Instytucja nie ma prawa pytać nas, po co są nam potrzebne informacje i jaki zamierzamy z nich zrobić użytek. Nic dziwnego, że rządzącej Platformie Obywatelskiej ustawa jest nie w smak i stara się maksymalnie ograniczyć jej zakres.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w praktyce wygląda pytanie się urzędu o coś niewygodnego, mogliśmy się przekonać podczas mojej walki o podanie wysokości poborów doradców Prezydenta Marcina Zawiły. Mimo, że informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, okazało się, że zarobki doradców "podlegają ochronie". Krótko mówiąc - choć płacimy im z naszych podatków, nigdy nie dowiemy się ile nas to kosztuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapewne moje jeleniogórskie przygody z niewygodnymi pytaniami są drobnym fragmentem cyrku, jaki dzieje się w całym kraju. Nic dziwnego, że przeciw nowelizacji zaprotestowała również Helsińska Fundacja Praw Człowieka.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5262158015828393708?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5262158015828393708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5262158015828393708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/nie-pytaj-wladzy-o-kase.html' title='NIE PYTAJ WŁADZY O KASĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1246415655612808231</id><published>2011-09-15T16:46:00.004+02:00</published><updated>2011-09-17T17:30:13.711+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>LEWICOWY SENATOR PO?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na jeleniogórskich ulicach pojawiły się billboardy Józefa Piniora - kandydata na senatora z ramienia Platformy Obywatelskiej. Dziwi to o tyle, że Józef Pinior związany był nie tak dawno ze skrajną lewicą. Współtworzył Polską Partię Socjalistyczną. Na początku lat 90-tych był liderem trockistowskiego Socjalistycznego Ośrodka Politycznego. Potem należał do Unii Pracy. W latach 2004-2009 był posłem do Parlamentu Europejskiego, reprezentując Grupę Socjalistów Europejskich (PES). Jak to się ma do prokapitalistycznej, liberalnej partii, na jaką pozuje Platforma Obywatelska?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobom nie znającym historii, przypomnę, że trockizm to odmiana komunizmu, sformułowana przez Lwa Trockiego w ZSRR w toku sporu o taktykę partii bolszewickiej i światowego ruchu komunistycznego po śmierci Włodzimierza Lenina. Głównymi ideami trockizmu są: dyktatura proletariatu i permanentna rewolucja, która ma objąć cały świat. Dyktatura proletariatu, jak pisał Trocki, jest możliwa jedynie dzięki dyktaturze partii komunistycznej. Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920 to właśnie próba przeniesienia zarzewia komunistycznej rewolucji na Zachód. Szczęśliwie próba nieudana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Józef Pinior w wywiadzie dla Newsweeka powiedział: "Byłem trockistą w tym sensie, że należałem do lewicy, która się sprzeciwiała PRL z jednej strony, a z drugiej strony twardym, neoliberalnym pomysłom kapitalistycznym. Natomiast czy ja złagodniałem? Nie dostrzegam lepszej możliwości we współczesnym świecie od socjaldemokracji."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to nie sprzeczność? Jakim cudem osoba o ewidentnie lewicowych poglądach, zostaje rekomendowana przez prokapitalistyczną partię na swojego reprezentanta w Senacie? Czy w PO nie ma już liberałów???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie neguję zasług Józefa Piniora w solidarnościowym podziemiu i absolutnie nie chcę krytykować go jako człowieka. Zastanawia mnie jedynie kierunek w jakim zmierza Platforma Obywatelska. Czy romans z SLD w samorządach, to nie początek dryfu na lewo? Być może Józef Pinior wyciągający z billboardów lewą (!!!) rękę do wyborców, wskazuje nam kierunek w jakim chce nas poprowadzić Platforma Obywatelska? Jako człowiek, który przez 19 lat smakował socjalistycznego cudu gospodarczego, pozwolę sobie pójść w przeciwnym kierunku... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1246415655612808231?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1246415655612808231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1246415655612808231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/lewicowy-senatror-po.html' title='LEWICOWY SENATOR PO?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-205976803353796544</id><published>2011-09-14T16:00:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T16:48:09.581+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PIS - COOL &amp; JAZZY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy bycie PiS-iorem może być cool&amp;amp;jazzy? Z całą pewnością tak, co zauważyli spece od marketingu, adresując wyborczy przekaz do młodych, zbuntowanych przeciw "systemowi" ludzi. Twarzami akcji są głównie kobiety, jak Sylwia Ługowska z Łodzi, zwana przez tabloidy "Angeliną Joli PiS-u", czy wiceszefowa biura prasowego partii - Ilona Klejnowska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem w PiS-ie prawie od jego początków i szczerze mówiąc PiS zawsze  był dla mnie cool&amp;amp;jazzy. Tworzyła go garstka zapaleńców, bez widoków  na wielkie, polityczne kariery. Nieoczekiwanie partia braci Kaczyńskich  stała się partią władzy. Nie spodziewał się tego nasz dawny sojusznik -  Platforma Obywatelska, ale było to i zaskoczenie dla nas. W nawale  politycznych ataków po rozpadzie PO-PiS-u, potrafiliśmy zachować  poczucie humoru. Partyjną maskotką stały się pluszowe kaczki, zdobiące  do dziś większość naszych biur. Na oficjalnej stronie, oprócz "poważnych  multimediów" można pobrać zabawnego, żółtego kaczora, rozrabiającego na  ekranie komputera (http://www.pis.org.pl/multimedia.php?page=dodatki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie brakuje w szeregach PiS młodych ludzi. To oni, jak Mariusz  Siuda, wymyślają wariackie happeningi wytykające lokalnej władzy jej  błędy. Nie boją się kłopotów w szkole, czy w pracy za głoszenie  niepopularnych poglądów. Głośno wyrażają swoje niezadowolenie, obawy i  marzenia. Swoją działalność traktują jak styl życia, a nie sposób na  ustawienie się w polityce. Czasem patrząc na nich, czuję się jak  zakurzony zabytek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy cały PiS jest cool&amp;amp;jazzy? Z pewnością nie. Wielu ludzi nie ma  dystansu do siebie i do tego, co robią. Nie potrafią się śmiać, traktują  wszystko śmiertelnie poważnie. Dlatego trudno im znaleźć wspólny język z  ludźmi o innych poglądach, czy ze zbuntowaną młodzieżą. Zapominają, że  nikt z nas nie ma monopolu na prawdę, a nasza prawda, wcale nie musi być  lepsza od prawdy ludzi o odmiennych poglądach. Jest po prostu inna.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-205976803353796544?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/205976803353796544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/205976803353796544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/pis-cool-jazzy.html' title='PIS - COOL &amp; JAZZY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8686469573260230413</id><published>2011-09-09T17:15:00.001+02:00</published><updated>2011-09-10T17:16:44.919+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ILE ZDZIAŁALI JELENIOGÓRSCY RADNI?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu zaproponowałem udostępnienie na stronie internetowej Rady Miejskiej statystyk działań podejmowanych przez jeleniogórskich radnych. Platforma Obywatelska uznała, że to nie potrzebne. Dziś wiemy dlaczego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo odrzucenia pomysłu przez PO, temat pojęli dziennikarze Gazety Wrocławskiej. W piątkowym numerze udostępnili oni listę najaktywniejszych radnych. Wygląda ona następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Rafał Piotr Szymański - PiS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Oliwer Kubicki - PiS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Ireneusz Łojek - PiS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Krzysztof Mróz - PiS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Bożena Wachowicz-Makieła - Razem dla Jeleniej Góry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Miłosz Sajnog - Razem dla Jeleniej Góry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Józef Gajewski - SLD&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Józef Sarzyński - SLD&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynym aktywnym radnym Platformy Obywatelskiej jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Leszek Wrotniewski&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższa lista pokrywa się zasadniczo z aktywnością radnych podczas sesji. Cała dziewiątka przychodzi na sesje przygotowana i zwykle zażarcie dyskutuje nad projektami uchwał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawy jest też wynik dziennikarskiej prowokacji Gazety Wrocławskiej. Wszystkim radnym na ich oficjalne, radcowskie adresy wysłano e-maila od fikcyjnego mieszkańca z prośbą o spotkanie. Jedynie pięciu radnych raczyło odpowiedzieć na list. Są to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Rafał Piotr Szymański - PiS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Bożena Wachowicz-Makieła - Razem dla Jeleniej Góry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Wojciech Chadży - SLD&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Grażyna Pawlukiewicz-Rehlis - PO&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Piotr Miedziński - PO&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zważywszy, że jeleniogórska Rada Miejska liczy 23 radnych widać, że jedynie połowa z nich wykazuje się jakakolwiek aktywnością. Reszta w milczeniu naciska guziki zgodnie z partyjną instrukcją. Kiepsko to rokuje, bo przecież każdy z radnych jest reprezentantem mieszkańców określonej dzielnicy, a jednocześnie ludzi o sprecyzowanym systemie wartości. To od zaangażowania radnych zależy ile dobrych pomysłów uda się zrealizować i ile legislacyjnych bubli zablokować. Bierność i bezczynność na pewno nie są sposobem na poprawę życia w naszym podupadającym mieście. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8686469573260230413?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8686469573260230413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8686469573260230413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/ile-zdziaali-jeleniogorscy-radi.html' title='ILE ZDZIAŁALI JELENIOGÓRSCY RADNI?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8928335613338731497</id><published>2011-09-03T11:15:00.003+02:00</published><updated>2011-09-09T11:25:00.161+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>NIE POZNAMY WYNAGRODZENIA DORADCÓW PREZYDENTA ZAWIŁY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło niedopuszczalność mojego odwołania od decyzji Prezydenta Marcina Zawiły, odmawiającego ujawnienia wynagrodzeń jego asystenta i doradców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymałem właśnie sześciostronicowe pismo z odpowiedzią na moje odwołanie. Trudno dyskutować z wyrokiem sądu, można jednak zastanowić się nad polskim prawem. Skoro prezydent miasta może zatrudnić dowolną liczbę doradców i asystentów, a pytanie ile im płaci z publicznej kasy jest niedopuszczalne - w jakim kraju żyjemy? Czy to jest to słynne "Tanie Państwo", które postulowała Platforma Obywatelska w poprzednich wyborach? Moim zdaniem to raczej "Mętne Państwo". I nie chodzi mi tu konkretnie o Marcina Zawiłę, choć zaczął swoje rządy od 1.000 zł podwyżki swojej, niemałej przecież, pensji. Chodzi o zasady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś jest nie tak z polskim prawem, skoro lustrujemy dokładnie urzędników, prezydentów miast, radnych, posłów, senatorów, dyrektorów państwowych i samorządowych przedsiębiorstw, a nie możemy zapytać, czy to prawda, że ich ciocia kupiła podejrzanie korzystnie miejską działkę, a osobisty doradca zarabia 10.000 zł. To nie jest model przejrzystego państwa, wolnego od kolesiostwa, korupcji i mętnej wody prawniczej mowy. Przecież ten cały gmach publicznej administracji funkcjonuje dzięki naszym podatkom! Dlaczego wiec pytanie o koszty jest "niedopuszczalne"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Państwo oderwało się od obywatela. Jest zamkniętą, biurokratyczną machiną, a obywatel, z którego podatków jest utrzymywane, nadal musi pokornie, ze spuszczoną głową stać w kolejce i czekać, aż łaskawie go zawołają. Władza chroni siebie i swoich ludzi przed jakąkolwiek publiczną kontrolą. Nie tak to powinno wyglądać. Dlatego, mam nadzieję, że w tych wyborach wybierzecie Państwo ludzi, którzy ten model chcą zmienić i mają odwagę go krytykować. Bo pora wreszcie z tym skończyć.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8928335613338731497?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8928335613338731497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8928335613338731497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/09/nie-poznamy-wynagrodzenia-doradcow.html' title='NIE POZNAMY WYNAGRODZENIA DORADCÓW PREZYDENTA ZAWIŁY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-93054566076626459</id><published>2011-09-02T19:35:00.002+02:00</published><updated>2011-09-04T09:25:23.305+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WSTYD, PANIE PREZYDENCIE!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prezydent Miasta nie zadbał o kombatanckie poczty sztandarowe, stojące przez kilka godzin w palącym słońcu podczas uroczystości 72 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, odbywających się w Skansenie Uzbrojenia Wojska Polskiego przy ul. Sudeckiej w Jeleniej Górze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek uczestniczyłem wraz z posłanką Marzena Machałek i radnymi PiS w  uroczystościach patriotycznych na terenie Skansenu Uzbrojenia, będącego  oddziałem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Poruszającą mowę  wygłosił pułkownik Edward Jakubowski, prezes Związku Kombatantów RP i  Byłych Więźniów Politycznych. Została nagrodzona burzliwymi brawami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemiłym akcentem w podniosłych obchodach okazał się całkowity brak  troski ze strony Prezydenta o stojących przez kilka godzin w palącym  słońcu, w pełnym umundurowaniu kombatantów, trzymających na dodatek w  rękach ciężkie proporce. Podczas, gdy Prezydent Marcin Zawiła, będący  organizatorem imprezy i jego dostojni goście siedzieli wygodnie, osoby w  podeszłym wieku zmuszone były stać przez kilka godzin. Nie pomyślano  ani o siedzeniach dla nich, ani o odrobinie cienia. Nikomu nie przyszło  do głowy, by zaproponować im kubek chłodnego napoju. Jak można się było  spodziewać, jeden ze starszych panów zemdlał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze niepokojące oznaki było widać, gdy siedzące na widowni starsze  osoby nagle zaczęły wychodzić, nie mogąc dotrwać do końca. Upał  najbardziej dokuczał jednak stojącym przez Prezydentem kombatanckim  pocztom sztandarowym. Weterani wojenni dzielnie prężyli pierś, ale w ich  oczach odbijało się zmęczenie. Chwilę potem jeden z nich upadł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kombatanci to nie zawodowe wojsko, za pieniądze wesoło tupiące przed  trybuną honorową. To ludzie w podeszłym wieku, często mocno schorowani.  Jako tym, którzy oddali krew i najlepsze lata życia Wolnej Polsce,  należy się im najwyższy szacunek. Dlatego jestem oburzony karygodną  organizacją imprezy. Nie wiem, czy to wynik arogancji organizatorów i  zachłyśnięcia własną wielkością, czy też wynik totalnego bałaganu.  Dziękować Bogu, że skończyło się tylko na omdleniu. Wstyd, Panie  Prezydencie!  		&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-93054566076626459?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/93054566076626459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/93054566076626459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/08/wstyd-panie-prezydencie.html' title='WSTYD, PANIE PREZYDENCIE!'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2415907716417238263</id><published>2011-08-25T10:33:00.001+02:00</published><updated>2011-09-01T10:40:16.523+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>SZKLANA PASJA.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-qaUlrMd37xk/Tl9EfjLg0UI/AAAAAAAAAEQ/78vzsfAZJZE/s1600/97989890.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qaUlrMd37xk/Tl9EfjLg0UI/AAAAAAAAAEQ/78vzsfAZJZE/s400/97989890.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5647307766556053826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;29.08.2011 złożyłem wniosek o przyznanie tytułu Zasłużonej dla Miasta Jeleniej Góry i nagrody w dziedzinie kultury, dr Stefanii Żelasko, starszemu kustoszowi dyplomowanemu Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Stefania Żelasko jest światowej klasy ekspertem od śląskiego szkła artystycznego, autorką wielu znakomitych publikacji naukowych, zarówno polskich, jak i europejskich. Dzięki jej projektom, Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze zakupiło do zbiorów muzealia warte kilkaset tysięcy złotych. Jest to największy zakup w Jeleniej Górze od czasów wojny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Stefania Żelasko, jako wieloletni kierownik Działu Szkła Artystycznego, rozbudowała kolekcję Muzeum Karkonoskiego, opisała ją, skatalogowała. Jej wychodzące w wielu językach publikacje, przyczyniły się do rozsławienia regionu, jako miejsca o wielowiekowych tradycjach szklarskich, a samej Jeleniej Góry jako polskiego centrum szklarstwa artystycznego. Na swoich wystawach gości co roku sławy polskiej sztuki szklarskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dr Stefania Żelasko nie zajmuje się jedynie historią. Stworzyła również kolekcję współczesnych, polskich artystów - szklarzy, zakupując ich najlepsze prace. Promuje młodych twórców, rekomendując i wystawiając ich dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że osoba o tak wybitnych zasługach i dorobku naukowym, powinna zostać uhonorowana w szczególny sposób, zważywszy, że w pod koniec roku szykuje się do odejścia na emeryturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję że moja propozycja spotka się z akceptacją zarówno Prezydenta, jak i radnych i nie stanie się obiektem gry politycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2415907716417238263?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2415907716417238263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2415907716417238263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/08/szklana-pasja.html' title='SZKLANA PASJA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qaUlrMd37xk/Tl9EfjLg0UI/AAAAAAAAAEQ/78vzsfAZJZE/s72-c/97989890.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5646595415093135502</id><published>2011-08-24T16:40:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T18:22:46.282+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>100 DORADCÓW PREZYDENTA</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kolejny doradca pojawił się w gabinecie Prezydenta Marcina Zawiły. Jest nim Piotr Klementowski, anglista, który zajmować się będzie promocją miasta na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, czy Twitter. Następny w kolejce, zajmował się będzie, być może, komputerowymi grami, wręczaniem góralskich ciupag albo podobną, równie poważną działalnością.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcinowi Zawile doradcy przybywają w postępie geometrycznym. Nie wiem, czy to tylko tworzenie dobrze płatnych posadek dla partyjnych kolegów i koalicjantów, czy też Prezydent nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z obowiązkami. Paniczne chronienie swoich ludzi stwarza wrażenie, że coś tu śmierdzi. Nie udało mi się jednak dowiedzieć, ile kosztują mieszkańców "wszyscy ludzie Prezydenta". Marcin Zawiła odmówił odpowiedzi na to pytanie. W związku z powyższym, zaskarżyłem jego decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nie może być przecież tak, że pracownicy, których Urząd Miasta zatrudnia z naszych podatków pobierają wielotysięczne pensje poza jakąkolwiek kontrolą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na portalu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dolnyslask.naszemiasto.pl&lt;/span&gt; Marcin Zawiła podał, że doradcy zarabiają 2-3 tysięcy złotych. To chyba  sporo, jak na miasto, gdzie stopa bezrobocia wśród młodych ludzi sięga  12 %. Warto też przypomnieć, że Marcin Zawiła zaczął urzędowanie od  1.000 złotowej podwyżki do swojej niemałej przecież pensji. Zważywszy,  że poza obietnicami, nic jeszcze nie zdziałał, nie było to eleganckie i  kiepsko rokowało na przyszłość. Dziś widzimy, że obawy były słuszne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatnie uważam, że ludzie wchodzący do polityki powinni być  transparentni. Nie powinni zasłaniać się przepisami pytani ile  zarabiają, czy wierzą w Boga, czy są homoseksualistami i co sądzą o  Żydach. Polityk powinien uczciwie odpowiedzieć, a wyborca ocenić, czy  taka odpowiedź mu odpowiada, czy też nie. Tylko wtedy mamy szansę, by z  politycznych salonów zniknęli złotouści hipokryci i ludzie, którzy z  polityki, zamiast służby ludziom, uczynili interes życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5646595415093135502?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5646595415093135502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5646595415093135502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/08/100-doradcow-prezydenta.html' title='100 DORADCÓW PREZYDENTA'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7900217952852949772</id><published>2011-08-21T12:47:00.001+02:00</published><updated>2011-08-21T12:50:14.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>W PAPUCIACH DO KÓRNIKA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostatni tydzień spędziłem podróżując po Wielkopolsce. Jako, że pogoda była w kratkę, postanowiłem uzupełnić braki w znajomości zabytków lokalnej architektury. Wybrałem się między innymi do Kórnika.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Turystę zamierzającego zwiedzić kórnicki zamek, pierwsza przykrość spotyka na niestrzeżonym parkingu, który kosztuje 10 zł. Szczęśliwie można bez problemu zaparkować w okolicach rynku. Po wejściu do budynku, administrowanego przez Polską Akademię Nauk, niczym w filmie Stanisława Barei, przyjdzie nam wzuć gustowne, szare, filcowe papucie, z praktyczną gumką na pięcie. Wszystko po to by nie zniszczyć cennych podłóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że byliśmy w sandałach, nie bardzo uśmiechało się nam wkładać pachnące grzybicą kapcie. Niestety, tradycje muzealnictwa z czasów PRL w Kórnickim Zamku trwają w najlepsze. Moja partnerka, którą Niebiosa obdarzyły stopą nr 36, nie była w stanie poruszać się w ogromnych łapciach. Szczęśliwie z pomocą przyszła nam przewodniczka, dobrodusznie doradzając:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Niech pani sunie jak na nartach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwoli uzupełnienia dodam, że pracownicy chodzą po zabytkowych parkietach w normalnych butach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na schodach, zapewne w obawie przed upadkiem, filcowe obuwie należy zdjąć, po czym założyć piętro wyżej. Naturalnie, jak na Bareję przystało, nie można dotknąć żadnego mebla, a używanie komórki kończy się dzikim wrzaskiem pilnujących, co dziwi, zważywszy, że byliśmy jedynymi zwiedzającymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kompetencja pracowników zamku też pozostawia wiele do życzenia. Gdy zapytałem, co było w Zamku podczas wojny, otrzymałem rozbrajającą odpowiedź:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Był nieczynny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Domyślam się, że gdybym zapytał, czy podczas okupacji działała tu partyzantka, otrzymałbym odpowiedź:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Partyzantka podczas okupacji była nielegalna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach biletu można bezpłatnie zwiedzić wozownię. W założeniu do godz. 16:00. Niestety już o 15:30 pocałowaliśmy klamkę. Najwyraźniej obsługa śpieszyła się do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwiedzałem już wiele zamków i pałaców i nawet w królewskich rezydencjach nie traktowano zwiedzającego jak natrętnego intruza. Parę kilometrów dalej w Rogalinie, w pięknym Pałacu Raczyńskich, pracownicy wręcz prześcigali się w udzielaniu ciekawych informacji. Parking jest bezpłatny, można zwiedzić świetną galerię z obrazami Matejki, Malczewskiego i Fałata, wolno robić zdjęcia, nie trzeba również dodatkowo płacić za spacer po pałacowym parku. W Kórniku za park i robienie zdjęć płaci się dodatkowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, odradzam wizytę na Zamku w Kórniku. Obiekt może i ciekawy, ale zarządzany w sposób urągający wszelkim normom, co razi o tyle, że całość firmuje Polska Akademia Nauk. Może być on atrakcyjny jedynie dla tych, którzy wzdychają za PRL-em, burkliwymi urzędnikami i opustoszałymi muzeami, które zwiedza się przymusowo ze szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7900217952852949772?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7900217952852949772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7900217952852949772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/08/w-papuciach-do-kornika.html' title='W PAPUCIACH DO KÓRNIKA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1631131672378916595</id><published>2011-08-01T19:20:00.002+02:00</published><updated>2011-08-01T19:27:33.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>SIKANIE NA POWSTAŃCZE MOGIŁY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego i znów ci, którzy w Stolicy byli tylko na szkolnej wycieczce, opisują głupotę wyzwoleńczego zrywu. Równie łatwo plują też na późniejsze powstańcze zrywy na Węgrzech i w Czechosłowacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja rodzina pochodzi w Warszawy. Dziadek walczył w obronie miasta w 1939 roku, został ciężko ranny. Ciotki były sanitariuszkami w Powstaniu. Udało im się przeżyć, choć do końca życia pamiętały każdy kanał i imiona tych, którzy umarli im na rękach. Z ich opowieści wynika, że do walki szli wszyscy: socjaliści, ludowcy, endecy, Żydzi. Znalazłem na paru powstańczych fotografiach młodych Żydów w mundurach Narodowych Sił Zbrojnych. Okazało się, że chcąc przyłączyć się do walki, zgłaszali się do najbliższego oddziału i byli przyjmowani. W tym przypadku był to NSZ. Ten epizod, przysporzył im jednak wielu kłopotów i przykrości, gdy już jako mieszkańcy Izraela, musieli gęsto tłumaczyć się z wojennej przeszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstanie było rozpaczliwą próbą obrony przed Sowietami nadciągającymi ze Wschodu, nikłą szansą na powołanie w Wolnej Stolicy, Wolnego Rządu. Tylko to mogło sprawić, by Polska znów była traktowana jak państwo, a nie jedynie obszar na mapie do podziału między zwycięzcami. Dziś zapominamy o tym, a myślimy jedynie o zburzonych domach i dzieciakach w spadających im na oczy niemieckich hełmach. Nie patrzymy z perspektywy ludzi, którzy pamiętali zabory i radość odzyskanej niepodległości. Tych, którzy bronili Warszawy przed komunistami w 1920 roku. Oni wiedzieli, co oznacza wejście ruskich tanków do Warszawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś patrzę na mędrków z monopolem na mądrość, powtarzających bezmyślnie papkowaty przekaz lewicowej prasy i telewizji. Nie widzę w ich oczach tego, co widzę na pożółkłych fotografiach młodych dziewczyn i chłopców na barykadach. Radości, nadziei i odwagi. Sądzę, że każdy z nas, niezależnie od poglądów, w tamtym miejscu i w tamtym czasie, zrobiłby to co oni. Ucałował matkę, uściskał ojca i poszedł w bój. Bo niepodległości nie można wynegocjować, wyprosić, czy kupić. Trzeba ją wywalczyć i obronić. Mam wrażenie, że nikt już o tym nie pamięta...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1631131672378916595?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1631131672378916595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1631131672378916595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/08/sikanie-na-powstancze-mogiy.html' title='SIKANIE NA POWSTAŃCZE MOGIŁY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-745048564094770892</id><published>2011-07-26T12:34:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T12:43:17.920+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>BANDZIORY I TOFFIKI.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mordercy z Olso grozi maksymalnie 21 lat więzienia. Uważam, że takie, rażąco niskie wyroki, w przypadku oczywistych zbrodni, to słabość europejskiego wymiaru sprawiedliwości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Europa złagodniała. Kiedyś w Skandynawii złodziejom obcinano dłonie. Dziś wielokrotnych morderców można skazać maksymalnie na 21 lat pozbawienia wolności. Człowiek, który z zimną krwią zamordował 76 osób, który planował ataki na elektrownie jądrowe i obalenie zachodnioeuropejskich rządów, wyjdzie zapewne za 15 lat za dobre sprawowanie. Przez te 15 lat będzie żywiony, opierany i zabawiany z naszych podatków. Czy to jest sprawiedliwość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że tym tekstem kolejny raz narażę się wszystkim obrońcom politycznej poprawności. Wypada się jednak zastanowić, kogo powinno chronić prawo: uczciwych obywateli, czy bandziorów, zboczeńców i złodziei? Moim zdaniem prawo powinno bronić bezpieczeństwa, wolności i mienia obywateli. Jego rolą nie jest ochrona bandziorów przed gniewem pokrzywdzonych. Niestety do tego sprowadza się dzisiejszy europejski system prawny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość więźniów wraca za kraty maksymalnie po 6 miesiącach. Dlaczego? - bandytka to jedyne, co potrafią, styl życia, który przyjęli. Świat dzielą na świat "ludzi" i "frajerów". Ludzie, to ci, którzy wybrali zbrodnię i przyjmują wszelkie jej konsekwencje. By skutecznie walczyć z patologią, potrzebne jest połączenie nieuchronnej i sprawiedliwej kary, z systemem, który podaje rękę ludziom w trudnym położeniu życiowym. Tylko w ten sposób można wyrwać przynajmniej część dzieciaków z zaklętego kręgu wódki, narkotyków, przemocy i zbrodni. Inaczej przyszłość naszego świata, to ogrodzone drutem pod napięciem osiedla bogaczy i slumsy wokół, przez które przejeżdża się na pełnym gazie z podniesionymi szybami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-745048564094770892?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/745048564094770892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/745048564094770892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/07/blog-post.html' title='BANDZIORY I TOFFIKI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6695157024848550433</id><published>2011-07-20T12:21:00.000+02:00</published><updated>2011-07-20T12:23:29.819+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WYGRAĆ ZA WSZELKĄ CENĘ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Ustawą Zasadniczą wprowadzone przez PO nowe przepisy Kodeksu Wyborczego. Nie będzie dwudniowego głosowania, zakazu spotów reklamowych i reklam na billboardach. Andrzej Rzepliński - Przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, że taki przepis łamał podstawową konstytucyjną zasadę wolności słowa. Wykazał też, że przepisy w tej sprawie uchwalono z naruszeniem ciszy legislacyjnej. Platforma złamała też konstytucyjną zasadę demokratycznego państwa prawa, uzależniając od terminu zarządzenia wyborów przez prezydenta to, na jakich zasadach się one odbędą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś myśli, że uchylone przepisy wprowadzono po to, by było bardziej demokratycznie - grubo się myli. Spadające słupki w sondażach i twardy elektorat na poziomie 20% (tyle samo ma PiS) musi budzić zaniepokojenie. Już dwa razy Platforma przejechała się na wierze w swoją nieomylność - raz w wyborach parlamentarnych, drugi - w prezydenckich. Tym razem obrońcy wolności, postanowili nieco pomóc szczęściu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PiS-owski elektorat, to w dużej mierze ludzie starsi i w średnim wieku, wierzący, często z małych miasteczek i wsi. Aby takim ludziom utrudnić głosowanie wystarczy, jak w ostatnich wyborach, wydrukować małymi literami, skomplikowane, liczące wiele stron, karty wyborcze i nie wyjaśnić jasno zasad ich wypełniania. Ktoś zapomni okularów, część głosujących pomyli się i odda głos nieważny, starsza osoba nie zapyta, jak poradzić sobie z niezrozumiałą dla niej kartą wyborczą. Ten patent sprawdził się doskonale, powodując niespotykaną dotąd ilość głosów nieważnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwudniowe głosowanie zabezpiecza z kolei przed zgubnym wpływem Mszy Św., po której prawicowi wyborcy zwykle masowo pielgrzymują by oddać głos. Księża wprawdzie nie agitują w ciszy wyborczej, ale zawsze może im się coś wymsknąć o miłości Ojczyzny, czy tym, że dwóch panów z obrączkami, to w oczach Boga nie rodzina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakaz reklam wielkopowierzchniowych i spotów reklamowych miał wymusić przeniesienie kampanii wyborczej do Internetu, z którego jak wiadomo ludzie starsi, ubożsi i gorzej wykształceni, korzystają w mniejszym stopniu. Nie będą więc wiedzieli, kto jest ich kandydatem i jaki jest jego program. Polacy polityką się nie interesują i poza kilkoma gwiazdami, nie znają swoich parlamentarzystów, ani radnych. Poznają ich dopiero podczas kampanii. Dzięki sztuczce PO, poznaliby ich jedynie Internauci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma Obywatelska w swojej cynicznej grze o zwycięstwo, stosuje zasady dalekie od fair play. Bo to w końcu tylko sprawa wyborcy, kogo chce finansować za swoich podatków. Każda partia powinna mieć możliwość dotarcia do swojego elektoratu. Ograniczanie prawa wyboru i dostępu do informacji, przypomina czasy PRL, gdzie wprawdzie był jeden kandydat, ale za to nie było ryzyka, że może przegrać. Każda taka manipulacja zbliża nas małymi kroczkami do państwa totalitarnego, gdzie to politycy dyktują, kto ma być wybrany. Pamiętajmy też, że każdy tyran, uważał siebie za zbawcę i obrońcę: przed Żydem, masonem, kułakiem, kapitalistą, inteligentem, czy amerykańską stonką. Straszenie PiS-em nie powinno być nigdy asumptem do ograniczania obywatelskich wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6695157024848550433?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6695157024848550433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6695157024848550433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/07/wygrac-za-wszelka-cene.html' title='WYGRAĆ ZA WSZELKĄ CENĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2768609625090007035</id><published>2011-07-15T17:54:00.002+02:00</published><updated>2011-07-15T17:59:02.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PO CO NAM NIEPODLEGŁOŚĆ?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Słucham ostatnio z przyjemnością w radiu reklamowych spotów PiS. Jest to taki typ kampanii, jaki chciałbym widzieć - spór o wizję Polski, a nie jedynie wzajemne obrzucanie się błotem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawo i Sprawiedliwość stanowi nie lada zagadkę dla każdego politologa. Ugrupowanie klasyfikowane jako prawicowe, zaskakuje jednak socjalnym programem i społecznym solidaryzmem. W konkretnych rozwiązaniach dystansuje wyraźnie lewicę, której jedynym pomysłem na wybory są prawa gejów i walka z Kościołem. Partia Jarosława Kaczyńskiego walczy o bezpłatną edukację, służbę zdrowia, aktywną walkę z bezrobociem. Na kongresach PiS goszczą jednak europejscy konserwatyści, dalecy od propagowania idei państwa opiekuńczego. Jak wygląda to więc ostatecznie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PiS jest partią wielonurtową, która wyłoniła się z Porozumienia Centrum. Nie stanowi jednak, jak usiłują nam wmówić media, ideologicznego monolitu. Znajdziemy w niej "przedwojennych" PPS-owców, endeków, konserwatystów, chadeków, ale i konserwatywnych liberałów, czy nawet libertarian. Wszystkich tych ludzi łączy jednak jedna idea - Polski wolnej, niezależnej i silnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy takim postawieniu wspólnego mianownika, nieunikniony jest konflikt z wszystkimi siłami politycznymi, które widzą nasz kraj jako wasala Rosji, Niemiec, Unii Europejskiej, czy innego mocarstwa, wiedzącego lepiej, jak mamy żyć, w co wierzyć i na kogo głosować. To różnica między mentalnością niepodległościową, a postkolonialnym kompleksem bycia gorszym, głupszym i wiecznie zależnym od innego państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta druga opcja przeważa dziś w mediach. "Mądrze" jest pogardzać własnym krajem, wyszydzać wiarę i wynosić pod niebiosa dokonania Rosjan, Niemców, czy Unii Europejskiej. Takie postawy lansuje się jako rozważne i nowoczesne. Gdy jednak popatrzymy na pokolenia Polaków, którzy oddali życie w beznadziejnej walce o wolną Polskę, wypadałoby zapytać: "Po jaką cholerę?". Po jaką cholerę było walczyć z Niemcami, czy Rosją, wzniecać powstania, tracić majątki, konfiskowane przez zaborców za bunt? Można było przecież "rozważnie" kolaborować i służyć tym, których uważamy za lepszych od siebie. Co za różnica jakim językiem mówimy? - język Goethego, czy Lermontowa, jest przecież równie piękny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przyrodzie jednak jest tak, że jeden rzuca patyk, inny go aportuje. Niech więc ci, którzy lubią słyszeć "Siad!" i dawać każdemu łapę, oddadzą głos na partię, która im to umożliwi. Ja jednak pozwolę sobie nadal zachwycać się schabowym z kapustą i młodymi ziemniaczkami posypanymi koperkiem, a gdy mi smutno, recytować wesoły wierszyk Kazimierza Przerwy-Tetmajera:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wolę polskie gówno w polu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Niż fijołki w Neapolu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2768609625090007035?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2768609625090007035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2768609625090007035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/07/po-co-nam-niepodlegosc.html' title='PO CO NAM NIEPODLEGŁOŚĆ?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1192146324765173716</id><published>2011-07-08T15:25:00.000+02:00</published><updated>2011-10-06T09:40:38.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MIASTO WRÓŻBITÓW.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W Jeleniej Górze wiadomo, kto zostanie dyrektorem, zanim jeszcze rozpisany zostanie konkurs. Wszyscy o tym mówią, piszą dziennikarze. Świadczy to niewątpliwie o tym, że jesteśmy miastem ludzi o wybitnych zdolnościach parapsychicznych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dłuższego czasu wiadomo, że dyrektorem połączonych ZGL-i miał zostać obecny Przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Lenard, co właśnie nastąpiło. Nowym naczelnikiem Wydziału Oświaty od początku lipca jest Paweł Domagała z SLD, niedawno powołany również do rady nadzorczej MZK. Żadne zaskoczenie - patrząc jak ochoczo lewica popierała wszystkie podwyżki wprowadzane przez Ratusz. W zawieszeniu czeka partyjny kolega Marcina Zawiły z czasów Unii Wolności, szef sztabu jego kampanii wyborczych, dotąd dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli - Zygmunt Korzeniewski. Na razie doradza Prezydentowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej podobne przebłyski przyszłości mieli dziennikarze, gdy po odwołaniu Stanisława Firszta z funkcji dyrektora Muzeum Karkonoskiego, trafnie przewidzieli, że jego fotel obejmie Gabriela Zawiła, żona obecnego Prezydenta Miasta. Nie mylili się - Gabriela Zawiła była jedyną kandydatką w konkursie i zgodnie z przewidywaniami go wygrała. Stanisław Firszt natychmiast cudownie odnalazł się jako dyrektor w Muzeum Przyrodniczym, gdzie jako archeolog z wykształcenia, był zapewne idealnym kandydatem. Z "powodów rodzinnych" zniknął natomiast z Muzeum Przyrodniczego lubiany Andrzej Paczos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne są te jeleniogórskie wróżbiarskie talenty. Nikt nie wygrywa tu masowo w Lotto, nie ma luksusowych kasyn gry. Wszyscy jednak dobrze wiedzą, kto, gdzie i kiedy pojawi się na lukratywnej posadzie. Czy to więc znak naszych szczególnych zdolności, czy też zwyczajnie wciąż ci sami ludzie obracają się na karuzeli miejskich stanowisk?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1192146324765173716?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1192146324765173716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1192146324765173716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2009/07/miasto-wrozbitow.html' title='MIASTO WRÓŻBITÓW.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7315268826887892737</id><published>2011-07-08T15:23:00.001+02:00</published><updated>2011-07-08T15:28:30.022+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KREW ZALEWA...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W Jeleniej Górze oddając krew, można wygrać laptopa lub skuter, w Legnicy dostaniemy bilet na mecz. Wszystko dlatego, że chętnych do oddawania krwi jest coraz mniej. Jeleniogórscy radni nie przyjęli jednak zgłoszonej przeze mnie poprawki do uchwały, dającej honorowym krwiodawcom prawo do bezpłatnych przejazdów środkami komunikacji miejskiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem braku krwi występuje najbardziej w okresie wakacji. Więcej podróżujemy, częściej też ulegamy wypadkom. Ludzi honorowo oddających krew jest jednak coraz mniej. Dlatego za naganną uznaję postawę jeleniogórskich radnych, których nie stać było nawet na mały gest dobrej woli wobec krwiodawców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecna uchwała daje osobom oddającym krew prawo bezpłatnego przejazdu najkrótszą drogą z punktu pobrania krwi do domu. Wydaje się to być żałosną jałmużną. Nie wszyscy honorowi krwiodawcy korzystają bowiem ze środków komunikacji miejskiej, więc decyzja Rady byłaby raczej honorowym wyróżnieniem i nie naraziłaby Jeleniej Góry na wielkie straty. Niestety: stać nas na podwyżki dla Prezydenta i pensje jego kolejnych doradców politycznych, a nie stać nas na zwykły ludzki gest podziękowania za bezinteresowny dar życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jakie wartości noszą w sercu moi koledzy z Rady Miejskiej. Gdy jednak polityczny interes wygrywa ze zdrowym rozsądkiem, honorem i dobrem wspólnym, krew mnie zalewa. I nie mówię tego jako odęty moher, obrażony na cały świat, ale jako mieszkaniec, rozgoryczony tym, co widzi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7315268826887892737?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7315268826887892737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7315268826887892737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/07/krew-zalewa.html' title='KREW ZALEWA...'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-9209003494549008130</id><published>2011-07-01T19:39:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T20:36:24.834+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>DEMOKRACJA, CZYLI PO MA ZAWSZE RACJĘ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mój zażarty krytyk podpisujący się jako "nemo" napisał w jednym ze swoich komentarzy: "Rada powinna wymóc na Prezydencie KOMPLEKSOWE zajęcie się komunikacją miejską!". Nemo naturalnie ma rację, nie zna jednak zasad na jakich działa jeleniogórska Rada Miejska. Jako, że nikt dotąd nie odważył się tego ujawnić, pozwolę sobie przybliżyć Państwu, jak wygląda lokalna demokracja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynając swoją kadencję radnego, wiedziałem co nieco o układach obowiązujących w Ratuszu. Moi partyjni koledzy zasiedli w fotelach radnych już w poprzedniej kadencji i mieli większe "doświadczenie bojowe". Cały czas miałem jednak nadzieję, że samorząd jest nieco innym miejscem niż Sejm, że dziura w jezdni nie potrzebuje Tuska, ani Kaczyńskiego, tylko asfaltu. Myliłem się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praktyka jest następująca. Przygotowywany przez Prezydenta Miasta projekt uchwały trafia do odpowiedniej komisji. Większość w komisji posiada rządząca nieoficjalna koalicja PO-SLD. Jeżeli w komisji jest zbyt wielu radnych opozycji, dopisuje się do niej radnych PO i SLD, aż do uzyskania bezwzględnej przewagi głosów. Jak się Państwo domyślacie, każdy projekt uchwały jest więc opiniowany pozytywnie. Dyskusja z radnymi zgłaszającymi poprawki (a zgłasza je jedynie opozycja), kończy się w momencie głosowania opiniującego projekt, które Platforma zawsze wygrywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt uchwały trafia następnie pod obrady Rady. Przewodniczący prosi o opinię komisji, która jest niezmiennie pozytywna. Potem zaczyna się dyskusja. Tutaj sprawa nieco się komplikuje, bo na sali są dziennikarze, którzy nie dość, że myślą samodzielnie, to w dodatku nie są na garnuszku, ani PO, ani SLD i pomimo swoich politycznych sympatii, nie uprawiają propagandy. Transmisja z obrad powoduje również, że coraz więcej osób widzi, co naprawdę dzieje się z pieniędzmi z ich podatków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radni opozycji po raz drugi, tym razem w świetle fleszy, przedstawiają swoje uwagi i dzielą niepokojami. Radni koalicji pytań nie mają nigdy. Spokojnie czekają, by wcisnąć guzik. Każda propozycja zmiany w uchwale, zgłoszona przez opozycję, wywołuje panikę i oczekiwanie na opinię Prezydenta. Czasem i Prezydent wpada w panikę, a wtedy Przewodniczący zarządza przerwę, podczas której przy papierosku, ustala się, jaki guzik kto ma nacisnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieoficjalny koalicjant - SLD ma czasem niezły zgryz. Z jednej strony pragnie władzy, z drugiej naraża się swoim wyborcom, głosując za likwidacją szpitala, szkół, czy podwyżkami. Platforma wygrywa wtedy głosowanie kilkoma głosami SLD, przy kilku wstrzymujących się. Robi się to dzięki sztuczce "zniesienia dyscypliny głosowania". Dzięki temu żelazny elektorat SLD nie wyrzuca dzieł Marksa do zsypu, a partyjni koledzy pojawiają się w radach nadzorczych, zarządach spółek i stanowiskach w Ratuszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy można więc coś "wymóc" na Prezydencie? Ci, którzy mogą to zrobić, czyli PO i SLD, nie są zainteresowani. Ci, którym czasem coś się nie podoba - są w mniejszości, a ich propozycje uwalane. Tak dla zasady, żeby pokazać kto tu rządzi. Kto czyta gazety, lub ogląda transmisje z obrad Rady, wie, jak wiele fajnych pomysłów trafia do kosza, tylko dlatego, że ich twórca nie jest członkiem PO. Zauważy też, że dobre pomysły opozycja popiera w 100%, choć na złość mogłaby populistycznie głosować przeciw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest więc wesoło. W tym ciemnym tunelu jest jednak światełko. Jest nim opinia publiczna. Siła, której bali się zarówno komuniści, tworząc cenzurę, jak i boją się dojrzałe demokracje. Opina publiczna, to zwykli, wściekli ludzie, oburzeni biedą, bezrobociem, marnotrawstwem, układami i polityczną obłudą. Tylko dzięki obywatelom upadają tyrani i znikają "niezwyciężone" partie. Wierzę w to, że i w moim mieście, ludzie w końcu zrozumieją, że Prezydent i radni grają ich pieniędzmi, a te nie powinny być wywalane w błoto dla głupich, partyjnych gierek.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-9209003494549008130?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/9209003494549008130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/9209003494549008130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/07/demokracja-czyli-po-ma-zawsze-racje.html' title='DEMOKRACJA, CZYLI PO MA ZAWSZE RACJĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5105349896755520609</id><published>2011-06-23T19:14:00.003+02:00</published><updated>2011-07-01T19:42:44.205+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>SCHIZOFRENIA BEZOBJAWOWA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pomysł badania poczytalności Jarosława Kaczyńskiego przypomina stary sposób w jaki komuniści radzili sobie z niewygodnymi dysydentami - wsadzali ich do czubów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł, był genialny w swej prostocie - ktoś, kto nie był w stanie zrozumieć, że komunizm jest szczytem ludzkiej myśli i rajem na ziemi - musiał być obłąkany. Nie stanowiło nawet problemu, że chorzy nie mieli typowych objawów schizofrenii. Poradzono sobie i z tym, tworząc pojęcie "schizofrenii bezobjawowej". Sowiecka psychiatria, jako jedyna w świecie, potrafiła zdiagnozować schizofrenię bezobjawową i ją leczyć. Głównie elektrowstrząsami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PO powraca do zapomnianych praktyk. Czy to wpływ diabelskich podszeptów przyjaciół z SLD, czy też może sama Platforma doszła do wniosku, że krytyka rządu musi być objawem choroby psychicznej? Dla każdego powinno być to sygnałem ostrzegawczym. Demokracja bowiem polega na tym, że w polityce nie ma prawd absolutnych. Prawdy zmieniają się zgodnie z wolą wyborców. I choćby ktoś plótł nieziemskie androny, to obywatele, a nie wszechwiedząca władza powinni to ocenić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mówi nam się, że Kaczyński to czub i faszysta, jutro zakażemy może wszelkiej krytyki rządu. Zamknięto już przecież stadiony za machanie antydonkowymi transparentami. Jeżeli to ma być demokracja, to w stylu południowoamerykańskim. Zaprzedana wielkiej kasie, drwiąca z nędzy zwykłych ludzi. Bo ta prawdziwa nie mówi w co wierzyć, jak głosować i kto Europejczyk, a kto ciemniak i moher. Daje po prostu wybór. A jeśli wariat i oszołom jest ucieleśnieniem nadziei narodu, to trzeba ten wybór uszanować.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5105349896755520609?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5105349896755520609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5105349896755520609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/06/schizofrenia-bezobjawowa.html' title='SCHIZOFRENIA BEZOBJAWOWA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4668386740699622914</id><published>2011-06-20T22:12:00.000+02:00</published><updated>2011-06-20T22:14:15.042+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PIS STAWIA NA GOSPODARKĘ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym położyło nacisk na gospodarkę. To dobrze, bo pomysłu na nią nie ma ani PO, ani SLD.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy pamiętamy jeszcze szumne hasła, gdy Platforma Obywatelska obiecywała zrobić z Polski drugą Irlandię. Podatki miały być niskie i liniowe, okręgi wyborcze jednomandatowe. Z liberalnych haseł niewiele pozostało. Mało tego - PO odżegnuje się dzisiaj od liberalizmu. Dryfuje ku lewicy zarówno w samorządowych koalicjach, jak i ideologii. O podatku liniowym zapomniano, przypomniano sobie jednak o homoseksualistach. Być może związki partnerskie sprawią, że zdążymy z budową autostrad i stadionów na Euro 2012...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy mnie, że o zwykłych ludziach myśli PiS. O drożyźnie, o szpitalach, w których miesiącami czeka się na łóżko, szkołach, które tylko uczą, ale już nie wychowują, o armii i policji. O młodych ludziach, którzy tłumnie mieli wracać do Polski, a stanowią największą dziś grupę bezrobotnych. Mam nadzieję, że nadchodzące wybory będą walką na programy, a nie demagogiczną bajką o Kaczyńskim, który lata na miotle i pije krew żydowskich niemowląt. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4668386740699622914?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4668386740699622914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4668386740699622914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/06/pis-stawia-na-gospodarke.html' title='PIS STAWIA NA GOSPODARKĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-16676478330755090</id><published>2011-06-15T21:35:00.001+02:00</published><updated>2011-06-15T21:37:17.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>MAŁŻEŃSTWA HOMOSEKSUALNE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Platforma Obywatelska zamierza podebrać homoseksualnych wyborców SLD i coraz głośniej opowiada się za ustawową regulacją związków partnerskich. Premier Donald Tusk w 2004 r. powiedział o projekcie ustawy o prawnej rejestracji związków homoseksualnych autorstwa SLD: "Związek homoseksualny nie jest pożądaną normą prawną, która powinna być wspierana przez państwo". Dziś twierdzi, że polski Sejm dojrzał do uchwalenia, po wyborach, ustawy o związkach partnerskich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego jak by nie patrzeć na związki homoseksualne, rodzi się pewien problem. Uznanie przez prawo małżeństwa dwóch lesbijek, czy gejów za małżeństwo równoprawne z małżeństwem heteroseksualnym, spowoduje konieczność uznania prawa homoseksualistów do adopcji. Odmowa przyznania im możliwości posiadania dzieci, będzie ewidentnym pogwałceniem ich obywatelskich swobód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sierociniec nie jest miejscem dla dzieci. Każde z nich powinno znaleźć prawdziwy dom i miłość ludzi, którzy nie mogą mieć potomstwa, lub chcą przyjąć pod swój dach porzuconego dzieciaka. Jednakże adopcja przez homoseksualistów może skutkować wychowaniem kolejnego geja, czy lesbijki. Jest bowiem naturalne, że małe dziecko naśladuje wzory obserwowane w domu. Siłą rzeczy szukać będzie uczucia u ludzi tej samej płci. Nieśmiało ogłaszane tu i ówdzie badania, zdają się potwierdzać ten fakt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co lepsze: przytułek, czy miłość "dwóch mam", czy "dwóch ojców"? - na to pytanie będą sobie musieli odpowiedzieć parlamentarzyści głosujący w sprawie ustawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarosław Gowin i Stefan Niesiołowski twierdzą, że większość członków PO jest przeciwna zmianom prawa zmierzającym do legalizacji małżeństw lesbijek i gejów. Jestem jednak przekonany, że zmuszeni do dyscypliny głosowania zagłosują "za". Z poparciem SLD i sejmowej drobnicy ustawa przejdzie. W dobie ujemnego przyrostu naturalnego zaczniemy zachęcać młodzież w szkołach do spróbowania stosunków homoseksualnych, do tworzenia związków z natury bezpotomnych. Dyskryminacją będzie uniemożliwienie homoseksualistom służby kapłańskiej, zakonnej, bycia pastorami, rabinami, czy imamami. W telewizji, na płatnych platformach, pojawi się gejowskie porno. Jaki to będzie miało wpływ na nasze życie, moralność i ideowe wzory? Obawiam się, że zły.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-16676478330755090?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/16676478330755090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/16676478330755090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/06/mazenstwa-homoseksualne.html' title='MAŁŻEŃSTWA HOMOSEKSUALNE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4172503513420747070</id><published>2011-06-14T20:59:00.002+02:00</published><updated>2011-06-14T21:03:48.685+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>SCEPTYCYZM.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sceptycyzm stawia sobie za cel walkę z fałszem i z wszelkimi złudzeniami ludzkimi; na tym ma polegać jego znaczenie terapeutyczne. Uwalniając umysł ludzki od błędnych mniemań o rzeczach, uwalnia go tym samym od lęku i przywraca człowiekowi szczęście (...) Montaigne uważa, że człowiek był szczęśliwy, gdy żył w zgodzie z prawami natury, gdy pozostawał w stanie natury. (...) Zgodnie z jego tezą w naturze są stopnie, różne stworzenia posiadają różne przymioty i zdolności, ale wszystko podlega temu samemu porządkowi natury. Jedyną właściwością, jaka różni człowieka od innych stworzeń, jest owa swoboda myśli i decyzji, która pozwala według jego woli kierować życiem. Ale człowiek nadużył tej swobody i obrócił ją na swe nieszczęście: zamiast żyć w ramach prawa natury i cieszyć się tym szczęściem, jakie mu ono zapewniało, zaczął wynajdywać sobie przyjemności sztuczne i oddalać się od stanu natury. Równocześnie ulegając ciekawości, która jest jego główną wadą, zaczął dochodzić tajemnic otaczającego go świata i stworzył niezliczoną ilość błędnych o nim mniemań. Wtrąciło go to w rozliczne nieszczęścia, stało się źródłem chorób, nieumiarkowanych żądz, ambicji, zabobonu i związanego z nim niepokoju, który odtąd dręczy jego umysł. Filozofia sceptyczna ma właśnie przynieść człowiekowi ulgę w tych nieszczęściach, ma go zbliżyć do natury. Sceptycyzm wykazuje fałsz cywilizacji stworzonej przez człowieka, przeprowadza krytykę wiedzy ludzkiej, a przez to rujnuje wszystkie fałszywe pojęcia, jakie człowiek stworzył w ciągu wieków o rzeczach, i przekonuje go o daremności jego usiłowań, by zdobyć wiedzę o świecie, czyli prawdę. Sceptycyzm ma mu przynajmniej w części przywrócić utracony stan natury. (...) Logicznym następstwem sceptycyzmu jest naturalizm.(...) Rozum w tej filozofii występuje pod postacią zdrowego rozsądku i rozumu krytycznego. Krytyka rozumu, jaką sceptycyzm przeprowadza, jest też dziełem rozumu. Ma ona na celu oczyścić go z błędów, wykryć wszystkie jego wypaczenia, iluzje, skłonność do przekraczania granic jego kompetencji. Rozum krytyczny, oczyszczony z błędów, jakim pospolicie ulega, może doprowadzić nas do prawdy przez krytykę fałszywych pojęć panujących wśród ludzi. (...) Sceptycyzm jest przede wszystkim krytyką. Praca krytyczna rozumu jest tylko możliwa, jeśli człowiek umie się rozumem posługiwać, ściślej mówiąc, jeśli posiada rozum krytyczny. (...) U ogółu ludzi jest on uśpiony, rozum ich pozostaje w niewoli zwyczaju, czyli tradycji. U ludzi tych niezależny sąd o rzeczach został całkowicie zastąpiony tradycyjnymi pojęciami o rzeczach.     &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbigniew Gierczyński&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaje się, że Ci którzy czegoś szukają, muszą to albo znaleźć, albo zaprzeczyć możności znalezienia, albo wytrwale szukać dalej. Z tego zapewne powodu i w przypadku rzeczy, poszukiwanych przez filozofów, jedni orzekli, że znaleźli prawdę, inni oświadczyli przeciwnie, że jej nie można uchwycić, a inni jeszcze wciąż szukają. Uzasadnionym wydaje się tedy mniemanie, że są trzy najogólniejsze filozofie: dogmatyczna, akademicka i sceptyczna.     &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sekstus Empiryk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż wiesz chyba, że do tej pory nie znalazłem własnego poglądu, a w znalezieniu go przeszkadzają mi argumenty i rozprawy akademików. Nie wiem, w jaki sposób narzucili mi jako coś wiarygodnego – na razie będę używał ich wyrażeń – że człowiek nie może naleźć prawdy. Z tego powodu stałem się leniwy i zupełnie gnuśny i nie miałem odwagi szukać tego, czego nie udało się znaleźć najbystrzejszym i najbardziej wykształconym ludziom. Toteż dopóki się nie przekonam, że prawdę można znaleźć, tak jak oni przekonali się, że to jest niemożliwe, nie odważę się szukać i nie mam żadnego poglądu, którego bym bronił.     &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Augustyn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4172503513420747070?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4172503513420747070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4172503513420747070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/06/sceptycyzm.html' title='SCEPTYCYZM.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-332264898039727781</id><published>2011-06-12T22:15:00.006+02:00</published><updated>2011-06-14T20:59:19.682+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>AGNOSTYCYZM - CZYLI NIE MUSISZ WIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;AGNOSTYCYZM&lt;/span&gt; - stanowisko filozoficzne negujące częściowo lub całkowicie możliwość poznania rzeczywistości pozazjawiskowej. Klasycznym przedstawicielem agnostycyzmu częściowego był I. Kant, przeczący poznawalności sfery "rzeczy samych w sobie". Termin "agnostycyzm" wprowadził w 1863 r. T. H. Huxley. W najszerszym znaczeniu jest to pogląd, iż na pewne fundamentalne pytania człowiek nie potrafi znaleźć odpowiedzi, gdyż ludzkie władze poznawcze — rozum i doświadczenie — są ograniczone i ułomne. Dziś słowo to jest używane głównie w węższym znaczeniu, w którym odnosi się do poglądu, iż kwestii istnienia  Boga nie sposób zasadnie rozstrzygnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Gdy osiągnąłem intelektualną dojrzałość zacząłem zadawać sobie pytanie, czy jestem ateistą, teistą, czy panteistą; materialistą czy idealistą; chrześcijaninem czy wolnomyślicielem. Zauważyłem, że im więcej wiem i rozmyślam, tym mniej jestem skłonny do odpowiedzi; w końcu doszedłem do wniosku, że nie mam nic wspólnego z żadną z tych kategorii... Wszyscy ci dobrzy ludzie byli zupełnie pewni, że zdołali osiągnąć pewną '"gnozę'"— że mniej lub bardziej definitywnie rozwiązali problem istnienia; tymczasem ja wiedziałem, że tego nie osiągnąłem, a przy tym żywiłem mocne przekonanie, że problem ten jest nierozwiązywalny."&lt;/span&gt;  T. H. Huxley: "Agnostycyzm"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. Jednym słowem, istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moim skromnym zdanie wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Każda wiara wywołuje złudne poczucie wielkości, które wyraża się w przekonaniu, że nasz model rzeczywistości zawiera w sobie cały świat i nie trzeba go zmieniać. Uważam, że w świetle tego, co wiemy z historii wiedzy i nauki, przekonanie to jest niedorzeczne i aroganckie. Doprawdy nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi wciąż pogrąża się w średniowieczu."&lt;/span&gt;  Robert Anton Wilson: "Kosmiczny spust"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niekiedy agnostycyzm utożsamia się niesłusznie ze sceptycyzmem.Ten ostatni nie przyjmuje jednak z całą pewnością całkowitej lub częściowej niepoznawalności prawdy, ale w rozmaitej formie preferuje wątpienie wobec wartości poznania ludzkiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Sceptycyzm różni się od agnostycyzmu (gr. ágnostos – niepoznawalny); agnostycy głoszą, że nie istnieje poznanie prawdziwe lub nie posiadamy metody, która pozwoliłaby wykazać, że istnieje poznanie prawdziwe. Sceptycy nie negują istnienia prawdy, a także istnienia (możliwości istnienia) poznania (sądu) prawdziwego, negują natomiast możliwość rozstrzygnięcia, która z konkurujących ze sobą wypowiedzi jest prawdziwa, czyli zgodna z tym, czego – jak mniemamy – dotyczy."&lt;/span&gt;  Henryk Kiereś&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-332264898039727781?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/332264898039727781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/332264898039727781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/06/agnostycyzm-czyli-nie-musisz-wiedziec.html' title='AGNOSTYCYZM - CZYLI NIE MUSISZ WIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5671774282959884007</id><published>2011-05-26T20:45:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T22:46:42.829+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>LUDZIE BEZ DUSZY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia sesja jeleniogórskiej Rady Miejskiej pokazała mi to, o czym tylko słyszałem, ale dotąd nie oglądałem z bliska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To moja pierwsza kadencja w samorządzie. Wcześniej, tak jak większość ludzi będących członkami partii politycznych, swoją społeczną działalność uznawałem za wyraz własnych poglądów. Nie zależało mi na starcie w wyborach, cieszyłem się sukcesem moich przyjaciół, dla których bycie posłem, prezydentem miasta, czy radnym, oznaczało spełnienie marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzyłem na świat przez pryzmat obranego przez siebie modelu świata. Byliśmy "my" - ci którzy mają rację i "oni" - którzy się mylą. Czas pokazał, że świat polityki nie jest czarno-biały. Wśród przeciwników politycznych zdarzali się wspaniali, mądrzy ludzie i choć całkowicie nie zgadzałem się z nimi, musiałem przyznać, że ich intencje są szczere i wynikają z odmiennego światopoglądu. Z kolei wśród partyjnych towarzyszy dostrzegałem istoty liche, podłe i małoduszne. Najwyraźniej, to nie znaczek w klapie decydował, komu aniołowie szykują miejsce w Niebiosach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swojej naiwności sądziłem jednak, że dla wszystkich zaangażowanych w działalność polityczną najważniejsza jest Polska, naród, społeczeństwo, człowiek. Bo to dla tych wartości ginęliśmy w powstaniach, dla nich wzniecaliśmy rewolucje. Tymczasem im wyżej szli ludzie, z którymi niegdyś toczyłem wielogodzinne debaty o zbawieniu ludzkości, tym rzadziej na ich ustach pojawiał się uśmiech, stawali się wyniośli i puści w środku. Zniknęła gdzieś naturalność zastąpiona wystudiowanymi pozami i słowami bez treści. Jedynym celem stało się utrzymanie w grze, ideały - to, co pchnęło nas ku polityce - pozostały tylko na sztandarach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz patrzę na politykę z jej środka. Widzę, jak partyjny interes góruje nad interesem społecznym. Jak przepychane są bezsensowne projekty, tylko dlatego, że ich autorem jest aktualnie rządząca partia. Nie chodzi już o to, by poprawić ludzki los, chodzi o błysk fleszy, czy dokopanie tym, których się nienawidzi. Choćby nie wiem jak mądry był pomysł opozycji i choćby nie wiem jak nasz pomysł był głupi, należy przepchnąć nasz. Bez względu na skutki. Byle dokopać tamtym, udowodnić im, że i tak nic nie zdziałają. Małe to i płytkie, szczególnie u tych, którzy wciąż kreują siebie na altruistów i osoby z sercem na dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to pieniądze i przywileje zmieniają człowieka? Chyba nie. To raczej sama gra z czasem wyżera duszę. Spójrzmy na tych polityków, którzy nigdy nie pracowali, nigdy nie siedzieli w pośredniaku, nigdy nie zastanawiali się za co kupią dziecku nowe buty. Dla nich polityka to tylko wielka szachownica: podniecające miganie słupków sondaży, rajcujący niepokój wyborów i pyszałkowaty uśmiech po zwycięstwie. Wyborca jest potrzebny jedynie do tego, by oddać głos, potem staje się natrętnym petentem, który musi odstać swoje, by uzyskać audiencję. Niegdyś sympatyczni i otwarci kandydaci, stają się zimnymi arogantami, których nie obchodzi ludzki los, chyba, że można go korzystnie sprzedać medialnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fryderyk Nietzsche napisał kiedyś: "Jeżeli długo wpatrujesz się w Otchłań, Otchłań zaczyna wpatrywać się w ciebie". Te słowa niemieckiego filozofa powinny być przestrogą dla wszystkich, którym marzą się czerwone dywany i pokłony partyjnych dołów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5671774282959884007?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5671774282959884007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5671774282959884007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/05/blog-post_26.html' title='LUDZIE BEZ DUSZY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4163359820353415508</id><published>2011-05-20T23:21:00.002+02:00</published><updated>2011-05-21T13:45:21.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>INTERNET NA CENZUROWANYM.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Premier Tusk przymierza się do wprowadzenia cenzury Internetu. Przeciwko temu pomysłowi protestują organizacje społeczne, które uważają, że to zamach na demokrację i wolność słowa. Być może już za jakiś czas i mój "antyrządowy" blog stanie się nielegalny, a ja stanę się winnym obrazy Majestatu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blogi i strony internetowe krytykujące polityków wyrastają jak grzyby po deszczu. W Sieci pojawiają się zdjęcia i filmy, które nie przeszłyby wewnątrzredakcyjnej cenzury. Niezależni publicyści podejmują ryzyko wytoczenia im procesów, których większość z nich nie wytrzymałaby finansowo. Mimo wszystko dzielą się swoimi spostrzeżeniami i próbują zmieniać świat wokół siebie. Krytykują i rząd i opozycję. Uderzają w Kościół i wiarę. Lansują idee Trockiego, Kropotkina, Dmowskiego. Próbują tworzyć swoje wizje idealnej Polski. Dla pudrowanych, zawsze poprawnych ulubieńców kamer blogerzy są solą w oku. Nie można ich kupić, za dużo ich, by wszystkich pozamykać i ciągle przybywają nowi. Nic dziwnego, że wciąż pojawiają się pomysły, by to wszystko wreszcie ukrócić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Politycy nieudolnie próbują oswoić Sieć. Nienawidzą jej, więc ich próby są żałosne. Reklamują swoje sukcesy, uśmiechają się do sierotek, głaszczą kotka. Zawsze piękni i młodzi, dzięki Photoshopowi, zawsze mądrzy i błyskotliwi, dzięki ghostwriterom, piszącym za nich teksty. Ich strony na kilometr czuć jednak fałszem, a Internauci omijają je wielkim łukiem, bo pragną kontaktu z żywymi ludźmi, a nie sztabem wyborczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internet bez kontroli jest nie w smak nie tylko politykom, ale i wielkiemu kapitałowi. Sprzedaż płyt CD, książek, papierowych gazet, gier i programów komputerowych spada dzięki piractwu i sieciom P2P. Ale nie tylko. Tysiące ludzi udostępnia free swoją własność intelektualną. Możemy pobrać darmowe, legalne oprogramowanie, posłuchać muzyki, poczytać wiadomości, prozę, czy poezję. Bez opłat dostaniemy poradę prawną, duchową, czy lekarską. To oddolne ruchy, które doprowadzają do szału tych, którzy chcieliby uczynić z Internetu kolejny kanał dystrybucji towarów. Wywierają oni naciski na państwo, by tworzyć prawodawstwo represjonujące niekontrolowaną wolność. Policja szuka więc "przestępców", którzy ściągają filmy i muzykę, Urząd Skarbowy poluje na czarnorynkowców, którzy "nielegalnie" sprzedali na Allegro stary tapczan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy rząd wygra bitwę o Internet? Wątpię. Bloga, czy stronę można założyć na serwerze z innego kraju, blokady da się obejść. Dopóki ktoś będzie umieszczał darmowe filmy, muzykę, programy, czy książki, ktoś będzie je ściągał. Do czasu, aż cena tych dóbr nie stanie się tak niska, by nie warto było wstawać o czwartej rano, by otworzyć drzwi policjantom w kominiarkach, piractwo będzie kwitło. Podobnie, dopóki politycy nie staną się uczciwymi, godnymi szacunku kumplami z sąsiedztwa, nie pozbędziemy się agresji i napastliwych komentarzy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4163359820353415508?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4163359820353415508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4163359820353415508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/05/blog-post_20.html' title='INTERNET NA CENZUROWANYM.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2029402223496675835</id><published>2011-05-18T18:00:00.001+02:00</published><updated>2011-06-14T21:06:30.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>ZATRZYMANIA KIBICÓW PRZEZ POLICJĘ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Rz" napisała w poniedziałek, że wrocławscy policjanci dostali przed sobotnim meczem Śląska Wrocław z GKS Bełchatów polecenie zatrzymywania osób z transparentami obrażającymi premiera. Informację potwierdza przedstawiciel związków zawodowych policjantów. Sprawa jest na tyle poważna, że zajęła się nią Helsińska Fundacja Praw Człowieka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory wszystko co najgorsze zarzucano PiS-owi: antysemityzm, klerykalizm, homofobię i ogólną intelektualną tępotę. Tymczasem okazuje się, że bastion rozumu, postępu i liberalnych swobód, posługuje się technikami rodem z południowoamerykańskich dyktatur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoboda wyrażania poglądów, to podstawa demokratycznego państwa. I niezależnie od tego, jak wysoce te poglądy wydają nam się głupie, powinniśmy je uszanować. Jeżeli "autorytety moralne", czy "intelektualne elity"  na łamach postępowych pism wydadzą wyrok, nie znaczy to, że następnym krokiem powinny być zatrzymania, procesy i represje. Mieliśmy już w historii czas, gdy "elity" za wrogów i raka na zdrowej tkance uznawały Żydów, masonów, chrześcijan, komunistów, antykomunistów, inteligencję, kułaków, czy facetów w okularach (jak to było u towarzysza Pol Pota). Największe umysły epoki wysilały się udowadniając wyssane z palca teorie rasowe, ekonomiczne fantazje, czy spiskowe brednie. W efekcie tej intelektualnej arbitralności zamiast raju na Ziemi dostaliśmy największe na Ziemi ludobójstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma traci poczucie rzeczywistości, tak jak kiedyś stracił je SLD. Magicznie wysokie słupki sondaży dają poczucie bezkarności, wyższości i siły. Pamiętać jednak należy, że ta sama siła, która wyniosła PO do władzy, jutro może cisnąć ją w błoto, jak szmacianą lalkę. W błocie historii pozostał AWS, Unia Wolności, PC, ROP, LPR i Samoobrona. To samo może stać się innymi partiami, które sądzą, że znalazły receptę na nieśmiertelność.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2029402223496675835?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2029402223496675835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2029402223496675835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/05/blog-post.html' title='ZATRZYMANIA KIBICÓW PRZEZ POLICJĘ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-499377843055386560</id><published>2011-05-17T15:07:00.002+02:00</published><updated>2011-05-17T15:13:24.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KIBOLE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dostaje się ostatnio kibolom. "Kibolski problem" stał się powodem narodowej histerii, gdy bywalcy stadionów wyśpiewali Premierowi wesoły, choć poetycko niezbyt wyszukany wierszyk:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Tusk, ty matole,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Twój rząd obalą kibole."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy czytelnik Gazety Wyborczej doskonale wie, że deklaracja kibiców, to początek faszystowskiego przewrotu w naszym kraju. Tylko czekać, gdy Jarosław Kaczyński wskoczy w czarny mundur i wymachując szpicrutą, zacznie z siodła nawoływać do linczu liberałów, Żydów i homoseksualistów. Ten, kto jednak nie je zbyt wiele tłuszczów nasyconych i nie dodaje do pizzy grzybków-halucynków, zapewne pamięta, że był już czas, gdy Prezes Ludojad był premierem. Nie palono wtedy synagog, mało tego, Lech Kaczyński, jak żaden dotąd prezydent, starał się o unormowanie stosunków z Izraelem. Nie rozwiązano parlamentu, nie niszczono książek, ani nie nakazano przymusowej spowiedzi. Rząd PiS-u i Przystawek, był jaki był, ale daleko mu do faszystowskiej dyktatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alergiczna reakcja władzy na stary w sumie problem, świadczy o tym, że jej przedstawiciele zbyt długo już wpatrują się w lustro, upojeni własnym widokiem. Rząd traci poczucie rzeczywistości, a każdą krytykę, kwituje histerycznym piskiem o gwałconej demokracji. Miesza chuligaństwo z polityką, patriotyzm z rasową nienawiścią. Zamykanie stadionów, to równie dobry pomysł jak prohibicja w USA. Odpowiedzialność zbiorowa. Czytelny sygnał dla ciemnego ludu: Siedź cicho!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno temu, gdy byłem jeszcze młody i kudłaty, milicjanci ganiali nas podczas rockowych koncertów. Człowiek był "zły", bo miał długie włosy, włosy postawione na mydło albo nie miał włosów. Generalnie, młodziaki podskakujące do rytmu szarpidrutów, były wrogiem socjalizmu. Teraz wrogiem stali się kibice, niezależnie od tego, czy siedzą spokojnie na stadionowej ławie popijając soczek z marchwi, czy ganiają z siekierą za bramkarzem gości. Czyżby PiS nie wystarczał już jako obiekt nienawiści?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-499377843055386560?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/499377843055386560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/499377843055386560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/05/kibole.html' title='KIBOLE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-580701658346510100</id><published>2011-05-03T20:45:00.013+02:00</published><updated>2011-05-03T23:58:02.521+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>HANNA REITSCH - PILOTKA HITLERA.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W Jeleniej Górze wpłynął wniosek o umieszczenie tablicy   pamiątkowej na domu Hanny Reitsch - słynnej  niemieckiej  pilotki Luftwaffe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BUzGEeBdwhw/TcBUGXBxHbI/AAAAAAAAAD8/PF2sY873W0E/s1600/person_reitsch4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 294px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BUzGEeBdwhw/TcBUGXBxHbI/AAAAAAAAAD8/PF2sY873W0E/s400/person_reitsch4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602570404686273970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hanna Reitsch urodziła się 29 marca  1912 w Jeleniej Górze jako drugie z trojga dzieci w rodzinie  mieszczańskiej. Ojciec był lekarzem i prowadził klinikę okulistyczną. Matka pochodziła z arystokratycznego rodu tyrolskiego. Ojciec Hanny  był członkiem NSDAP. Nie pozostało to bez wpływu na Hannę. Hasła nazistów  wywarły na niej wielkie wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zawsze marzyła o  lataniu. Popołudniami jeździła rowerem na lotnisko w pobliskim Jeżowie  Sudeckim do szkoły szybowcowej Wolfa Hirtha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1932 roku  otrzymała licencję pilota. Jeszcze tego samego roku ustanowiła rekord  długości lotu dla kobiet (5,5 godziny w powietrzu). W 1937 zaczęła  współpracować z Luftwaffe jako wojskowy pilot-oblatywacz w centrum  badawczym lotnictwa wojskowego w Rechlin. Testowała nowe modele  samolotów myśliwskich, bombowców, samolotów i szybowców transportowych. W  tym samym roku została pierwszą w historii kobietą-kapitanem lotnictwa i  jednocześnie jako pierwsza kobieta odbyła lot nad Alpami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1939  ustanowiła kolejny rekord lotu do celu. Testowała szybowce transportowe  DFS 230, samoloty bombowe Dornier i Heinkel. W 1942 odbyła pierwszy na  świecie lot samolotem odrzutowym Messerschmitt. To ona wykryła przyczyny  niepowodzeń podczas prób z bronią V1. Dokonała tego odbywając lot w  miniaturowej kabinie wewnątrz latającej bomby V1. Była inicjatorką  powstania oddziału niemieckich pilotów-samobójców, wzorujących się na  japońskich kamikadze, mających atakować cele alianckie. Pomysł nie  znalazł jednak aprobaty Hitlera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26 kwietnia 1945 dokonała brawurowego przelotu do oblężonego przez Armię Czerwoną  Berlina. Usiłowała wywieźć Adolfa Hitlera, ten jednak odmówił. Z wielkim  trudem udało jej się odlecieć. W maju 1945 roku trafiła do  amerykańskiej niewoli. W amerykańskim więzieniu śledczym przebywała 15  miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od 1954 pracowała jako pilot testowy w Darmstadt. W  1959 przyjechała do Indii, aby w ramach programu rządowego rozbudować  lotnictwo transportowe. W 1961 odwiedziła Biały Dom na zaproszenie  prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Od 1962 do 1966 w Ghanie wybudowała i  prowadziła szkołę szybowcową. W latach 70-tych ustanowiła wiele  rekordów lotniczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Latała do ostatnich dni życia, zmarła na  atak serca w wieku 67 lat we Frankfurcie nad Menem i tu na cmentarzu  Salzburg została pochowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rekordy lotnicze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1932: rekord długości lotu dla kobiet (5,5 godziny)&lt;br /&gt;1936: rekord długości trasy przelotu dla kobiet (305 km)&lt;br /&gt;1937: pierwszy przelot nad Alpami (jako kobieta)&lt;br /&gt;1939: rekord lotu do celu dla kobiet&lt;br /&gt;1952: 3 miejsce nad mistrzostwach świata w Hiszpanii&lt;br /&gt;1955: 1 miejsce mistrzostwa Niemiec&lt;br /&gt;1956: niemiecki rekord długości trasy przelotu dla kobiet (370 km)&lt;br /&gt;1957: niemiecki rekord wysokości trasy przelotu dla kobiet (6.848 m)&lt;br /&gt;1970: niemiecki rekord długości trasy przelotu dla kobiet (ponad 500 km)&lt;br /&gt;1971: 1 miejsce mistrzostwa świata dla kobiet&lt;br /&gt;1972: niemiecki rekord szybkości przelotu dla kobiet&lt;br /&gt;1977: niemiecki rekord przelotu do celu dla kobiet (ponad 644 km)&lt;br /&gt;1978: 1 miejsce mistrzostwa świata dla kobiet&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odznaczenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzyż Żelazny I Klasy – 28 lutego 1944&lt;br /&gt;Krzyż Żelazny II Klasy – marzec 1941&lt;br /&gt;Złota Odznaka z Brylantami Pilota-Obserwatora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na  zdjęciach - powitanie Hanny Reitsch przez  mieszkańców Jeleniej Góry po odznaczeniu jej Krzyżem Żelaznym II klasy w  kwietniu 1941 roku. Z lewej widoczny Gauleiter Dolnego Śląska Karl  Hanke.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TyxYBXwbFUA/TcBODjjmAZI/AAAAAAAAADs/qA-ech6VILk/s1600/PIC_2-12802.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TyxYBXwbFUA/TcBODjjmAZI/AAAAAAAAADs/qA-ech6VILk/s400/PIC_2-12802.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602563759440003474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-580701658346510100?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/580701658346510100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/580701658346510100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/05/hanna-reitsch-pilotka-hitlera.html' title='HANNA REITSCH - PILOTKA HITLERA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BUzGEeBdwhw/TcBUGXBxHbI/AAAAAAAAAD8/PF2sY873W0E/s72-c/person_reitsch4.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-362457488472171460</id><published>2011-04-28T18:00:00.001+02:00</published><updated>2011-05-03T21:45:14.777+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>CZY CHCEMY KRÓLA?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowania do ślubu księcia Williama z Kate Middleton spowodowały, że na nowo rozgorzały dyskusje o monarchii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monarchia wydaje się być reliktem epoki feudalnej. Tymczasem sondaże wskazują, że ma ona swoich gorących zwolenników zarówno po prawej stronie sceny politycznej, jak i po lewej (Szwecja, Dania, Norwegia) - gdzie bez problemów komponuje się z nowoczesną socjaldemokracją. Większość obywateli państw, gdzie monarchia występuje, opowiada się za jej utrzymaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się, że i w Polsce wielu wzdycha za królewskim majestatem. Monarchistami są Artur Zawisza i Marek Jurek - byli posłowie PiS-u, Janusz Korwin-Mikke, prof. Jacek Bartyzel. Monarcha postrzegany jest przez Polaków jako bezstronny, apolityczny arbiter, nie zaangażowany w partyjne waśnie. W królu skupia się władza boska i ludzka - jest on "boskim namiestnikiem" - namaszczonym przez Kościół i przez naród. Jako osoba niewybieralna, nie musi łasić się do wyborców populistycznymi hasłami. Nadając tytuły szlacheckie, tworzy nowy sposób społecznej nobilitacji, niemożliwej do uzyskania władzą i pieniędzmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Król jest wzorcem. Być podejmowanym przez króla, to honor. Od dziecka uczony jest dobrych manier, dyplomacji, tańca, sztuki wojskowej, języków obcych. Nie narobi wstydu, jak prezydent bez ogłady, choć podobnie jak on, jest w zasadzie kosztowną zabawką. Pytanie brzmi, kto lepiej pełni funkcje reprezentacyjne kraju: wysoko urodzony monarcha, czy prezydent z wyboru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyskusja o monarchii w Polsce jest czysto akademicka. Nie mamy odsuniętej od władzy rodziny królewskiej, której naród mógłby powierzyć tron. Pomysły wyboru na króla Marszałka Piłsudskiego, czy Lecha Wałęsy nie spełniają standardów elitarności i wysokiego stanu. Skorzystanie z któregoś z europejskich rodów, też raczej nie wchodzi w rachubę, tym bardziej, że doświadczenia z "monarchami z eksportu" Polska ma raczej niefortunne. W dzisiejszych czasach taki zagraniczny król politycznie niewiele daje i nie może liczyć na powszechną miłość poddanych. Pozostaje nam więc wznieść toast za pomyślność przyszłego króla i czekać na kolejne wpadki prezydenta.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-362457488472171460?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/362457488472171460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/362457488472171460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/04/blog-post.html' title='CZY CHCEMY KRÓLA?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6079618005387531540</id><published>2011-04-26T12:28:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T12:31:05.653+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>PLATFORMA WYTACZA DZIAŁA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Święta ledwie minęły, a już czytam, że działania Jarosława Kaczyńskiego przypominają początki faszyzmu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, że ta zajadłość to efekt zapowiadanego przez PO "ostrego PR". Zabawne jest to, że jeszcze niedawno krytykowano PiS za jadowite wypowiedzi, a dziś platformiani spin doctorzy pozazdrościli PiS-owi fanatycznego elektoratu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to objaw braku jakiegokolwiek zrozumienia nastrojów społecznych. Kaczyński krytykuje, bo uważa, że Polska jest przehandlowywana za gówno w papierku. Opinię tę podziela 15 do 30% wyborców. Wyszydzono ich patriotyzm, oszukano na liberalizmie i postsolidarnościowym rodowodzie. Polska, na którą czekali, okazała się Polską rządzoną przez tych samych ludzi, którzy rządzili PRL. Wybielono ich grzechy, wprowadzono na salony, uczyniono "ludźmi honoru". Dla wielu to zdrada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma skacząca do oczu niczym kobra będzie niemiłym zaskoczeniem dla wszystkich kanapowych intelektualistów, pomstujących na Małego Pieniacza. Gdy Partia Spokoju nagle przeistoczy się w Partię Bożego Gniewu, zapewne umkną oni z piskiem pod opiekuńcze skrzydła lewicy. Platforma pozostanie na placu boju z wiernymi "dietetykami" i innymi ludźmi zawiązanymi finansowo z władzą. To jednak za mało żeby wygrać wybory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walenie w bębny i palenie opon, to przywilej opozycji. Gdy robi to Władza, czas do psychiatry. Najwyraźniej jednak specjaliści od wizerunku uznali, że zramolałe wdzięki rządzących, warto upiększyć kawaleryjską szablą. Gdy zabrakło Janusza Palikota, szturm na Warszawę poprowadzi przypuszczalnie rotmistrz Stefan Niesiołowski. Kiedyś narodowiec, dzisiaj liberał - idealnie nadaje się na harcownika. Więcej kandydatów do galopu przed szeregiem szczerze mówiąc nie widzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię błyskotliwe polemiki i z niecierpliwością czekam na bojowego peowskiego pudla udającego dobermana. Gdy ugryzie - nie zaboli, choć jazgot będzie piekielny. Zabawa szykuje się więc przednia, o ile obie strony zapewnią odpowiednio wysoki jej poziom. Na razie jednak przystrajanie Jarosława Kaczyńskiego w czarną koszulę Duce to jedyny pomysł spin doctorów. Temat to wyświechtany i przerobiony tysiąc razy dwadzieścia lat temu. Mało prawdopodobne, by ktoś dał się na niego nabrać. Miejmy nadzieję, że w wyborczym pudełku kryją się jeszcze jakieś smakowite niespodzianki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6079618005387531540?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6079618005387531540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6079618005387531540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/04/platforma-wytacza-dziaa.html' title='PLATFORMA WYTACZA DZIAŁA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-8829124886861006699</id><published>2011-04-12T20:27:00.002+02:00</published><updated>2011-04-12T20:33:33.382+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='POLITYKA'/><title type='text'>PLUCIE DO CELU.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Obchody rocznicy Katastrofy Smoleńskiej zamiast połączyć - podzieliły Polaków. Gdzieś kogoś poturbowano, ktoś kogoś znieważył, ktoś bał się zapalić znicz, by nie wylano go z pracy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka zamiast być areną wymiany myśli, poglądów i idei, stała się konkursem w pluciu do celu i wygrażaniu parasolką. Wbrew pozorom nie jest to domena PiS. Grzech jest powszechny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na to wszystko, mam czasem wrażenie, że gra nie toczy się już o taki, czy inny wizerunek Polski, a jedynie o władzę, stołki i apanaże. W brutalnym wyścigu do koryta, wszystkie chwyty są dozwolone i każde plugastwo warte jest swojego celu. Zginęła polska racja stanu, zniknęła błyskotliwość i polot politycznych debat. Salonowe elity upodobniły się do kibiców, stojących naprzeciw siebie, z deskami wyrwanymi ze stadionowych ławek. Kłamie się gładziutko, byle tylko osiągnąć cel. Bruka się świętości, honor, niszczy niewygodnych współpracowników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokracja, podobnie jak wolny rynek, wynosi jednych i rujnuje innych. Żaden sukces nie jest trwały, żadna prawda ostateczna. Szkoda jednak, że w polityce, gra stała się celem samym w sobie, zamiast być wyrazem woli narodu. Otuchą napawa mnie jedynie to, że w każdej partii są porządni, mądrzy ludzie. Nie zawsze widzimy ich w mediach, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, że ich głos zostanie kiedyś usłyszany. Wtedy może da się znowu rozmawiać o konkretach, a nie jedynie obrzucać inwektywami. Zacznie się budować dobrobyt, tworzyć miejsca pracy, dbać o przyrodę. Bo przecież o to w istocie chodzi, a nie o hasła na sztandarach i wypominanie sobie win.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-8829124886861006699?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8829124886861006699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/8829124886861006699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/04/plucie-do-celu.html' title='PLUCIE DO CELU.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4239773728580265772</id><published>2011-02-27T23:49:00.000+01:00</published><updated>2011-02-27T23:50:43.903+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KRAJ BEZ ELIT.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polska chamieje coraz bardziej. Chamstwo króluje w mediach, polityce, Internecie i literaturze. Nagrody literackie przyznaje się za dzieła, w których słowo "kurwa" występuje częściej, niż znaki interpunkcyjne. Jakie wartości przekazuje nasza kultura? Jaką spuściznę pozostawimy po sobie? Mądrość czarnego rapera z budzikiem na szyi i potrząsających tyłkami dziwek z plastikowym biustem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, jak jako dziecko po obejrzeniu filmu, lubiłem czytać listy ludzi, którzy go zrealizowali. Większość nazwisk brzmiała podobnie: Bratkowski, Czetwertyński, Wierzbicki, Arcimowicz. Dziś to rzadkość. Zastąpiły je: Pucio, Głąbek, Chrząszcz, czy Guz. Tą samą obserwację można poczynić na każdym większym cmentarzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojny i powstania nie oszczędziły Polski. Patrioci i młodzież z gorącymi głowami - ginęli jako pierwsi. Jednak, gdy jedni szli w bój, inni nocą ściągali poległym buty i opróżniali im kieszenie. Bezwzględną walkę elitom wydali zarówno hitlerowcy, jak i komuniści. Ci ostatni dokonali ostatecznego spustoszenia w społecznej świadomości, wynosząc na piedestały ludzi bez wykształcenia, moralności i jakiejkolwiek ogłady. Chamstwo wypięło dumnie pierś i wmaszerowało na salony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niegdyś mieszczaństwo snobowało się na arystokrację, arystokracja podpatrywała zwyczaje królewskiego dworu. Robotnicy fotografowali się w garniturach, ci zamożniejsi nosili rękawiczki i kapelusze. Przykład szedł z góry. Zawsze istniała warstwa społeczna postawiona wyżej i nawet jeżeli wejście do niej okazywało się niemożliwe, była wzorem do naśladowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś niewiele z tego pozostało. Zniesiono szlachectwo, zapomniano o monarchii. Ludzie, których osobista kultura przywołuje na myśl dawne czasy, zginęli w zalewie hołoty. Prezydent z herbem i tytułem nie zna savoir-vivre i kompromituje się swoim zachowaniem. Strach pomyśleć jakie faux pas może popełnić goszcząc koronowane głowy. Elity  polityczne zamiast rzeczowej dyskusji preferują obrzucanie się błotem i szukanie "haków". Wyborca, który dziś głosuje na prawicę, jutro bez moralnego kaca odda głos na lewicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzory czerpiemy z telewizji, bo nikt już nie czyta. Nawet popularne dotąd streszczenia lektur popadają w zapomnienie. Internet i komputery cofają nas do pisma obrazkowego: strzałek, emotionikonów, małpek. Kopiujemy bezkrytycznie amerykański styl życia, popijamy lurowatą kawę z półlitrowych kubków i przegryzamy hamburgerem o identycznym smaku na całym świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to jest tą "cywilizacyjną zdobyczą", o której marzyliśmy obalając komunizm? A może niczym dzikusy podskakujemy na widok szklanych paciorków, depcząc własną historię? Naród bez kultury przestaje być narodem. Staje się grupą ludzi, którzy potrafią przykręcić śrubę, zaksięgować fakturę, czy napisać komputerowy program. Tradycja, honor, rodzina - giną podporządkowane pogoni za zyskiem i karierą. Wpleceni w globalną produkcję, nie zostawiamy w niej cząstki siebie, nie odciskamy własnego śladu. Każdy z nas jest prefabrykowanym elementem, który można w dowolnej chwili zastąpić. Jesteśmy liczbami w statystykach i rachunkach kosztów. I tylko dwie liczby wyznaczą sens i wartość naszego istnienia - te wyryte na nagrobku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4239773728580265772?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4239773728580265772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4239773728580265772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/02/kraj-bez-elit.html' title='KRAJ BEZ ELIT.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-9128434115801962645</id><published>2011-02-16T13:27:00.003+01:00</published><updated>2011-02-16T13:45:06.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='EKONOMIA'/><title type='text'>REWOLUCYJNE BAJDY.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dyskutuję ostatnio sporo z popularnym politykiem lewicy. Określa siebie mianem marksisty i nosi stroje, mające być odbiciem jego poglądów. Jest inteligentny, działał w antykomunistycznej opozycji, stara się bezinteresownie pomagać ludziom, których świat się zawalił. Potrafi celnie wypunktować ciemne strony kapitalizmu: rozpad rodzin, pracę po kilkanaście godzin dziennie na śmieciowych umowach, brak poczucia bezpieczeństwa i życie na granicy ubóstwa. Jego opis objawów jest celny, a jednocześnie pozbawiony typowego dla skrajnej lewicy ideologicznego przejaskrawiania. Niestety według niego, receptą na bolączki kapitalizmu ma być regulacja gospodarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy studiowałem ekonomię w latach 90-tych, dawni wykładowcy ekonomii marksistowskiej (tak, było coś takiego), strasznie zapalili się do teorii barona Keynesa. Wypełniała ona pustkę w ich sercach powstałą po latach mącenia studentom w głowach bazą i nadbudową. Pokazywała, że i Zachód w swoim czasie zachłysnął się ideą ręcznego sterowania gospodarką, a ludzki rozum stoi wyżej, niż bezosobowy rynek z jego nieprzewidywalnymi kaprysami. Ja i wielu moich kolegów wciąż jednak mieliśmy przed oczyma puste sklepy, przedsiębiorstwa produkujące rzeczy tandetne i brzydkie, brak nadziei na cokolwiek lepszego. Pamiętaliśmy nasze kolekcje puszek po piwie – hobby popularne dziś jedynie wśród kloszardów. Taki był przecież naprawdę ten cudowny socjalizm…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, gdy słyszę znów te same brednie podane w sosie wolności, europejskości i solidaryzmu społecznego, trzęsę się cały. Trzeba być bowiem albo całkowitym ignorantem w sprawach ekonomicznych, albo cynicznym demagogiem, by łudzić ludzi wysoką płacą minimalną, dopłatami do czynszu, czy dotowaniem nierentownej produkcji. Nie trzeba kończyć Harvard Business School, by zrozumieć obłudę takiego rozwiązania. Rozważmy typowy lewicowy postulat i jego konsekwencje: państwo podwyższa znacząco płace minimalne i skraca tydzień pracy. Powoduje to wzrost kosztów produkcji. Cena produktu finalnego rośnie. Firmy przestają być konkurencyjne na globalnym rynku, a ich sprzedaż spada. Dostają więc dofinansowanie od państwa. Dofinansowanie pochodzi z pobieranych od obywateli podatków, tak więc sami pracownicy dopłacają do swoich nierentownych firm. Trzeba też powołać dodatkowych urzędników, którzy pobiorą podatek i dokonają jego redystrybucji, wyposażyć ich stanowiska pracy, wypłacić pensje. Aby chronić domowy budżet, obywatele zaczynają kupować tanie, importowane produkty. Wykańcza to jednak rodzimy biznes. Ratując rynek, państwo wprowadza cła zaporowe i opodatkowuje importowane towary. Koszty życia rosną, ludzie kupują coraz mniej. Zaczynają się bankructwa przedsiębiorstw. Nowe firmy nie powstają, bo koszty pracy są zbyt wysokie, a przepisy ograniczają przedsiębiorczość. Rośnie bezrobocie. Państwo chroniąc najbiedniejszych wypłaca zasiłki, dopłaca do rachunków za media i ustanawia minimalne stawki czynszu. Wprowadza też zakaz eksmisji. Efektem jest załamanie rynku mieszkaniowego – budowa mieszkań pod wynajem przestaje się opłacać, a wynajęcie lokalu oznacza niemożność pozbycia się nie płacącego lokatora. Cały system zaczyna się chwiać. Odpowiedzią są następne regulacje, które zamiast rozwiązać, jeszcze pogłębiają problemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze koszmarniejszą utopią jest socjalizm, czyli nacjonalizacja środków produkcji plus centralne planowanie. Jego entuzjaści roją sobie, że uda im się stworzyć matematyczny model zarządzania gospodarką. Zapominają jednakże, że grubo ponad połowa decyzji konsumentów podejmowana jest pod wpływem emocji. Wychodzę po mąkę, a wracam z pizzą i czerwonym winem. Jak więc stworzyć model popytu i produkcji ciepłych gaci, części zamiennych do traktorów, lekarstw, musztardy, węgla, okularów przeciwsłonecznych, benzyny, sera półtłustego i kieliszków do wina? Jak przewidzieć ceny paliwa, pogodę, ilość urodzeń i zgonów i zgrać to z wysokością wydobycia surowców, wielkością importu, dostosowaniem edukacji do potrzeb gospodarki, wielkością rodzimej produkcji, systemem emerytalnym i ilością personelu medycznego? To niemożliwe. Nawet w erze superszybkich komputerów nie da się uwzględnić w modelu wszystkiego, bo części zmiennych dziś jeszcze nie znamy. Pomijam już takie fanaberie jak nowinki techniczne, modne ciuszki, czy inne „niepotrzebne rzeczy”, pojawiające się nieustannie w gospodarce rynkowej. Który poważny planista wyda środki na pierdzącą poduszkę, czy sztuczną kupę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria cybernetyki mówi, że im układ większy i bardziej skomplikowany, tym łatwiej staje się niestabilny i ma większą skłonność do awarii. To, co proste i małe, szybciej dostosowuje się do zmian. W gospodarce rynkowej ryzyko porażki spoczywa na przedsiębiorcy, a nie na wszystkich obywatelach. System sam nieustannie się reguluje. Każda transakcja, moda, nowy produkt, zmiana cen surowców, destabilizuje rynek, który musi znaleźć nowy punkt równowagi. Nagrodą dla tych, którzy najlepiej potrafią zaspokoić oczekiwania konsumentów jest zysk. Nie powstaje on w wyniku decyzji planisty, ale jest efektem dostosowania się do naszych oczekiwań. Dlatego mówienie, że „rynek nie działa”, lub że „generuje niesprawiedliwe zyski” jest czystą demagogią. Zysk jest nagrodą za ryzyko i trafienie w oczekiwania klienta. Karą za wysokie ceny, nieatrakcyjny produkt i marną jakość obsługi, jest plajta. Lewica chce karać tych, co zarabiają, a dotować tych, którzy nie mogą sprostać konkurencji. Jakość produktów musi więc stawać się coraz gorsza, aż do całkowitego załamania gospodarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gospodarka kapitalistyczna nie jest idealna. Jej cechami są bezrobocie, nierówność w dochodach i niepewność. Niestety na chwilę obecną nie mamy alternatywy. Socjalizm skompromitował się wszędzie, gdzie próbowano go wcielić w życie. Zamiast obiecywanej wolności dał terror, zniewolenie i bezmyślną pracę w fabrykach bubli. Nie zrodził się jak kapitalizm - oddolnie, w wyniku zmian w technologii i stosunkach społecznych. Nigdzie nie wprowadzono go demokratycznie. Został narzucony przez brodatych teoretyków, z których większość nigdy nie miała w ręku kilofa, czy łopaty. Stworzył opływającą w przywileje kastę czerwonej arystokracji i biedną masę apatycznego, zastraszonego społeczeństwa. Dlatego pomimo, że serce pęka mi na widok biedy i ludzkiego nieszczęścia, nie chcę, aby jako antidotum proponowano mi wróżby wszechmocnego planisty, który wie na jaki napój będę miał ochotę do obiadu w środę za pół roku. Nie chcę też by zachwalano mi jako zbawcze zbankrutowane socjalistyczne idee. Kogo to ciągnie, wciąż może przenieść się do Korei Północnej i tam wieść radosny, dostatni żywot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-9128434115801962645?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/9128434115801962645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/9128434115801962645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/02/rewolucyjne-bajdy.html' title='REWOLUCYJNE BAJDY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4313661378405214716</id><published>2011-01-17T19:56:00.002+01:00</published><updated>2011-01-17T20:00:54.675+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KARA ŚMIERCI'/><title type='text'>KARA ŚMIERCI? CZEMU NIE...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="display: block; color: rgb(255, 255, 255);" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class="" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Wyrównaj z obu stron" class="gl_align_full" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Zabił za skrzynkę piwa". Taką wiadomość przekazała jedna z dolnośląskich rozgłośni radiowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włamywacz narodowości romskiej włamał się do hotelowego baru. Okradł kasę i szykował się do wyniesienia transportera piwa. Hałasy zaniepokoiły recepcjonistę. Poszedł sprawdzić, co się dzieje. Gdy włamywacz go ujrzał, zaczął go bić. Krzyki sprowadziły gości hotelowych. Jeden z nich został pobity przez włamywacza, który dodatkowo próbował go okraść. Gdy nadbiegli inni goście, obezwładniono napastnika i wezwano policję. 44-letni recepcjonista zmarł wskutek odniesionych rozległych obrażeń głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To historia ze Świebodzic. Jej finałem będzie prawdopodobnie wyrok dożywocia. Obrona powoła się na trudne dzieciństwo, problemy emocjonalne i osobiste napastnika, może na romską narodowość. Zabójca wyjdzie za 15 lat i być może znów pobije kogoś na śmierć, bo ten spojrzy na niego krzywo. My będziemy z naszych podatków płacić za jego ciepłą celę, posiłki, lekarza i kablówkę za dobre sprawowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego jestem za karą śmierci. W tak ewidentnych przypadkach jak ten, gdy są świadkowie, a motywem zabójstwa był pospolity rabunek, uważam, że mordercę należałoby bezzwłocznie powiesić. Pobrać potem narządy, a zwłoki skremować. Nie widzę sensu, ani moralnego nakazu, utrzymywania przy życiu morderców, dzieciobójców, czy innego tałatajstwa, którego jedyną radością jest patrzenie na czyiś ból. Wypuszczenie ich na wolność, czy na przepustkę stanowi zagrożenie dla normalnych obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje poglądy, wg. badań podziela 60% Polaków. Dlaczego więc prawo chroni bandziorów, złodziei i morderców, a nie uczciwych ludzi? W imię podobnej "wyższej moralności" pieścimy się z pedofilami, którzy czyhają na nasze dzieci, czy ludźmi przy pomocy "pigułki gwałtu" uwodzącymi nieświadome dziewczyny, a często i chłopców (tańsze wersje tego specyfiku, to lekarstwo dla koni, które powoduje dożywotnią bezpłodność). Moim zdaniem, człowiek rozprowadzający coś takiego, czy złapany z pigułkami w kieszeni, powinien odpowiadać za usiłowanie gwałtu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy doczekam się państwa prawa? Patrząc na europejską abolicję na wykonywanie kary śmierci - zapewne nie. No, chyba, żeby zamordowano żonę prezydenta albo zgwałcono mu córkę. Tyle, że on ma przecież dożywotnią ochronę...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4313661378405214716?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4313661378405214716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4313661378405214716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2011/01/kara-smierci-czemu-nie.html' title='KARA ŚMIERCI? CZEMU NIE...'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7944264918055011323</id><published>2010-12-17T19:10:00.005+01:00</published><updated>2011-01-17T20:02:02.132+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SAMSUNG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='GWARANCJA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='REKLAMACJA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PLAY'/><title type='text'>REKLAMACJA W PLAY - CZYLI JAK POZBYĆ SIĘ KOMÓRKI.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W morzu kuszących promocji łatwo o kosztowne pomyłki. Mimo, że analizujemy ceny, wygląd i użyteczność produktów, czekają nas pułapki, w które wpadamy dopiero po kilku miesiącach, czy latach. To problemy związane z naprawą zakupionego sprzętu. Wprawdzie mamy gwarancję producenta i Ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego. Ale czy obietnice zawarte w małej książeczce dołączonej do nowego laptopa, czy telewizora mają jakąś moc?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W lipcu 2010 oddałem do naprawy  swój zakupiony w sieci Play telefon Samsung U700. Okres gwarancji właśnie się skończył, lecz telefon był już wcześniej naprawiany i gwarancja powinna wydłużyć się właśnie o ten czas. Na wszelki wypadek poprosiłem o zaznaczenie na zgłoszeniu reklamacyjnym, że zgadzam się jedynie na naprawę bezpłatną. Telefon wysłano do serwisu w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tygodniu odezwał się punkt Play, który przyjął reklamację. Okazało się, że „bezpłatna” naprawa ma kosztować ok. 100 zł. Moje tłumaczenia, że obiecywano mi naprawę bezpłatną zbyto wzruszeniem ramion. Wściekły wsiadłem do samochodu i pojechałem do salonu Play. Jako, że osobista interwencja również nie zrobiła na nikim wrażenia, napisałem pismo do serwisu, w którym powołałem się na wcześniejszą reklamację, zażądałem wydłużenia gwarancji o ten okres i bezpłatnej naprawy usterki. Pracownik zeskanował tekst i wysłał mailem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mijały miesiące, kolejne wizyty w salonie Play i kolejne wzruszenia ramion. Jako, że udało mi się dostać namiary firmy, która serwisuje telefony kupione w Play – wysłałem tam maila. Warszawski Regenersis – bo o tej firmie mowa – jednak nie odpowiedział. Nikt nie odbierał też telefonu, którego numer przekazał mi punkt Play. Byłem w kropce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem skontaktować się z Pomocą Play. Po kilku dniach otrzymałem lakoniczny liścik, z podziękowaniem za maila i najnowszą ofertą promocyjną. Później odpisano mi, że w powyższej sprawie powinienem kontaktować się z salonem, gdzie nabyłem telefon, ponieważ Sieć Play nie ponosi odpowiedzialności za serwis zakupionych u nich telefonów. Słowem – błędne koło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spakowałem posiadane dokumenty i pojechałem do Państwowej Inspekcji Handlowej. Wysłuchano mnie uprzejmie, po czym dowiedziałem się, że punkt Play, który przyjął telefon po terminie gwarancji i potwierdził wykonanie naprawy bezpłatnej, nie ponosi w świetle obowiązujących przepisów żadnej odpowiedzialności za swoje słowa, a gwarancja „wyraża raczej intencję gwaranta, niż gwarantuje cokolwiek, a że wysyłamy ją razem z wadliwym towarem - nie mamy, żadnego dowodu na wcześniejsze naprawy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny raz udałem się do salonu Play. Tym razem już nie z żądaniem bezpłatnej naprawy, ale by odzyskać telefon. Pracownik życzliwie wysłuchał mojej prośby. Po tygodniu oddzwonił z informacją, że serwis odmawia zwrotu telefonu i ewentualnie może mi odesłać nie naprawiony aparat po uiszczeniu opłaty 87 zł. Skąd akurat taka cena? – taką ustalił Regenersis. Na jakiej podstawie? – to wie tylko Regenersis…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest grudzień. Telefonu nie odzyskałem. Nie otrzymałem też żadnej informacji pisemnej ani od serwisu, ani od salonu Play z jakimkolwiek wyjaśnieniem, podaniem kalkulacji, czy czymkolwiek, co wskazywałoby na próbę załatwienia tej sprawy. Po czasie dowiedziałem się, że to popularna praktyka – serwisy liczą za czas naprawy jedynie pobyt w urządzenia w warsztacie, a nie okres, który minął od zgłoszenia reklamacji przez klienta, do odbioru przedmiotu w salonie. W geście desperacji napisałem jeszcze do Samsung Polska – ale też nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co dalej? Nigdy nie kupię już abonamentu Play, nigdy nie kupię też jakiegokolwiek sprzętu Samsunga. Będę to też odradzał każdemu znajomemu. Oczywiście mogę swoich praw dochodzić w sądzie, co przy dwuletnim telefonie mija się z celem. Zabawne jest to, że w USA, czy Niemczech moi znajomi w analogicznych sytuacjach otrzymywali nowy sprzęt lub zwrot gotówki. Reputacja firmy jest tam ważniejsza niż parę dolarów. W Polsce cały czas kruczki prawne służą rolowaniu klienta i ochronie firm bez biznesowej etyki. Ważne, by frajer kupił, potem niech się martwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7944264918055011323?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7944264918055011323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7944264918055011323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/12/reklamacja-w-play-czyli-jak-pozbyc-sie.html' title='REKLAMACJA W PLAY - CZYLI JAK POZBYĆ SIĘ KOMÓRKI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-453607368031998387</id><published>2010-11-13T22:41:00.004+01:00</published><updated>2010-11-13T22:44:55.043+01:00</updated><title type='text'>WYRZUCONY Z PRACY ZA START W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH Z LISTY PIS.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Właśnie zostałem wylany z pracy. Powód: start z listy Prawa i  Sprawiedliwości do Rady Miasta Jelenia Góra. Właścicielka hotelu w  Szklarskiej Porębie, w którym byłem kierownikiem, uznała, że może to  szkodzić interesom firmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, którzy znają mnie osobiście wiedzą, że polityka i religia, to dla  mnie sfera prywatna. Nie łączę ich nigdy z pracą i nie dzielę ludzi  według tych kryteriów. Wielu moich przyjaciół to twarda lewica. Mogę nie  zgadzać się z ich poglądami, ale uznaję i respektuję prawo do wyrażania  swojego zdania. To podstawa prawdziwej demokracji - możliwość  bezkarnego głoszenia własnych idei, choćby nawet były szalone. Dla  pracodawcy powinna liczyć się efektywność działań pracownika i  generowany przez niego przychód - a nie to, w co wierzy, z kim śpi, czy  do jakiej partii należy. Czynne i bierne prawo wyborcze gwarantuje nam  Konstytucja. Możemy wybierać i być wybierani. Tyle, że jak widać, to  tylko martwy przepis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umowa o zarządzanie, na podstawie której byłem zatrudniony, pozwala na  wypowiedzenie jej w dowolnym momencie bez podania przyczyny. Wszystko  odbyło się więc w majestacie prawa. Szkoda tylko, że patrzymy na ludzi  przez pryzmat partyjnych metek, a nie tego kim naprawdę są i co sobą  reprezentują. Osobista uczciwość i etyka nic nie znaczą - ważne, że  jesteś działaczem PiS. Mam nadzieję, że mój przypadek będzie jedynym  brzydkim zagraniem w tej kampanii. Póki co, "dorzynanie watahy" trwa. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-453607368031998387?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/453607368031998387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/453607368031998387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/11/wyrzucony-z-pracy-za-start-w-wyborach.html' title='WYRZUCONY Z PRACY ZA START W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH Z LISTY PIS.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4447092643115298072</id><published>2010-09-17T16:23:00.004+02:00</published><updated>2010-09-17T16:36:22.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>CHESTERTON O PODRÓŻACH.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Nigdy nie straciłem przekonania, że podróże ograniczają horyzonty”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w przypadku wszystkich swoich paradoksów, Chesterton wskazuje prawdę całkiem inną od tej, jakiej się spodziewamy. Człowiek na swoim polu, człowiek w swoim ogrodzie myśli o wszystkim. Człowiek, który podróżuje, myśli jedynie o paru rzeczach. Rozpraszają go nie tylko szczegóły, ale cele podróży. Myśli, że to, co przyjechał obejrzeć, jest jedyną ważną rzeczą, i to czyni go ograniczonym. Prawdziwym celem podróży jest powrót. Prawdziwym miejscem przeznaczenia każdego wyjazdu jest dom. To główna idea stojąca za Dystrybutyzmem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ideał Dystrybutyzmu jest taki, że dom to najważniejsze miejsce na świecie. Każdy człowiek powinien mieć swój kawałek własności; miejsce, aby zbudować własny dom, założyć rodzinę, robić wszystkie ważne rzeczy od narodzin do śmierci: jeść, śpiewać, świętować, czytać, pisać, spierać się, snuć opowieści, śmiać się, płakać, modlić się. Dom jest nade wszystko enklawą twórczego myślenia. Twórcze myślenie to nasza najbardziej boska cecha. Nie tylko tworzymy rzeczy; tworzymy je na nasz własny obraz. Jedną z nich jest rodzina. Ale są też nimi obraz na ścianie i dywanik na podłodze. Dom to miejsce, gdzie panuje całkowita wolność, gdzie możemy urządzić sobie na dachu piknik, a nawet pić mleko bezpośrednio z kartonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dale Ahlquist: „Element tego pełnowartościowego śniadania – Dystrybutyzm G.K. Chestertona”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4447092643115298072?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4447092643115298072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4447092643115298072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/09/chesterton-o-podrozach.html' title='CHESTERTON O PODRÓŻACH.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7678412711326932983</id><published>2010-08-05T19:27:00.003+02:00</published><updated>2010-08-06T19:31:10.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRAWO'/><title type='text'>PRAWO AUTORSKIE, WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Przymierający z głodu wynalazca sprzedaje patent za bezcen, a ten, kto jedynie wyłożył kapitał, zgarnia zyski, nieraz bardzo znaczne. Oprócz tego patent zmusza wynalazcę do pracowania w odosobnieniu, do trzymania wyników swych badań w tajemnicy, dzięki czemu okazują się one częstokroć spóźnione lub jałowe.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt; Jak wszelkie w ogóle ograniczenia przymusowe – patenty tamują rozwój i postęp przemysłu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Piotr Kropotkin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niegdyś poeci pisali wiersze. Wiersze ktoś recytował, przepisywał, drukował. Poeci zyskiwali sławę i uznanie. Wydawcy i księgarze zarabiali pieniądze. Świat się nie zawalił, poeci nie wnosili spraw do sądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś bez podpisania pliku umów nikt nie wypuści na rynek żadnego produktu. Nielegalne jest kopiowanie muzyki, filmów, kserowanie książek. Niebawem niezgodne z prawem może być czytanie pożyczonych książek, fotografowanie czyjegoś domu, czy cytowanie jego wypowiedzi. Chciwość zmienia prawo w absurd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpatrywanie rozwiązań to element napędowy gospodarki. Producenci naśladują konkurentów, jednocześnie udoskonalając wyroby i oferując je po niższych cenach. Tak działa wolny rynek. „Piractwo” oznacza więc stratę dla właściciela patentu, lecz zysk dla konsumenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Prawa autorskie”, to nie ochrona własności twórców, ale sposób walki z konkurencją. Pozwalają one windować ceny bez żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Wielkie koncerny korzystają również z prawa patentowego do eliminacji wynalazków zagrażających ich biznesom. Przykładem niech będzie hipotetyczny lek na alergię. Na to schorzenie cierpi co drugi człowiek. Skażenie środowiska regularnie zwiększa ilość chorych. Jako, że nie ma lekarstwa, alergię leczy się objawowo – chorzy do końca swoich dni muszą brać antyhistaminę. Wynalezienie leku na tę chorobę oznacza olbrzymie straty dla firm farmaceutycznych. Taniej jest więc wykupić patent i zamknąć go w sejfie. Prosty rachunek ekonomiczny wskazuje, że wiele „nieuleczalnych” chorób, jest dziś dalej nieuleczalna właśnie ze względu na prawo autorskie. Życie i zdrowie nikogo nie obchodzi, liczy się tylko zysk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patent działa jak podatek nakładany przez korporacje – pozwala zebrać haracz od rzeszy użytkowników. Powoduje wzrost cen, gdyż albo eliminuje konkurencję, albo zmusza ją do zakupu praw autorskich. Brak zamienników obniża też jakość produktów. „Ochrona własności intelektualnej” to kolejny sposób w jaki wielki kapitał dokonuje monopolizacji rynku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zauważyć, że twórcy: pisarze, muzycy, wynalazcy, otrzymują jedynie mały procent z zysków generowanych przez ich dzieła. Pieniądze są zagarniane przez wielkie koncerny i korporacje. To monopol sprawia, że lekarstwa są tak drogie (a nie kosztowne badania naukowe – jak nam się wmawia). To dzięki monopolom muzyka kosztuje wielokrotnie więcej, niż nośnik na którym ją zapisano. To monopole blokują pojawienie się na rynku tańszych i lepszych jakościowo zamienników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piractwo niewątpliwie krzywdzi twórców, którzy spędzili wiele godzin nad swym dziełem. Podpatrywanie pomysłów jest jednak motorem rozwoju cywilizacji. Ucząc się w szkole poznajemy czyjeś odkrycia i wynalazki. Na ich bazie tworzymy swoje własne. To kapitalistyczna pazerność nagle sprawiła, że chcemy zarabiać na wszystkim i za wszystko każemy sobie płacić. Dla mnie jednak od interesów wielkich koncernów, ważniejsze jest dobro ogółu: tanie leki, dostępność zamienników, wysoka jakość. Kopiowanie pomysłów sprawia, że stają się one dostępne dla wszystkich, nie tylko dla najbogatszych. To jest ważne, a nie krociowe zyski pojedynczych osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie namawiam do łamania prawa. Obecnie za używanie produktów „pirackich” podlegamy karze. Namawiam do zastanowienia się, czy „własność intelektualna” jest taką samą własnością, jak własność ziemi, domu, czy samego siebie. To, że obecne prawo tworzone jest dla chciwych kapitalistów, nie znaczy, że jest dobre i że nie można go zmienić. Otuchą napawają oddolne inicjatywy: strony z legalnym oprogramowaniem do pobrania, książki umieszczane w Sieci przez autorów, czy darmowa muzyka. Pamiętajmy, że ich twórcy poświęcili swój czas i pieniądze, abyśmy mogli bezpłatnie korzystać z ich pracy. Używajmy więc tych produktów i polecajmy je znajomym. Niech dzięki milionom komputerów, staną się tak sławni, jak romantyczni poeci minionych epok.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7678412711326932983?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7678412711326932983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7678412711326932983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/08/prawo-autorskie-wasnosc-intelektualna.html' title='PRAWO AUTORSKIE, WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-3256821280444913472</id><published>2010-07-17T17:27:00.018+02:00</published><updated>2010-12-05T17:14:57.375+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PAŃSTWO'/><title type='text'>"LOGIKA" DEMOKRACJI.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Demokracja, tak jak pojmują ją politycy, jest formą rządów, czyli metodą, dzięki której ludzie robią to, czego pragną ich przywódcy, mając cały czas wrażenie, że to oni sami tego pragną. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Bertrand Russel&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywodząca się ze starożytnej Grecji demokracja, uznawana jest powszechnie za najlepszy sposób sprawowania władzy. Wielbi się ją i wynosi na piedestały, przeciwstawiając tyranii i dyktaturze. „Władza ludu” obarczona jest jednakże kilkoma poważnymi wadami. Przede wszystkim demokracja ogranicza wolność jednostki. Jeżeli frekwencja w wyborach wynosi 50 %, a zwycięska partia otrzymała 50 % głosów, to poparcie dla niej wynosi w istocie… 25 %! Słowem – ¾ społeczeństwa tej demokratycznie wybranej władzy nie uznaje! Jak można więc mówić o „rządach większości”, gdy większość albo nie uczestniczy w wyborach, albo głosuje na kogoś innego???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokracja sprawia, że u władzy znajdują się demagodzy i populiści. Przeciętny wyborca nie ma specjalistycznej wiedzy na temat funkcjonowania państwa, gospodarki, prawa, finansów publicznych, polityki pieniężnej, czy służby zdrowia, toteż wybory wygrywają złotouści kłamcy obiecujący gruszki na wierzbie. Wystarczy spojrzeć na ilość nie spełnionych przez polityków obietnic, by boleśnie przekonać się, że nie miały one nigdy być zrealizowane, a służyły jedynie skłonieniu „ciemnego ludu” do oddania głosów na konkretną partię, czy polityka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityk nie będąc właścicielem kraju, a jedynie tymczasowym zarządcą, nie myśli długofalowo lecz jest zainteresowany czerpaniem maksymalnych korzyści z krótkiego okresu pozostawania przy władzy. Jako, że zawsze istnieje ryzyko, że nigdy więcej nie będzie już wybrany, naturalnym jest, że stara się napchać pieniędzmi kieszenie swoje, swojej rodziny i znajomych. W przeciwieństwie np. do króla, który był właścicielem kraju i dbał by pozostawić go swoim potomkom w jak najlepszym stanie, polityk nie jest właścicielem i pozostawia kraj konkurencyjnej partii. Musi więc przekazać go w możliwie najgorszym stanie, aby po pierwsze przysporzyć problemów konkurentom, a po drugie wygrać kolejne wybory hasłami „za naszych rządów było lepiej”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokracja staje się więc polem gry sprytnych manipulatorów. Przypomina to sytuację śmiertelnej choroby, w której wybieramy nie najlepszego lekarza, ale najgłośniejszego szarlatana, obiecującego „cudowne uzdrowienie”. Zamiast ratującej życie amputacji decydujemy się na potrząsanie grzechotką i picie wywaru z kurzego gówna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielce niepokojący w demokracji jest fakt, że wybierając naszych przedstawicieli, jednocześnie nie mamy żadnego wpływu na ich działania. Politycy bez pytania wypowiadają wojny, sprzedają ziemię i przedsiębiorstwa, podwyższają podatki, decydują, czy gej może się ożenić, czy wolno pędzić bimber i czy trzeba zapinać pasy w samochodzie. Nie wspomnę już o fakcie, że np. posiadacz zabytkowej kamienicy nie może pomalować jej na różowo, pomimo, iż stanowi jego własność, czy że umierająca na raka osoba nie ma prawa do skrócenia swojej męki, mimo, że ciężko chorego, cierpiącego psa uśpić TRZEBA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władza i państwo demokratyczne nieuchronnie musi się degenerować. Istotą tego systemu jest bowiem populizm i przymus wobec tych, którzy nie zgadzają się z władzą. Tymczasowo powoływany rząd lansować będzie nierealne rozwiązania, miłe dla ucha wyborców, lecz mogące mieć katastrofalne skutki w przyszłości. Zainteresowany też będzie nie rozwiązywaniem problemów, ale ich mnożeniem, aby w nieskończoność można było wymyślać recepty na ich rozwiązanie. Parlament tworzyć będzie kolejne ustawy, których przeciętny obywatel nigdy nie przeczyta. Proste, zrozumiałe dla wszystkich „prawo naturalne” zmieniło się w niezrozumiały absurd. Czy życie wymaga tylu regulacji? Nie – ale proste prawo oznacza mniej prawników, sądów, urzędów, agencji rządowych i innych tworów wydających pozwolenia, koncesje, licencje, czy opinie na temat możliwości i przestrzennych uwarunkowań wbicia gwoździa w ścianę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;System demokratyczny, wbrew obiegowej opinii, nie jest więc systemem dającym wolność. Wolność – to możliwość wyboru i decydowania o swoim życiu i mieniu. Jeżeli państwo proponuje mi ochronę, edukację, czy zabezpieczenie socjalne, powinienem mieć możliwość ustalenia ostatecznej ceny tych usług, określenia zakresu świadczeń, a przede wszystkim możliwość rezygnacji z ich zakupu. Tymczasem niezależnie od mojej woli muszę je kupować, nie znając przyszłej ceny, bez możliwości rozwiązania umowy, ani wyboru innego oferenta. Wolność, która polega na prawie wyboru lewicowego albo prawicowego darmozjada ograniczającego moje prawo decydowania o sobie i swoim życiu, nie jest żadną wolnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokracja z cała pewnością jest lepsza od dyktatury. Daleko jej jednak do wolności, sprawiedliwości i efektywności działania. Opiera się bowiem na pustych obietnicach bezkarnie składanych przez polityków. Despotyczny tyran stał się tyranem demokratycznie wybieranym. Dalej jednak, jak bezduszny feudał, może łupić nas bezkarnie podatkami, finansować z nich swoje zbytki i marnotrawić publiczne pieniądze. Może podejmować decyzje bez naszej zgody i przymuszać do ich wykonania. Może więzić i odbierać życie za odmowę udziału w wojnie. I póki nadal milcząco będziemy zgadzać się na taką niesprawiedliwość, nic się nie zmieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-3256821280444913472?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3256821280444913472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/3256821280444913472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/07/logika-demokracji.html' title='&quot;LOGIKA&quot; DEMOKRACJI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-4915622213751852942</id><published>2010-06-16T17:21:00.006+02:00</published><updated>2010-10-06T18:20:13.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PAŃSTWO'/><title type='text'>ZIEMIA NA SPRZEDAŻ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Czyż nie jest oczywistym nonsensem powołać kilku ludzi i powiedzieć im: "Układajcie i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt; wydawajcie prawa, dotyczące wszystkich przejawów i potrzeb życia naszego, nawet jeżeli żaden z was nie ma o nich pojęcia?". Wszyscy coraz lepiej zaczynają rozumieć, że rząd większości równa się oddaniu wszystkich spraw kraju na pastwę krzykliwym "żabom błotnym", zasiadającym w Izbie i komisjach, słowem ludziom, którzy nie posiadają własnego zdania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Piotr Kropotkin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Partie liberalne i konserwatywne jako podstawę swoich poglądów stawiają własność prywatną. Własność według nich jest fundamentem wolności. Czy aby na pewno?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ziemia może być „własnością”? Jest przecież dobrem wolnym, podobnym do powietrza, słońca, deszczu, czy wody. Nie stworzyliśmy ziemi. Gdy się urodziliśmy, już była.  Nie jest ona wytworem naszych rąk, ani rozumu. Mamy do niej takie samo prawo, jak drzewo konik polny, czy sarna. Wszyscy bowiem jesteśmy „użytkownikami” tej samej planety i nikt nie dał nam do niej praw własności. Gdy umrze Ziemia i my umrzemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemia w przeciwieństwie do słońca, czy powietrza jest dobrem ograniczonym. Czyniąc z niej towar, sprawimy, że któregoś dnia w całości zostanie sprzedana. Nie będzie już jezior, by kąpać się w lecie, lasów, by zbierać „niczyje” grzyby, czy plaż, po których można bezkarnie wędrować. Grunty zostaną ogrodzone, a wstęp zakazany. Może za opłatą zwiedzimy atrakcyjniejsze z nich…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Państwo sprzedaje obywatelom ziemię, pozyskując środki na swą działalność. Jeżeli jednak przyjrzymy się temu procederowi odkryjemy, że w istocie sprzedawana jest nasza ziemia. Czym jest państwo? Suwerenną, polityczną, terytorialną, obligatoryjną organizacją, koordynującą prace dużych grup społecznych. Rządzone jest przez ludzi, których my wybieramy. Twór, którym zarządzają nie jest jednakże ich własnością, ale dobrem wspólnym. Czemu więc państwo sprzedaje nie pytając &lt;span style="font-style: italic;"&gt;naszą&lt;/span&gt; własność? Czemu rozporządza wspólnym dobrem, jakby było prywatną własnością? Nawet zarząd firmy nie może zbyć gruntów bez zgody akcjonariuszy. Państwo zachowuje się więc gorzej niż korporacja…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwróćmy też uwagę, że państwo jest w istocie tworem umownym, istniejącym tylko dlatego, że dajemy na to przyzwolenie. Zgadzając się na opodatkowanie, sami utrzymujemy władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Ten kosztujący majątek aparat, nie jest jednak, jak mogłoby się wydawać, nam podległy. To my podlegamy jemu. Jeżeli złamiemy reguły nakładane przez państwo, posiada ono aparat przymusu, aby przywołać nas do porządku. A to całkiem tak, jakby ochroniarz spuścił łomot osobie, która go wynajęła, bo nie przestrzega reguł bezpieczeństwa ustanowionych przez ochroniarza. To przecież absurd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele wieków historii sprawiło, że żyjemy tutaj. Ludy wędrowały, toczyły wojny, tworzyły cywilizacje i wymierały. Żaden z nich nie miał prawa własności do miejsc swojego pobytu. Nie odkupujemy dziś działek od faraonów, czy Indian amerykańskich. Egipt, czy USA działki jednak sprzedają. Czy jest to działanie prawne i etyczne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz sprzedanej ziemi nie da się odebrać. Kupujący nabyli ją w dobrej wierze, byłoby więc wielką krzywdą pozbawiać ich tych dóbr. Jednakże beztrosko pozbywając się gruntów, pozbawiamy następne pokolenia możliwości swobodnego korzystania z przyrody. A to nasze niezbywalne prawo. Prawo do swobodnego życia na tej planecie wspólnie z innymi ludźmi, zwierzętami i roślinami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapamiętajmy: państwo, władza, czy politycy istnieją tylko dlatego, że wyrażamy na to zgodę. Płacimy podatki na ich utrzymanie. Na biura, sekretarki, służbowe auta, immunitety i poselskie diety. Pieniądze pochodzą z naszej kieszeni. To nie nasi władcy, ale wynajęci ludzie, którym płacimy za to, aby było dobrze. Jeżeli dobrze nie jest – pora wylać ich na pysk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy żądać, aby żyć w miejscu pięknym, bezpiecznym i dostatnim. Bez biedy i bez mówienia nam, co mamy robić i w co wierzyć. Możemy głośno protestować i domagać się zmian. Możemy przestać łożyć na instytucje, których jedynym celem jest istnienie dla samych siebie. Przestać płacić za kampanie wyborcze,  w których wciąż oglądamy te same, sztucznie roześmiane gęby. Dajmy te pieniądze na głodne dzieciaki, samotne matki, wybudujmy mieszkania i drogi. Przestańmy czekać, aż politycy rozwiążą wszystkie problemy. Nigdy ich nie rozwiążą, bo gdyby rozwiązali, nie było by sensu, by dalej istnieli. Poczujmy się wreszcie gospodarzami, a nie natrętnymi petentami we własnym domu! Mamy wystarczająco dużo rozumu, by wiedzieć, co dla nas dobre, a co jest ordynarnym złodziejstwem i manipulacją. Pamiętajmy – ten cały cyrk utrzymywany jest za nasze pieniądze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzcie mi, jest nas wystarczająco dużo, by wszystko zmienić…&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-4915622213751852942?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4915622213751852942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/4915622213751852942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/ziemia-na-sprzedaz.html' title='ZIEMIA NA SPRZEDAŻ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5690851616173162042</id><published>2010-06-13T17:20:00.001+02:00</published><updated>2010-06-19T17:28:48.329+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>JÓZEF PIŁSUDSKI O POLSCE.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBziGscUuxI/AAAAAAAAADU/Kx8_uUK_xV4/s1600/pilsudski.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 269px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBziGscUuxI/AAAAAAAAADU/Kx8_uUK_xV4/s400/pilsudski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484507050867473170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5690851616173162042?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5690851616173162042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5690851616173162042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/jozef-pisudski-o-polsce.html' title='JÓZEF PIŁSUDSKI O POLSCE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBziGscUuxI/AAAAAAAAADU/Kx8_uUK_xV4/s72-c/pilsudski.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6728614912670845283</id><published>2010-06-12T16:01:00.003+02:00</published><updated>2010-06-12T21:15:13.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>DYSTRYBUCJONIZM (DYSTRYBUTYZM).</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dystrybucjonizm&lt;/span&gt; - to doktryna polityczna, odrzucająca zarówno kapitalizm - z jego monopolami, jak i komunizm - z brakiem wolności i wszechwładzą państwa. Jej twórcami byli Gilbert Keith Chesterton i Hilaire Belloc, myśliciele konserwatywni, pozostający pod wpływem katolickiej nauki społecznej (encyklika  Rerum Novarum papieża  Leona XIII).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dystrybucjonizm - to obrona zwyczajności, zdrowego rozsądku, małych wspólnot, prostego życia, ciepła i solidarności. To wołanie o ochronę tego, czego jeszcze nie udało się zniszczyć liberalnemu indywidualizmowi: związków społecznych, wspólnot dających oparcie, których rozkładu – jak pisał Alasdair MacIntyre – liberałowie nie widzą, ponieważ nie rozumieją, czym jest wspólnota, postrzegając społeczeństwo jedynie jako arenę walki rozpasanych egoizmów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dystrybucjonizm - to nie gotowy, idealny program czekający na wdrożenie. Jego twórca, Gilbert Keith Chesteron nie szukał perfekcji, a jedynie "nieco lepszego świata".  Twierdził wręcz, że próba budowy "raju na Ziemi", to niebezpieczna utopia. Doskonałe ustroje są bowiem doskonałe, dopóki pozostają na papierze nie próbuje wprowadzić się ich w życie. Komunistyczne dyktatury są tutaj tragicznym przykładem rozdźwięku pomiędzy wzniosłą teorią, a totalitarną, ludobójczą praktyką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dystrybucjonizm - to trzecia droga. Szczególnie atrakcyjna dla wolnych duchów, które widziały już zbyt wiele, by dalej wierzyć w czerwone, czy czarne sztandary, ale wciąż jeszcze pełnych nadziei na lepszy świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dystrybucjonizm - zwięźle sformułowany został w proklamacji manchesterskiej sekcji Ligi Dystrybucjonistów, w której czytamy, iż „Wszyscy ludzie są uprawnieni do następujących dóbr: życia, wolności, pracy odpoczynku, nauki. Wszelki system, który z dobrami tymi popada w sprzeczność – jest zły. Tak jest z socjalizmem i kapitalizmem. Toteż będziemy działać według następujących wytycznych: w rolnictwie – drobne gospodarstwa; w przemyśle – rzemiosła, cechy, małe sklepy; w rzeczach, które nie mogą być własnością indywidualną, jak kopalnie, koleje, kanały etc. – upaństwowienie”. Zwolennik „chestertonowskiej ekonomii”, Ernst F. Schumacher, przypomina w swojej słynnej książce „Małe jest piękne” hasło innego admiratora talentu autora „Kuli i krzyża”, Mahatmy Gandhiego „...biednym tego świata nie pomoże masowa produkcja, lecz produkcja wykonywana przez masy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6728614912670845283?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6728614912670845283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6728614912670845283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/01/dystrybucjonizm-dystrybutyzm.html' title='DYSTRYBUCJONIZM (DYSTRYBUTYZM).'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-871860588438337176</id><published>2010-06-12T15:21:00.000+02:00</published><updated>2010-06-12T18:23:12.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>GILBERT KEITH CHESTERON.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBO0HQgHWEI/AAAAAAAAADE/cAN8rOWE0po/s1600/peor006-gilbert-k-chesterton.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBO0HQgHWEI/AAAAAAAAADE/cAN8rOWE0po/s400/peor006-gilbert-k-chesterton.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481923208221775938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-871860588438337176?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/871860588438337176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/871860588438337176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/gilbert-keith-chesteron.html' title='GILBERT KEITH CHESTERON.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/TBO0HQgHWEI/AAAAAAAAADE/cAN8rOWE0po/s72-c/peor006-gilbert-k-chesterton.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6840706402270311665</id><published>2010-06-11T19:21:00.000+02:00</published><updated>2010-06-12T19:23:45.327+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>CHESTERON. DZIEŁO I MYŚL.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W 1927 roku Chesterton wygłosił wykład o największym nadchodzącym niebezpieczeństwie. Stwierdził, że największym niebezpieczeństwem jest masowe wyrównanie do niskiego poziomu, "standaryzacja przy użyciu niskich standardów", zarówno w sferze kultury, jak intelektu. W jego ocenie, tę groźbę niosły zarówno socjalizm, jak kapitalizm. Uważał bowiem kapitalizm i socjalizm za dwie strony tego samego medalu, dwie odmiany identycznego totalitaryzmu. Sprzeczność między nimi była jego zdaniem powierzchowna i w istocie pozorna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Bolszewizm okazał się najlepszym możliwym sojusznikiem kapitalizmu. Pojawił się akurat wtedy, gdy kapitalizm zaczął wyglądać na system nieudany, i na prawach kontrastu obrócił kapitalizm w system stosunkowo efektywny. Reklamując swe szarlatańskie lekarstwo, bolszewizm zataił rzeczywistą chorobę. (...) A przede wszystkim, będąc tak skrajnie nienormalny, sprawił, że ludzie zaczęli myśleć o przemysłowej plutokracji jako o czymś absolutnie normalnym"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       W praktyce oba systemy sprowadzają się do centralizacji własności. Ludzie stają się pracownikami najemnymi - czy to wielkich konsorcjów, czy państw. A ponieważ są tylko najmitami, są tchórzliwi i bierni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Najemnik ucieka, ponieważ jest najemnikiem, ale dobry pasterz odda życie zą swe owce". (...) Kiedy nastanie ciemność i nadejdzie dzień ostatni, słowa te powinny zostać wypisane ognistymi literami na ruinach cywilizacji industrialnej. Cywilizacja ta opiera się na założeniu, że wszystko da się załatwić, wszystko da się kupić, wszystkim da się sterować. Olbrzymie masy najemników zaprzęgnięto do obsługi maszyn niemal równie obojętnych jak oni sami. (...) Nie wiadomo, czy w dobrych czasach ten system jest dobry, ale w złych czasach jest to zły system. Nie wytrzymuje napięć. A już z pewnością nie wytrzyma oblężenia. Kiedy wilki zaczną wyć dokoła, nie da się wezwać tych ludzi do walki z watahą, jak kiedyś wzywano chłopów. I nie można ich nawet winić. (...) Ci ludzie są używani jak narzędzia. Są kupowani i sprzedawani dokładnie tak samo jak produkty, które wytwarzają. Jest głupotą oczekiwać od nich feudalnej lojalności wobec firmy, która w każdej chwili może wyrzucić ich na bruk."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Współczesny kapitalizm jest równie jak socjalizm odległy od idei Smitha: "nie ma sensu ani bronić, ani atakować kapitalizmu za to, że opiera się na wolnej konkurencji, gdyż cały trend systemu zmierza w stronę eliminacji konkurencji na skutek rozrostu monopoli". Kapitalizm prowadzi do plutokracji, systemu oligarchicznego, w którym wielka własność skupiona jest de facto w rękach nielicznych rodzin. Co za tym idzie, cały system ekonomiczny, polityczny i prawny jest nastawiony na dalszą koncentrację bogactwa w rękach kasty uprzywilejowanych plutokratów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Zasadnicza różnica między kapitalizmem a innymi systemami polega na tym, że kapitalizm otwarcie uznaje zysk za priorytet:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Kapitalizm wierzył w fakty i niczego nie udawał. Stawiał na piedestale pewną klasę społeczną, aby czcić ją otwarcie i jawnie z powodu jej bogactwa. I tu właśnie tkwi najjaskrawsza różnica między kapitalizmem a systemem średniowiecznym. (...) Chciwy opat gwałcił swe ideały. Chciwy fabrykant nie miał ideałów, które mógłby pogwałcić. Nigdy nie istniał kapitalistyczny ideał dobra, choć żyje na świecie wielu dobrych ludzi, którzy, będąc kapitalistami, mają ideały pochodzące skądinąd. Reformacja zwłaszcza angielska, oznaczała bowiem przede wszystkim rezygnację - rezygnację z próby władania światem za pomocą ideałów, czy bodajże idei. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Otóż, fakty mają to do siebie, że są potężne, póki trwają, przejawiają jednak fatalną tendencję do nietrwałości. (...) Ten sam postęp kapitalizmu, który z początku wzbogacił angielskich ziemian, niebawem ich zrujnował. Ten sam rozwój handlu, który postawił Anglię ponad Europą, rzucił następnie Anglię do stóp Ameryki (...) Fakty, które zdawały się najsolidniejszym możliwym oparciem, okazały się najbardziej płynnym i zmiennym elementem świata. (...) W naszych czasach bogactwo stało się tak bezkształtne, że wręcz nierealne; są tacy, co nazywają je bajecznym, nie zdając sobie w ogóle sprawy z mimowolnej ironii tego określenia. Wielcy finansiści kupują i sprzedają tysiące rzeczy, których nikt nigdy nie widział i które równie dobrze mogłyby istnieć wyłącznie w ich wyobraźni. I tak oto dobiega końca pewna przygoda ludzkości. Zaczęła się od wiary tylko w fakty; kończy się w baśniowej krainie fantastycznych abstrakcji."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Zdaniem Chestertona, kapitalizm współczesny prędzej czy później musi upaść, gdyż jego priorytetem jest handel, nie produkcja, zaś ludzie bogacą się nie dzięki pracy, lecz za sprawą spekulacji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Handel, który z natury swojej stanowi działalność zależną i drugorzędną, jest w naszych czasach traktowany jak działalność samoistna i podstawowa. Handel stał się dziś absolutem. (...) To jest właśnie przyczyna klęsk, które spadają na współczesny świat. (...) Zaś ponieważ Cena jest czymś szalonym i niestabilnym, a Wartość czymś wewnętrznym i niezniszczalnym, zostaliśmy wszyscy wepchnięci do społeczeństwa, które nie jest już trwałe jak wartości, lecz płynne jak ceny, niezgłębione jak morze i zdradzieckie jak ruchome piaski. Nie ma tu miejsca na rozważania, czy da się zbudować coś trwałego na światopoglądzie ceniącym wartości, jestem jednak pewien, że na tym drugim światopoglądzie nikt niczego nie zbuduje, bo sprowadza się on do sprzedawania na oślep i kupowania na oślep; do zmuszania ludzi, by nabywali rzeczy, których nie potrzebują; do wytwarzania tych rzeczy na tyle źle, aby się szybko zniszczyły i aby ludzie znów myśleli, że ich pragną; do podtrzymywania bezustannego obrotu stertami śmieci, niczym burzy piaskowej na pustyni; i do udawania, że ludzie mają nadzieję, kiedy nie zostaje im ani chwili na myślenie, które przywiodłoby ich do rozpaczy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Jak bowiem wygląda sytuacja ekonomiczna zwykłego człowieka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Gdy tylko kapitalizm staje się kompletny, pojawia się w nim sprzeczność, ponieważ odnosi się on do mas ludzkich na dwa różne sposoby jednocześnie. Kiedy większość ludzi to pracownicy najemni, coraz trudniej sprawić, by większość ludzi była zarazem dobrymi nabywcami. Kapitalista zawsze bowiem próbuje obciąć płacę, wypłacaną swemu słudze, i w ten sposób zmniejsza kwotę, jaką może wydać jego klient. (...) Chce, aby jeden i ten sam człowiek był zarazem biedny i bogaty"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Można tu zauważyć, że we współczesnych krajach rozwiniętych dylemat ten został rozwiązany za pomocą kart kredytowych, dzięki którym człowiek wydaje na konsumpcję więcej niż zarabia, bezustannie się przy tym zadłużając. W krajach Trzeciego Świata rozwiązanie to dotyczy jednak tylko niewielkiej części społeczeństwa. Ludzie biedni niewiele konsumują, nie napędzają więc produkcji ani handlu, toteż system ekonomiczny nie może się rozwinąć - a przez to ludzie nadal pozostają biedni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Pisząc o poglądach ekonomicznych Chestertona nie sposób pominąć roli Hilaire Belloka. Wpływ Belloka na Chestertona jest zazwyczaj mocno przeceniany, lecz w tej akurat dziedzinie wydaje się niewątpliwy. Belloc był głównym - obok ojca Vincenta McNabba - ideologiem dystrybucji własności, gorącym przeciwnikiem etatyzmu. W jednej z najbardziej znanych swoich książek, The Servile State (Państwo Niewolnicze) dowodził, że współczesny system ekonomiczny upodabnia się z wolna do niewolnictwa. Masy ludzi muszą pracować dla korzyści innych, nielicznych ludzi, w zamian za co otrzymują to, co niewolnik otrzymywał od pana: socjalne bezpieczeństwo pod postacią zasiłków, pseudobezpłatnego lecznictwa oraz opieki społecznej. Ta namiastka prawdziwego bezpieczeństwa sprawia, że niewolnicy stają się bezwolni i nie podnoszą buntu przeciw właścicielowi - i na tym właśnie polega rola ubezpieczeń społecznych w systemie plutokratycznym. Ubezpieczenia i zasiłki to, w ocenie Belloka, narzędzie pacyfikacji mas (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Należy podkreślić, że Chesterton był zainteresowany nie tyle dobrem społeczeństwa, ile przede wszystkim dobrem jednostki. Jako chrześcijanin nie wierzył w modną tezę, że jednostka jest zerem i bzdurą. "Nawet najnędzniejszy człowiek jest nieśmiertelny, podczas gdy najpotężniejszy nawet ruch masowy jest ograniczony w czasie, by nie powiedzieć tymczasowy". Cała jego krytyka postępu opiera się właśnie na tym, że przynosi on ludziom - nie tylko cywilizacji - w efekcie więcej zła niż dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Wojując o tradycyjne wartości, gorąco bronił instytucji małżeństwa i rodziny. Charakterystyczna jest jego wypowiedź z What's Wrong with the World:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Zdobywszy niejakie doświadczenie z nowoczesnymi ruchami, które określają się jako "postępowe", jestem przekonany, że na ogół bazują one na zasobie doświadczeń, typowym dla ludzi bogatych. Tak wygląda sprawa z "wolną miłością" — błędną koncepcją życia seksualnego jako szeregu oderwanych epizodów. (...) Konduktor w omnibusie nie ma czasu nawet by kochać własną żonę, o cudzych już nie wspominając. (...) Za frazesem: "Czemu kobieta ma być ekonomicznie zależna od mężczyzny?" również stoi plutokratyczne założenie. Pośród ludzi praktycznych i biednych kobieta nie jest ekonomicznie zależna od mężczyzny, chyba że w takim znaczeniu, w jakim i on jest zależny od niej. Myśliwy musi zdzierać ubrania; ktoś musi je zszywać. Rybak musi łowić ryby; ktoś musi przyrządzać z nich posiłek. Wszystko wskazuje, że wyobrażenie o kobiecie jako o "pięknym pasożycie", o "męskiej zabawce", powstało na skutek posępnej kontemplacji żywota jakiejś bankierskiej rodziny, w której bankier przynajmniej szedł rano do City i udawał, że coś robi, podczas gdy jego żona jechała na przejażdżkę do parku i nie fatygowała się udawaniem czegokolwiek. Biedny człowiek i jego żona to równorzędni partnerzy w biznesie. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Jednak ze wszystkich opinii narosłych pośród pospolitego bogactwa najgorsza jest ta, która głosi, że życie domowe jest nudne i jednostajne. W domu (słyszymy) panuje martwa rutyna i rządzą sztywne wymogi przyzwoitości; poza domem znaleźć można przygodę i urozmaicenie. Oto typowa opinia człowieka bogatego. (...) A ponieważ to człowiek bogaty nadaje ton całej niemal myśli "nowatorskiej" i "postępowej", zdążyliśmy już prawie zapomnieć, czym jest dom dla przeważającej części ludzkości. Prawda wygląda tak, że dla biednego człowieka dom to jedyna ostoja swobody. Ba, jest to jedyna ostoja anarchii. (...) Gdziekolwiek by nie poszedł, musi akceptować sztywne reguły zachowania, obowiązujące w sklepie, gospodzie, klubie czy muzeum. Ale we własnym domu, jeśli zapragnie, może jadać posiłki na podłodze. (...) Dla prostego, ciężko pracującego człowieka dom nie jest jedynym nudnym miejscem w świecie pełnym kolorowych przygód. Jest jedynym wolnym miejscem w świecie pełnym reguł i narzucanych odgórnie obowiązków."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Wskazywał, że ataki na rodzinę służą izolacji jednostki wobec systemu ekonomicznego. Jednostka wyizolowana jest zaś bezbronna i podatna na manipulację. Postrzegał rodzinę nie tylko w kategoriach instytucji społecznej czy religijnej, lecz wręcz w kategoriach ruchu oporu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Jestem przekonany, że dożyliśmy oto czasów, kiedy rodzina zostaje powołana, by odegrać rolę, jaką ongiś odegrał klasztor. Innymi słowy, w rodzinie powinny znaleźć schronienie nie tylko jej własne szczególne walory, lecz również umiejętności i twórcze nawyki, właściwe dawniej dla innych grup. (...) Tak jak religia musiała zejść do podziemi, tak i patriotyzm musi dziś zejść do życia prywatnego. (...) Tylko wycofując się do tych twierdz motany przetrwać i przeczekać inwazję; tylko koczując na tych wysepkach zdołamy dotrwać do czasów, gdy opadną wody potopu. Podobnie jak w Wiekach Ciemnych świat wewnętrzny oddawał się pysznej, niskiej rywalizacji i przemocy, tak też i w naszych czasach, które również przeminą, świat oddaje się prostactwu, pędom stadnym i wszelkiemu możliwemu przelewaniu z pustego w próżne."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Krytykując socjalizm i kapitalizm, Chesterton i Belloc proponowali w ich miejsce inny system - dystrybucję własności. W 1891 roku papież Leon XIII ogłosił encyklikę De Rerum Novarum, z której wynika, że jedyny system ekonomiczny sprzyjający człowiekowi to szeroko rozpowszechniona drobna własność. Inaczej mówiąc, własność powinna zostać nie skonfiskowana przez państwo - jak w socjalizmie, i nie skumulowana w rękach stosunkowo nielicznej grupy najbogatszych - jak w kapitalizmie, lecz rozproszona pomiędzy miliony drobnych posiadaczy. Ta właśnie koncepcja wzbudziła wielkie zainteresowanie w środowisku angielskich katolików, a ponieważ jej naczelną zasadą jest dystrybucja własności, została nazwana (prawdopodobnie przez Hilaire Belloka) dystrybutyzmem. Idea dystrybucji własności jest gorąco lansowana w książce The Outline of Sanity i w większości esejów w G.K.'s Weekly.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Nie oferujemy perfekcji - oferujemy proporcję" - stwierdził G.K.C. Obaj z Bellokiem nie uważali bynajmniej, że w proponowanym przed nich systemie wszyscy będą szczęśliwi i zadowoleni, że zniknie niesprawiedliwość, przestępczość czy ubóstwo. Zło, grzech, bogactwo i bieda to konsekwencje istnienia wolnej woli. Zasadnicza różnica między kapitalizmem a dystrybutyzmem leży jednak właśnie w proporcji stosunków własnościowych i polega na wyeliminowaniu sytuacji skrajnych: wielkiego bogactwa i wielkiej nędzy. Dystrybutyzm dopuszcza istnienie rozmaitych rodzajów własności - w tym również państwowej i korporacyjnej (czyli cechowej), ale opiera się na fundamencie własności prywatnej. W ocenie Chestertona, kapitalizm nie jest systemem chroniącym prywatną własność. Kapitalizm chroni prywatną przedsiębiorczość - a to nie to samo. "Złodziej kieszonkowy jest orędownikiem prywatnej przedsiębiorczości, byłoby jednak lekką przesadą uznać go za orędownika prywatnej własności". Chesterton porównywał własność środków produkcji do instytucji małżeństwa, zauważając, że jeśli jest kilkuset mężczyzn, z których każdy ma po tysiąc żon, podczas gdy miliony innych mężczyzn pozostają w stanie bezżennym, trudno twierdzić, że system społeczny opiera się na małżeństwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Dystrybutyzm nie przewiduje istnienia wielkich fabryk, wielkich sklepów ani wielkich jednostek organizacyjnych - czy to administracyjnych, czy kapitałowych. Zamiast fabryk proponuje system cechowy, na wzór gildii średniowiecznych. Przedmioty, produkowane dziś taśmowo w fabrykach, powinny być wytwarzane przez olbrzymią rzeszę rzemieślników, właścicieli swych warsztatów, zrzeszonych w gildii, strzegącej jakości i ilości produkcji. Jest to korzystne dla klienta, bo podnosi jakość i prowadzi do indywidualizacji wyrobów. Jest to również korzystne dla rzemieślnika, który staje się kreatywny, podczas gdy jako robotnik w fabryce zamienia się w otępiałe narzędzie do obsługi maszyny. Zamiast wielkich międzynarodowych spółek powinny istnieć niezliczone małe firmy handlowe, stanowiące własność poszczególnych osób czy rodzin. Miejsce wielkich kapitalistów powinny zająć miliony drobnych przedsiębiorców, miejsce supermarketów - tysiące konkurujących niedużych sklepów. W dziedzinie własności rolnej powinna istnieć drobna i średnia własność rolnicza zamiast latyfundiów. Każdy powinien móc sobie pozwolić na trzy akry i krowę. Pogląd ten nie był bynajmniej oderwany od rzeczywistości. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Cambridge w 1934 roku wykazały, że wielkie zmechanizowane farmy mają trudności finansowe i potrzebują stałej pomocy państwa, podczas gdy nieduże gospodarstwa przeważnie okazują się mniej kosztowne i co za tym idzie, bardziej opłacalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Dystrybutyzm zakłada samowystarczalność każdej lokalnej społeczności przynajmniej w zakresie podstawowym, takim jak produkcja żywności, odzieży czy lekarstw. Cały system ekonomiczny powinien być chroniony przez odpowiedni system prawny. Dystrybutyści różnili się między sobą co do roli państwa. Sam Chesterton nie wierzył co do zasady w dobroczynną rolę jakiegokolwiek rządu. Był zdania, że każdy rząd, łącznie z demokratycznie wybranym rządem w państwie opartym na dystrybucji własności, ma tendencję, by nadużywać władzy, więc prędzej czy później zwróci się przeciw obywatelom. Zdawał sobie jednak sprawę, że dystrybutyści nie zdołają zaprowadzić zmian bez pomocy państwa. Skłaniał się ku opinii, że państwo powinno ingerować w gospodarkę, choć rzadko i ostrożnie, aby chronić interesy narodowe i zapobiec deformacjom systemu. Tym niemniej, w dystrybutyzmie mocno ograniczona jest rola państwa jako aparatu przymusu. Państwo nie może nakładać na obywatela stale nowych obowiązków ani podatków, nie może mu narzucać na przykład przymusowych ubezpieczeń, przymusowej edukacji czy przymusowego zaciągu do wojska. Przymusowa edukacja wolnych ludzi to sprzeczność sama w sobie, zaś edukacja państwowa to w ogóle nieporozumienie, ponieważ żaden system nie jest zainteresowany w masowym kształceniu obywateli. Prawdziwe, rzetelne wykształcenie obywatela oznacza wykształcenie krytyka systemu. W praktyce obowiązek szkolny służy więc głównie indoktrynacji. Chesterton, który nigdy nie omieszkał wykazać przewagi katolickiego Średniowiecza nad pogańską Nowoczesnością, podkreślał, że czasy współczesne są czasami przymusu, podczas gdy Średniowiecze było okresem dobrowolnych ślubów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Drobna własność - niewątpliwie ulubiony przedmiot propagandy dystrybutystycznej - nie była jednak celem samym w sobie. Stanowiła fundament, na którym można dopiero budować społeczeństwo wolnych ludzi. Własność środków produkcji, poczucie ekonomicznej stabilizacji i bezpieczeństwa, daje ludziom realną wolność opinii i działań. Człowiek, który ustawicznie boi się utraty pracy, biedy, wyrzucenia poza nawias społeczeństwa, nie jest wolny. Nie posiada nawet wolności słowa, bo głoszenie poglądów zwalczanych przez oligarchię niesie ryzyko utraty środków do życia. W takiej właśnie sytuacji znajdują się obecnie miliony ludzi. W kapitalizmie obywatele stają się bowiem najmitami, zależnymi od pracodawcy. Co gorzej, są poddawani bezustannemu praniu mózgu przez prasę i reklamę, znajdujące się w rękach oligarchów. Większość esejów Chestertona ma w gruncie rzeczy ten sam temat: opisuje i krytykuje niewolę intelektualną współczesnego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Inny aspekt własności polega na tym, że pobudza ona ludzką kreatywność. Człowiek kształtuje wedle swoich gustów swój własny ogród, swój własny dom i warsztat, swoje wyroby rzemieślnicze. Przedmioty codziennego użytku w małych populacjach są wytwarzane indywidualnie i bywa, że stanowią wręcz dzieła sztuki. Tymczasem w świecie współczesnym kreatywność zanika na skutek życia w wielkich zbiorowiskach i sprowadzenia człowieka do roli mechanicznego narzędzia. Chłopi nieraz bywali biedniejsi od robotników, zawsze jednak istniała sztuka wiejska, podczas gdy nigdy me powstała sztuka proletariacka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Idealny świat dystrybutystów jest dobrze znany każdemu, kto czytał książki innego angielskiego katolika, J. R. R. Tolkiena. Jest to mianowicie kraina rolnicza, gdzie nie istnieją wielkie miasta, posiadająca jednak dobrze rozwinięty drobny przemysł i rzemiosło. Tolkienowskie miasteczko leży na skraju wielkiego lasu (bo lasy w tym świecie mają prawo być wielkie). Lokalna społeczność, w której wszyscy wszystkich znają, jest rządzona przez obranych i szanowanych przedstawicieli. Prawo, po części zwyczajowe, po części uchwalane na szczeblu lokalnym, tak rzadko ingeruje w codzienne życie, że praktycznie nie ma potrzeby o nim wspominać. Każdy ma na własność dom, w którym mieszka, a także ziemię, na której stoi jego dom i ogród. Przedmioty codziennego użytku są zindywidualizowane, a nieraz artystycznie piękne i magiczne... Można się zastanawiać, na ile Tolkien był pod wpływem idei dystrybutyzmu, tworząc swój Shire, krainę hobbitów. Shire - to przecież stara, wesoła Anglia, bliska również sercu G.K.C. i zorganizowana dokładnie na kształt jego projektów i marzeń. Tolkien niewątpliwie czytywał Chestertona, posiadał wiele jego książek i przyznawał, że wizje chestertonowskie wywarły wpływ na formowanie świata "Władcy Pierścieni".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Idea dystrybucji własności miała w Anglii wielu zwolenników. Jednym z jej energicznych szerzycieli był dominikanin, Vincent McNabb, człowiek o nieprzeciętnej osobowości, postać równie barwna, jak kontrowersyjna. Nazywano go angielskim Mahatmą Gandhim, gdyż miał cokolwiek anarchizujące poglądy i był ideowym luddystą - przeciwnikiem maszyn. Uprawiał ascezę, nosił ręcznie tkany habit, sam pracował na roli, nie uznawał nawet maszyny do pisania i wszędzie starał się chodzić pieszo. Pojawiał się równie często w londyńskich slumsach, gdzie organizował pomoc dla najuboższych, co na londyńskim uniwersytecie, gdzie wykładał (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Dzisiaj, na początku XXI wieku, dystrybutyzm nadal żyje, choć głównie w postaci utajonej. Częściej można się z tym pojęciem zetknąć w internecie niż w książkach, nie wspominając już o poważnych pracach ekonomicznych. Idea dystrybucji własności budzi niegasnącą fascynację części środowisk katolickich, lecz jej zwolennikami są również przedstawiciele innych wyznań i światopoglądów.&lt;br /&gt;Oto jedna z opinii internetowych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Pomiędzy katolikami, którzy rzucają wyzwanie demokratycznemu kapitalizmowi, wielu jest pod wrażeniem ideału dystrybutyzmu, którego wyrazicielami byli G.K. Chesterton i Hilaire Belloc. Dystrybutyzm jest propagowany między innymi przez New Oxford Review, co skłoniło Jamesa K. Fizpatricka do riposty, zamieszczonej w dziale listów tego miesięcznika. Ilekroć czytam Chestertona i Belloca, ich wizja mocno działa na moją wyobraźnię (...). A potem wracam na ziemię. Dystrybutyści chcą posłużyć się państwem, by ograniczyć niesprawiedliwą kumulację bogactwa; prawo, ich zdaniem, powinno wyznaczać ramy mniej materialistycznego społeczeństwa, w którym dom, ognisko rodzinne i rodzina liczą się bardziej niż blichtr i pogoń za pieniędzmi rozmaitych Trumpów i giełdowych guru. Owszem, brzmi to świetnie, ale kto ma przeprowadzić całą tą inżynierię społeczną? Kto będzie za nią odpowiedzialny? Kto zdecyduje, co oznacza "nadmierny materializm?" (...) Fitzpatrick konkluduje: "Chesterton i Belloc dalej są moimi ulubieńcami. Dalej są pisarzami o wielkim znaczeniu (...). Jednak to, co proponują [w kwestiach ekonomicznych] jest bliższe poezji niż prozie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Lecz w gruncie rzeczy od strony teoretycznej tylko jedno z pytań Fitzpatricka jest istotne. Co mianowicie oznacza "nadmierna" koncentracja bogactwa w pojęciu dystrybutystycznym? Jaki stopień bogactwa jest już niedopuszczalny i co z nim zrobić, kiedy się pojawi? Dystrybucja opiera się w istocie na drobnej gospodarce kapitalistycznej. W jaki sposób zapobiec komasowaniu fortun, powstawaniu latyfundiów i konsorcjów? Zakazy prawne są ewidentnie niewystarczające, jako że realia ekonomii mają przewagę nad prawem stanowionym - prawo byłoby po prostu omijane. Z samej istoty systemu ekonomicznego i praktycznej gospodarki musi wynikać opłacalność małych przedsięwzięć, a nieopłacalność dużych; musi to być wbudowane w system, jeśli system ma naprawdę pozostać dystrybucyjny, a nie zdegenerować się w formę, od której Chesterton się odżegnywał, czyli monopolistyczny kapitalizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Sam Chesterton uważał, że ograniczenie to jest integralnie wbudowane w dystrybutyzm. Niewykluczone, że miał rację. Być może w razie odcięcia wszelkich subwencji państwowych, koncesji i ulg, w razie zminimalizowania, uproszczenia i ujednolicenia podatków, okazałoby się, że wielkie konsorcja i uprawy farmerskie to kolosy na glinianych nogach, zaś ich istnienie jest ekonomicznie bezzasadnie i służy wyłącznie "pompowaniu" pieniędzy podatnika do kieszeni plutokratów. Niemniej, nikt dotąd nie przeprowadził eksperymentu, który wykazałby tę tezę w praktyce. Chesterton kładł również nacisk na fakt, że dystrybutyzm jest nie tylko systemem ekonomicznym, lecz i określonym modelem życia, sposobem myślenia: "Chłopi żyli obok siebie w praktycznej równości przez niezliczone stulecia, i żaden z nich nie wykupił pozostałych, ani żadna społeczność nie obróciła się w najmitów u jednego rolnika. Drobna własność nigdy sama nie ewoluuje w kapitalizm, chyba że panuje już nagrzana, niezdrowa atmosfera kapitalizmu, przyspieszająca tę ewolucję wręcz do granic rewolucji". Słowem, wiele zależy i od mentalności ludzkiej. Problem w tym, że zmiana mentalności wydaje się w dzisiejszych czasach znacznie trudniejsza do zaprowadzenia niż sam dystrybutyzm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Z pewnością nie są bowiem zasadne argumenty, że dystrybutyzm jest utopijny i w praktyce nie da się go wprowadzić. Dystrybutyzm nie jest utopijny, bo pozostaje w zgodzie z ludzką naturą. Człowiek jest urodzonym posiadaczem. Bez najmniejszego trudu można sobie również wyobrazić odpowiednią politykę państwa i system prawny, popierający drobną własność przeciw wielkiej własności. System taki jest gospodarczo efektywny, jak wykazują choćby doświadczenia północnych Włoch. Jeżeli politykom nie zależy na wprowadzeniu dystrybucji własności, przyczyny tego zjawiska leżą poza ekonomią. Idea drobnej własności, małych miasteczek czy lokalnej demokraci na bardzo małą skalę stoi w całkowitej sprzeczności z trendami ekonomicznego i politycznego rozwoju współczesnego świata, co wynika jednak nie z ekonomii, lecz właśnie z ideologii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Chesterton, który doskonale o tym wiedział, pocieszał się myślą, że trendy te nie muszą trwać wiecznie. Co prawda, lekarstwo, jakie dostrzegał, wydać się może dość radykalne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       "Niektórzy pokładają nadzieję w postępie nauki. Inni nie widzą już żadnej nadziei i bezradnie oczekują na katastrofę cywilizacji. Niewielu jest jednak dziwaków, którzy z nadzieją wyglądają katastrofy. A przecież wcale nie jestem pewien, czy ich postawa nie zasługuje na obronę; dalibóg, nie dałbym głowy, czy sam przypadkiem do nich nie należę. Bywa, że mój humor poprawia się cudownie, bywa, że ogarnia mnie szampańska wesołość, gdy myślę, że bądź co bądź mogą jeszcze wrócić czasy barbarzyństwa. Któż ośmieli się twierdzić, że przed nami tylko ciemność, skoro przyświeca nam ta jasna gwiazda nadziei? Zdarzało się już, że upadały imperia, załamywały się finanse, znikały biurokracje, a ludzie porzucali wyszukane zajęcia i wracali do prostych prac, koczując na gruzach własnych pałaców. (...) Czego człowiek dokonał raz, człowiek zdoła dokonać znowu. Nie traćmy ducha! Również i nasze miasta mogą zostać opuszczone. Również i nasze pałace mogą obrócić się w ruinę. Kto wie, może ludzkość ma jeszcze szansę odzyskać człowieczeństwo."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       A w jaki sposób upadają cywilizacje? "Każda wielka cywilizacja zaczyna upadek od tego, że zapomina o prawdach oczywistych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaga Rydzewska "Chesterton. Dzieło i myśl" (228 - 247), Wydawnictwo Antyk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6840706402270311665?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6840706402270311665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6840706402270311665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/chesteron-dzieo-i-mysl.html' title='CHESTERON. DZIEŁO I MYŚL.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2228825026147382707</id><published>2010-06-08T20:37:00.003+02:00</published><updated>2010-06-12T15:07:51.167+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>PRZEBRZMIAŁE IDEE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ludzie od lat sprzeczają się co lepsze: kapitalizm, czy socjalizm. Gotowi skakać sobie do gardeł, by tylko udowodnić swoje racje. Szczęśliwie ekonomia, w przeciwieństwie do na przykład filozofii, jest nauką empiryczną i większość jej aksjomatów można zweryfikować doświadczalnie. Z historii wiemy, że kapitalizm prowadzi do powstania monopoli, pogłębienia się różnic społecznych i bezrobocia. Z drugiej strony konkurencyjny rynek obniża ceny, daje obfitość towarów i szybko reaguje na zgłaszany popyt. Odpowiedzią na bolączki kapitalizmu miał być socjalizm. Realizował on politykę pełnego zatrudnienia, bezpłatnych świadczeń socjalnych i równości. Prowadził jednakże do kryzysów ekonomicznych, niegospodarności i dyktatury. Są to fakty i nie ma sensu nad nimi w nieskończoność dyskutować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiadając się za jedną z powyższych opcji należy uwzględnić jeszcze jeden czynnik – czas w jakim powstawały te doktryny. Liberalizm i kapitalizm, dały potężny impuls do przejścia od gospodarki feudalnej do gospodarki rynkowej.  Owocem tej przemiany była nowa klasa społeczna – burżuazja. Zmalało jednocześnie znaczenie arystokracji i duchowieństwa. Zapotrzebowanie na pracowników, spowodowało migrację bezrolnych chłopów do miast i w efekcie powstanie proletariatu.  Socjalizm z kolei był odpowiedzią na napięcia społeczne, jakie zrodził kapitalizm. Olbrzymie dysproporcje pomiędzy posiadaczami środków produkcji, a najemną, nisko opłacaną siłą roboczą musiały doprowadzić do wybuchu niepokojów. Nie było to niczym zaskakującym - odpowiadało wcześniejszym powstaniom chłopskim z czasów feudalizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie jednak chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie marzy o wprowadzeniu „dyktatury proletariatu”, czy powrotu do gospodarki feudalnej. Nie wszyscy posiadamy tyle samo, ale wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Związki zawodowe, lewica i organizacje konsumenckie utemperowały bezduszny kapitalizm.  Stanęliśmy jednakże przed innymi problemami. Podstawowy wynika z postępu technicznego – pracę człowieka można zastąpić wydajniejszą, tańszą, nie chorującą, nie strajkującą, nie posiadającą dzieci, pracującą 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku – maszyną. Maszyny wywołały już powstania i zamieszki – np. Powstanie Luddystów. Jednakże w tamtych czasach gospodarka światowa łatwo wchłaniała nadwyżki produkcyjne. Regularnie wybuchające wojny zużywały nagromadzone zapasy, wpływały na rozwój przemysłu, badania naukowe i nakręcały koniunkturę. Dziś jednak produkujemy znacznie więcej, niż rynek jest w stanie wchłonąć, przenosimy produkcję do krajów o tańszej sile roboczej, aby obniżyć koszty, a przez to zwiększamy bezrobocie. Bezrobotnych nie stać na drogie produkty, producenci muszą więc obniżyć koszty i krąg się zamyka. Nie potrzebnych nikomu pracowników będzie coraz więcej, a wolny rynek nie zapewni im pracy, ani środków do życia. Nie będą to już tylko „proletariusze”, ale również pracownicy średniego szczebla i wykształcona inteligencja. Gdy ludzi bez nadziei na lepsze jutro będzie dużo, zaczną się zamieszki i grabieże. Świat jaki znamy dziś – runie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozwój ludzkości to proces prób i błędów. Nauczyliśmy się i zrozumieliśmy wiele. Nasza etyka jest inna niż sto lat wcześniej. Wiemy więcej o świecie, w którym przyszło nam żyć. Może nie jesteśmy jedynymi żywymi istotami w ogromnym Wszechświecie, ale może tylko my posiadamy świadomość własnego istnienia. Pora więc najwyższa przestać rozumować w kategoriach zysku, czy krótkowzrocznej polityki, a zacząć myśleć globalnie. Kończą się surowce, przemysł, produkując nikomu nie potrzebne dobra, zatruwa środowisko, coraz mniej ziemi nie jest czyjąś własnością. Czy chcemy zniszczyć wszystko? Czy dzisiejszy zysk i bronienie racji sprzed wieku, jest ważniejsze niż przetrwanie ludzkości?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy potencjał techniczny, aby każdemu dać dach nad głową, odzież i jedzenie. Aby zapewnić opiekę medyczną i lekarstwa. Możemy wyleczyć większość chorób. Tymczasem ludzie umierają, podczas gdy w innej części świata żywność gnije w magazynach, a lekarstwa tracą ważność. To pogoń za zyskiem sprawia, że jedni mają zbyt wiele, a inni nic. Pracujemy po dwanaście godzin dziennie, zaniedbujemy własne rodziny, rujnujemy sobie zdrowie, aby nadążyć za reklamami, które każą nam pędzić za każdą nowością. Uczestnicząc w systemie nadprodukcji i nieustannej redukcji kosztów, sami popychamy wagonik z ludzkością ku przepaści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie patrzmy na przebrzmiałe idee, nie słuchajmy agitatorów sprzed wieków. Loty w kosmos, genetyka, komputery, Internet, Unia Europejska, wspólna waluta – to kwestie, o których nie mieli pojęcia. Szukajmy nowych rozwiązań, bo stare recepty już nie działają. Patrzmy na konkretne rozwiązania, a nie kłamstwa polityków, których jedynym celem jest zostać wybranym na następną kadencję. Gdy brakuje mieszkań, to ruszmy się i je zbudujmy, zamiast słuchać pustych obietnic bez pokrycia. Nie nabijajmy kabzy developerom i spekulantom. Nie czekajmy, aż ktoś zrobi to za nas. Jeżeli państwo, w którym żyjemy przestało odpowiadać naszym potrzebom – zreformujmy je! Po to mamy demokrację i chodzimy na wybory. To my tworzymy ten czas. Przez małą chwilkę dane jest nam być tu i teraz. Zróbmy więc co w naszej mocy, aby był to dobry czas i zostawmy lepszy świat następnym pokoleniom.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2228825026147382707?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2228825026147382707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2228825026147382707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/przebrzmiae-idee.html' title='PRZEBRZMIAŁE IDEE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1328427775683723246</id><published>2010-06-06T18:35:00.013+02:00</published><updated>2010-12-24T11:15:46.458+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IDEE'/><title type='text'>ALTRUISTYCZNA REWOLUCJA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Ci ludzie mają bogactwa tak samo, jak my mówimy, że mamy gorączkę, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;gdy tymczasem to gorączka ma nas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;Seneka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Uważam, że obecny system ekonomiczny się zawali. Ciągła pogoń za zyskiem, nadprodukcja, sztuczny, nakręcany kredytami wzrost gospodarczy – z jednej strony i ciągłe obniżanie kosztów, coraz niższe płace, przenoszenie produkcji w miejsca o tańszej sile roboczej (względnie zastępowanie pracy ludzi, pracą maszyn) – z drugiej – muszą wcześniej, czy później, doprowadzić do katastrofy. Naprzeciw siebie staną: supernowoczesna gospodarka zdolna wyprodukować wszystko, o czym tylko moglibyśmy zamarzyć i armia zubożałych, nikomu nie potrzebnych bezrobotnych. A to prosta recepta na rewolucję.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;O problemie, leżącym u podstaw kapitalizmu, pisało już wielu. Liberalna gospodarka wprawdzie daje obfitość dóbr i niskie ceny, z czasem jednak prowadzi do monopolizacji rynku. Podmioty, którym udało się przetrwać w konkurencyjnym środowisku rosną i poprzez efekt skali zaczynają eliminować mniejszych konkurentów. Wielki kapitał hojnie łoży na polityków wszystkich opcji, wygrywa więc niezależnie od wyników wyborów. Wspierany przez państwo eliminuje konkurentów stosując system trudnych do uzyskania koncesji, licencji, zwolnień podatkowych, państwowych dotacji. Do walki z niezadowolonymi pracownikami używa państwowej policji. Kapitalizm rozumiany jako wolna gra sił rynkowych jest książkowym mitem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potężnym, lecz głęboko zakonspirowanym graczem na rynku są banki centralne. Regulując ilość pieniądza w obiegu, są w stanie w dogodnym dla siebie momencie wywoływać kryzysy, by sięgnąć po wyprzedawane za grosze akcje przedsiębiorstw, czy zadłużone nieruchomości. To one posiadają większość złota na Ziemi, sprawiając, że powrót to parytetu złota jest kolejną utopią. Kontrolując rezerwy kruszcu, można dowolnie manipulować ceną i wywoływać kryzysy identyczne, jak w systemie monetarnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liberalizm miał być bramą do wolności i dostatku. Tymczasem coraz mniej jest „niczyjej” ziemi, trzeba płacić za wodę i czyste powietrze. Koncerny farmaceutyczne bezwzględnie wyciągają z kieszeni ciężko chorych ostatni grosz, wykorzystując ich tragiczne położenie. Politycy z dziesiątek niewiele różniących się od siebie partyjek uzasadniają sens swojego istnienia mnożąc kolejne ustawy. Codzienne funkcjonowanie w społeczeństwie narusza często przepisy, o których istnieniu nawet nie wiemy. Odpowiadamy jednakże za skutki tej niewiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzkość posiada dziś potencjał naukowy i ekonomiczny zdolny rozwiązać większość problemów Ziemi. Może nakarmić każdego człowieka, każdemu zapewnić lekarstwa, dach nad głową i odzież. Pali jednak zboże, by nie pozwolić na spadek cen, a urodzaj nazywany jest „klęską”. By chronić rynek zbiory wysyła się do Afryki, zamiast rozdać głodnym. To jest ta potworna twarz kapitalizmu. Twarz, którą sami wykreowaliśmy słuchając fałszywej ewangelii marketingu. Pragnąc wciąż nowych i nowych zabawek: telewizorów, samochodów, komputerów, większych i piękniejszych domów. Spędzając wolny czas w hipermarketach i galeriach handlowych, nabijamy kieszenie tym, którzy swoim działaniem powiększają bezrobocie. Skuszeni blaskiem niskich rat, kupujemy niepotrzebne przedmioty, na które nas nie stać. Stajemy się przez to niewolnikami pracodawców i banków. Kapitalizm nie zakuwa robotników w kajdany i nie ciągnie siłą do maszyn. Kolorowe kajdany leżą na sklepowych półkach, a robotnicy zaciągają kredyty, żeby je mieć. To narkotyczny system, wyniszczający uzależnionych i żądający wciąż większych dawek trucizny. Tą konsumpcyjną heroinę nazwano wzrostem gospodarczym i uczyniono z niej bożka ekonomistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitalizm jest odbiciem naszych najgorszych cech: chęci posiadania na własność, tylko dla siebie i chęci bycia lepszym od innych. To egoizm podniesiony do rangi cnoty. Te cechy tkwią w nas głęboko, sprawiając, że komunizm, czy socjalizm, zamiast rajem, stały się totalitarnym piekłem głodu, nienawiści i imperializmu. Degradacja środowiska naturalnego, osiągnęła w tych systemach niespotykaną skalę, a człowiek okazał się nic nie znaczącym trybikiem pod butem nowej, tym razem ludowej, arystokracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wierzę, by polityka mogła coś zmienić. Problem nie tkwi bowiem w takim, czy innym ustroju, ale w nas samych. To człowiek tworzy nieludzkie systemy, buduje obozy zagłady, niszczy środowisko dla tymczasowego zysku. Nie szanuje wspólnej własności, chce dominować nad innymi, pragnie by jego zdanie było tym najmądrzejszym i ostatecznym. To ludzie są chorobą toczącą planetę, kapitalizm jest jedynie jej objawem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale można to zmienić. Zanim bezrobotni wyjdą na ulice i zaczną plądrować sklepy. Zanim koktajle Mołotowa polecą na radiowozy i parlament. Jest miejsce na małą rewolucję… To nasze relacje z innymi. Wystarczy wyrzucić z serca egoizm i chęć zysku, a umieścić tam altruizm. Altruizm – to ponoszenie pewnych osobistych kosztów ze względu na dobro grupy. Zachowania altruistyczne nie dotyczą jedynie płaczliwych naiwniaków, obserwujemy je na przykład w populacjach małp. William D. Hamilton, czy znany ewolucjonista Richard Dawkins wywodzą altruizm z egoizmu genów, które mogą przetrwać jedynie, gdy pewne jednostki poświęcają się dla innych. Jest to więc mechanizm ewolucyjny, pozwalający gatunkowi przetrwać. Kapitalistyczny egoizm jest wbrew prawom natury – musi więc prowadzić do zagłady. Nie możemy mu się poddawać, jeżeli chcemy, by ludzkość przetrwała. Altruizm nie wymaga heroicznych czynów. Wystarczą drobne gesty dnia codziennego. Pomagać, gdy ktoś nie prosi. Zacząć bezinteresownie dawać. Przestać gonić za pieniądzem, nie wierzyć reklamom i sprzedajnym mediom. Przestać brać kredyty. Zająć się rodziną. Głośno protestować, gdy dzieje się zło i niesprawiedliwość. Nie pchać się na wojnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko od nas zależy, czy będziemy uśmiechać się do ludzi i bezinteresownie im pomagać. Pomyślmy, jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy tacy byli? Podwieźli moknących na deszczu – bo mają wolne miejsce w aucie, zaprosili na posiłek, pomogli wybudować dom. Bez opłat, robienia na wszystkim biznesu i oczekiwania na rewanż? Zniknąłby głód, wyzysk, bezsensowne gromadzenie niepotrzebnych przedmiotów. System runąłby, bo nie byłoby nikogo, kto chciałby w nim uczestniczyć. Przyszedłby czas na refleksję: co możemy zrobić, by było lepiej? Czy możemy wybudować jeszcze trochę mieszkań, czy musimy pracować tyle godzin, czy naprawdę potrzebujemy wysyłać żołnierzy, by zabijali ludzi, gdzieś na końcu świata i ginęli za chciwych starców? To naprawdę nie ważne, jaką opcję polityczną popieramy. Możemy być altruistami jako anarchiści, komuniści, socjaliści, chadecy, narodowcy, czy monarchiści. Dobrzy ludzie zawsze mogą stworzyć dobry świat.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1328427775683723246?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1328427775683723246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1328427775683723246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/altruistyczna-rewolucja.html' title='ALTRUISTYCZNA REWOLUCJA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-787466303950377695</id><published>2010-04-26T19:45:00.008+02:00</published><updated>2010-09-23T21:39:22.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='EKONOMIA'/><title type='text'>GLOBALNA EKONOMIA - GLOBALNA KATASTROFA.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Fabryka przyszłości będzie miała tylko dwóch pracowników: człowieka i psa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Człowiek będzie tam po to, by karmić psa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Pies będzie tam po to, aby pilnował człowieka, aby nie dotykał urządzeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Warren G. Bennis&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;profesor zarządzania na Uniwersytecie Południowej Karoliny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;doradca Johna F. Kennedy'ego i Ronalda Reagana&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Światowa gospodarka się zmienia. Jedno za drugim wyrastają nowe centra handlowe. Jesteśmy zasypywani stosami gazetek handlowych namawiających nas do kupna coraz to tańszych produktów. W gospodarce rynkowej nie ma jednak nic za darmo. Galerie handlowe i hipermarkety nie są budowane dla naszej wygody, podobnie jak niskie ceny nie są pochodną czyjegoś dobrego serca. Celem jest zysk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanówmy się, co jest przyczyną i konsekwencją takiego stanu rzeczy. Niskie ceny są efektem obniżania kosztów produkcji. Dokonuje się tego poprzez redukcję zatrudnienia, przenoszenie zakładów do krajów o tańszej sile roboczej, zastępowanie pracy ludzkiej pracą maszyn oraz zastosowanie coraz tańszych materiałów. Na dalszych etapach oszczędności powstają poprzez koncentrację handlu w dużych centrach i samoobsługę. Towar kupuje się w dużych ilościach od dostawców mogących zaoferować najniższe ceny i najdłuższe okresy płatności. Sprzedaje się go w tanich obiektach w tanich lokalizacjach. To dlatego dzisiejsze sklepy przypominają hurtownie. Nie mają one ekskluzywności, specjalistycznej obsługi, nie oferują niszowych produktów małych producentów. To blaszane magazyny z najtańszymi przemysłowymi regałami, towarami w opakowaniach zbiorczych – często ustawionych wprost na podłodze i personelem, którego zadaniem jest jedynie odpowiednie rozłożenie towaru na półkach. Patentem na sprzedaż jest merchandising – umiejętność tworzenia takiego układu produktów, półek i ścieżek w sklepie – byśmy podświadomie zostali skłonieni do zakupu jak największej ilości rzeczy, których zakupu pierwotnie nie planowaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz to nowe grupy zawodowe przestają być potrzebne i dołączają do puli bezrobotnych. Nie mogą znaleźć kolejnej pracy albo proponuje im się drastycznie niskie wynagrodzenie. Rosną do granic absurdu wymagania stawiane pracownikom, a czterdziestolatek jest już zbyt stary, by zostać zatrudniony. Zdolność nabywcza ludzi bez pracy spada. Nie mogą sobie już pozwolić na zakupy, jakich mogliby dokonać posiadając pracę. Kupują więc coraz mniej i coraz tańsze produkty. Producenci muszą w związku z tym dokonać korekty cen. Jak? Poprzez obniżkę kosztów – zwalniają następnych ludzi, instalują więcej maszyn, stosują coraz gorsze materiały. Tworzy się błędne koło. Nie dziwmy się więc, że chińskie lampki choinkowe wywołują pożar, długopis jest trujący, a konserwa mięsna nie zawiera mięsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banki oferują ludziom bez pracy wysoko oprocentowane kredyty wiedząc, że ci nie będą w stanie ich spłacić. Zachęceni łatwością uzyskania gotówki i omamieni reklamą kupują niepotrzebne przedmioty: telewizory, telefony komórkowe, tony jedzenia. Gdy nie są w stanie spłacać narastających lawinowo odsetek, bank w wyniku egzekucji komorniczej dokonuje zajęcia resztek pozostałego im majątku. W efekcie tracą cały dorobek swojego życia, mieszkania, ziemię i itp. Jeżeli zwrócimy uwagę, że w międzynarodowych bankach zadłużonych jest większość państw, w stopniu uniemożliwiającym spłacenie kiedykolwiek długu i odsetek, zdamy sobie sprawę, że w gruncie rzeczy zbankrutowana jest cała współczesna gospodarka, a właścicielem wszystkiego są banki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze korporacje dysponują środkami większymi niż państwa. Najpierw niskimi cenami doprowadzają do ruiny rolników i drobnych przedsiębiorców, potem wykupują za bezcen ziemię, środki produkcji, surowce. Postęp technologiczny sprawia, że coraz większą ilość pracowników można zastąpić niezawodnymi, nie chorującymi, nie strajkującymi i pracującymi dwadzieścia cztery godziny na dobę maszynami. Liczba bezrobotnych wciąż rośnie i nic nie wskazuje na to, by dało się ten proces zatrzymać. Problem dotyczy nie tylko niewykwalifikowanych robotników, ale wszystkich warstw społecznych. Człowiek przestał być potrzebny jako pracownik. Potrzebny jest jedynie jako nabywca i kredytobiorca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klasyczna ekonomia zbankrutowała. Socjalizm i komunizm okazały się niewypałami. Teraz na naszych oczach rozpada się kapitalizm. Czy czeka nas kolejna rewolucja, bandy głodnych ludzi plądrujących sklepy i podpalających urzędy? W dłuższej perspektywie zapewne tak. Nie ma bowiem możliwości, by rabunkowa gospodarka skoncentrowana w nielicznych rękach, wyniszczająca środowisko naturalne, marnotrawiąca surowce i nastawiona jedynie na zysk, była w stanie rozwiązać kryzys, który sama wywołała. Jesteśmy ślepymi narzędziami w rękach speców od marketingu, bankierów i bezdusznych polityków na usługach międzynarodowych korporacji. Przyjmując konsumpcyjne, materialistyczne wartości sami przyczyniamy się do wzrostu bezrobocia i degradacji środowiska. Przyczyniamy się do nieuchronnego upadku świata, jaki znamy dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoń za banknotem uwiązanym przed nosem zabija nas, nasze rodziny, relacje międzyludzkie. Już się nie odwiedzamy jak niegdyś, rodziny stały się zbiorem obcych sobie ludzi mieszkających pod jednym dachem. Nie czytamy książek, wolny czas spędzamy przed ekranem telewizora lub na zakupach. Przestaliśmy samodzielnie myśleć, przyjmując za prawdę to co słyszymy w mediach. Daliśmy się zmanipulować tym, którym nie zależy na nas, a jedynie na naszych pieniądzach i głosach wyborczych. Pogoń za wciąż „nowszymi nowościami” z kolorowych reklam nie uczyni nas szczęśliwymi. Bezduszne gromadzenie mamony również. Nie kupimy za nią długiego życia, zdrowia, czy uczciwości. To ostatnie „dobra wolne”, jakie pozostały. Za pozostałe: wodę, czy czyste powietrze płacimy już od dawna. Nasze codzienne wybory zbliżają nas do coraz niższych płac, coraz wyższego bezrobocia i coraz większego zadłużenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinniśmy mieć świadomość, jak funkcjonuje ten „system”, do czego prowadzi i czyje kieszenie napełnia naszymi pieniędzmi. Bądźmy krytyczni, dociekliwi, nie bójmy się zadawać pytań. Pamiętajmy, że to co czytamy w gazetach i oglądamy w telewizji nie musi być prawdą. Media też do kogoś należą. Czyjeś interesy gospodarcze, czy polityczne są w nich reprezentowane. Ktoś płaci dziennikarzom. To nie jest obiektywny przekaz! Nie pozwólmy sobą manipulować. Myślmy, oceniajmy informacje. Jesteśmy wolni, o ile sami nie pozwolimy siebie zniewolić. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-787466303950377695?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/787466303950377695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/787466303950377695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/04/globalna-ekonomia-globalna-katastrofa.html' title='GLOBALNA EKONOMIA - GLOBALNA KATASTROFA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6910794426300458398</id><published>2010-04-14T13:47:00.004+02:00</published><updated>2010-05-10T22:37:32.320+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='POLITYKA'/><title type='text'>PLUCIE NA TRUMNY.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Nie wystygły jeszcze dobrze zwłoki ofiar katastrofy w Smoleńsku, a już rozpoczęła się polityczna Targowica. Platforma Obywatelska zdała sobie boleśnie sprawę, jak wielki odzew społeczny wywołała śmierć Prezydenta. Stał się on z wyśmiewanego „Kaczora” symbolem patriotyzmu, skromności i oddania tradycji. Jego żona okazała się miłą, niepretensjonalną osobą, pozbawioną chęci robienia politycznej kariery, czy błyszczenia w mediach. Lech Kaczyński wyzwolił w ludziach zapomniane poczucie polskości i narodowej solidarności. Poniekąd symbolizuje wszystkie ofiary tego tragicznego lotu. A to może zmienić diametralnie wynik wyborów… &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Każdemu z nas zakręciła się łezka w oku po telewizyjnych relacjach. Żal jest Pary Prezydenckiej, polityków PO, SLD, PSL, ochroniarzy, dziennikarzy, załogi samolotu. Gdyby zginął Tusk, płakalibyśmy tak samo. Dlaczego więc próbuje się zbrukać nasz ból podając wyssane z palca informacje, że „to Kaczyński kazał lądować we mgle”? Za lot odpowiada pilot i to on podejmuje decyzję o lądowaniu. Czarne skrzynki nie zawierają nagrań rozmów pasażerów, skąd więc takie wymysły??? To podła manipulacja, polegająca na wkładaniu w usta nieżyjącej osoby słów, których nigdy nie da się udowodnić. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Lech Kaczyński był prezydentem swoich wyborców. Gdy zginął – stał się prezydentem wszystkich Polaków. Symbolem ofiary poniesionej w służbie Polsce. Potomek tych, którym udało się uniknąć sowieckiej i niemieckiej kuli, chciał oddać cześć tym, których młode życie zostało brutalnie przerwane. Czy był ideałem – nie, ale nigdy też za ideał się nie uważał. Jego śmierć sprawiła, że Katyńska zbrodnia stała się znana całemu światu. I cały świat oddał hołd Prezydentowi i innym ofiarom tragicznego lotu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Pochówek na Wawelu wzbudził w politycznych przeciwnikach największą złość. „Jak to, Kaczyński z żoną w wawelskiej krypcie???!!! Kimże jest ten mały człowieczek, by czynić mu taki honor???!!!”. Ten „mały człowieczek” – to nasz ból i nasze łzy. Łzy rodzin tych, którzy zginęli. Łzy wylane nad każdym uczestnikiem feralnego lotu. Lech Kaczyński stał się symbolem - nie mniejszym niż generał Władysław Sikorski. Pod Pałac Prezydencki nie znosi się kwiatów tylko Prezydentowi i jego żonie. Znosi się je wszystkim zabitym. Dlatego pogrzeb na Wawelu jest znakiem katyńskiej tragedii dla przyszłych pokoleń, a nie polityczną demonstracją. I nie może zostać wykorzystany do niecnych manipulacji tych, których polityczna przyszłość nagle stanęła pod znakiem zapytania. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6910794426300458398?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6910794426300458398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6910794426300458398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/04/plucie-na-trumny.html' title='PLUCIE NA TRUMNY.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-2029724276090533858</id><published>2010-04-10T10:16:00.008+02:00</published><updated>2010-05-10T22:38:20.310+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PIS JELENIA GÓRA'/><title type='text'>LECH KACZYŃSKI.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8A0VBG5UPI/AAAAAAAAABc/_CythWUDUMU/s1600/kaczynski_lech_aleksander_42818.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 235px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458420284052295922" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8A0VBG5UPI/AAAAAAAAABc/_CythWUDUMU/s320/kaczynski_lech_aleksander_42818.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;W imieniu Komitetu Miejskiego PiS &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;w Jeleniej Górze składam najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar katastrofy w Smoleńsku.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Rafał Piotr Szymański&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-2029724276090533858?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2029724276090533858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/2029724276090533858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/04/lech-kaczynski.html' title='LECH KACZYŃSKI.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8A0VBG5UPI/AAAAAAAAABc/_CythWUDUMU/s72-c/kaczynski_lech_aleksander_42818.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7155072545668349146</id><published>2010-03-15T17:34:00.000+01:00</published><updated>2010-06-17T17:39:39.171+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BEZROBOCIE'/><title type='text'>PAMIĘTNIK BEZROBOTNEGO; 1932 R.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bezrobotnym zostałem w maju 1925 roku. Pracę, jaką otrzymywałem w międzyczasie, można nazwać wyrobieniem 20 tygodni na zasiłek. Mam lat 34. Samotny. Wykształcenie domowe, pracuję jako robotnik niewykwalifikowany. W 1913 roku wstąpiłem na tak zwany rynek pracy, zmuszony rozpocząć na swe utrzymanie myśleć samodzielnie. Gdyż pracująca matka-wdowa – nie mogła wyżywić nas trojga, tym bardziej  myśleć o wykształceniu dla mnie. Płaca moja zostawała regulowana według przyjętych norm, popyt-podaż. W roku 1925 przy tak zwanej reorganizacji pracy – zostaje matka zredukowaną. Matka, siostra nie pracowały nigdzie – tym samym spadają na utrzymanie moje. Nieuregulowanie zaopatrzenia na starość spada całym ciężarem na siły młodsze – uwalniając dyrekcje fabryk od jakiegokolwiek troszczenia się o wypracowanych robotników, jak również nie pozwala na odpływanie normalnie starych robotników a zatrudnienie młodszych. Kwestia ta winna być jak najprędzej uregulowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zaznaczyłem, redukcji uległem w 1925 r. Był to okres po zamianie marki na złote – i wprowadzeniu automatycznej podwyżki płac. Zarobki z tego tytułu były niezłe, praca trwała wszystkie dni, często pracując godziny nadliczbowe. Z zarobków, czyli z czasów tych – rozporządzałem trzema parami kamaszy – zapasowym ubraniem. Istniało kupno na tak zwane lichwiarskie raty – lecz z wypłatą trza było uciekać! Redukcją tą nie przejmowałem się bardzo. Zasiłek wynosił mój 10 zł tygodniowo. Matka pobierała osobno. Równocześnie po otrzymaniu 13 ustawowych okresów – pobieraliśmy dalszą – z akcji doraźnej – bez ograniczenia. Staranie o pracę, wynoszącą 14-18 zł tygodniowo, byłoby nonsensem – lub brać takową na tydzień, dwa. W roku 1926 poczęły obiegać pogłoski o wstrzymaniu zasiłku doraźnego samotnym, a zatrudnieniu głów domów, co i nastąpiło. Zetknąłem się pierwszy raz z P.U.P.P. już nie celem kontroli, a faktycznie o otrzymanie pracy. Zostałem wyprowadzony bardzo prędko z błędu, gdyż P.U.P.P. pracą nie rozporządzały i do dziś dnia nie rozporządzają – poza zapotrzebowaniami na roboty miejskie, tzw. publiczne, jeszcze w ograniczonej ilości – gdyż ślusarze, stróże, dozorcy – wszystko to jest zawsze przyjmowane imiennie – zależnie od władzy, w czyich znajduje się rękach Magistrat. (Istnieje do dziś dnia). Prywatni pracodawcy nigdy żadnych zgłoszeń nie robią – wolą mieć ludzi poleconych lub zawierać umowy, kto przyjmie za tańszą cenę. Kierownikiem P.U.P.P. był wówczas stary monopolista rosyjski, do którego mogliśmy mówić jak do obrazu o głodzie, litości. Cholery! żadnej odpowiedzi. Chcąc zmusić go do zainteresowania się nami – dostał raz w łeb obsadką, suszką, koszem do śmieci – przemówił do telefonu o przysłanie policji. Zanim tu przybyła – chętnych do pracy już nie było, byli tylko ci, co tak sobie przyszli. Zwróciłem się do znajomego o pomoc – służy w tajnej policji obecnie – gdyż zawsze miał słabość do załatwiania tajnie we dwóch. Otrzymałem list polecający, a za nim w ślad pracę w kontroli przeprowadzanej dla bezrobotnych. Po ukończeniu tej, znowu pomoc drugiego znajomego – otrzymuję funkcję dozorcy drogowego na publicznych. Roboty te wobec nadchodzącej zimy – kończą się. Idę z prośbą do dyrektora P… osobiście. Pracę otrzymuję w fabryce. Po kilku miesiącach pracy na 3-4 dni w tygodniu – fabryka redukuje ostatnio przyjętych. Znowu 13 ustawowych zasiłków. Nauczony doświadczeniem otrzymania pracy przez P.U.P.P. udaję się wraz z zredukowanym robotnikiem Z… do Łaz, do Państwowej Kolei Państwowej prosić kilku drogowych – każą mi pisać prośbę lub odmawiają. Pracę otrzymuje Z…, właściciel 6 mórg ziemi. Obecnie jeździ na towarowych pociągach koło Łodzi. Umiał trafić. Trafia się zastępstwo za idącego na ćwiczenia wojskowe – biorę, i to warunki tej pracy są ciekawe. Idący na ćwiczenia wojskowe otrzymuje należny urlop miesięczny z firmy, w której pracuje, równocześnie zostaje zwolniony z pracy i wymeldowany z Powiatowej Kasy Chorych, Ubezpieczenia Pracowników Umysłowych w Królewskiej Hucie. Ja zobowiązuję się nie mieć pretensji do niczego – pracować 6 tygodni ćwiczeń, a zapłatę otrzymam za dwa. Będący na ćwiczeniach otrzymuje urlop – plus zapłatę za czas ćwiczeń; firma – ubezpieczenie i pracownika 4 tygodnie, ja płacę za dwa i zapomogę, którą jeszcze pobieram. Po ukończeniu zasiłku biorę czyszczenie kotła – z drugimi, firma Tartak i Młyn. Żyd wyzyskuje nas – za 4 tygodnie pracy bez ubezpieczenia – gdyż był to warunek, pod którym otrzymaliśmy pracę – płaci 60 zł. Pracowaliśmy od 6 rano do 6 wieczór. Otrzymuję wiadomość: potrzebny człowiek do pracy, tylko bezwzględnie uczciwy. Za takiego przedstawiam siebie, gdy idzie o uzyskanie pracy. Idę natychmiast, coś jednak było nieuczciwego we mnie, gdyż otrzymuję odpowiedź – to nie dla mnie miejsce. Jest za stróża z płacą 2 zł dziennie. Chciałbym koniecznie widzieć tego bezwzględnie uczciwego za 2 zł dziennie. Po tygodniu otrzymuje miejsce na cegielni jakiś człowiek. Przebywam na cegielni bardzo często, gdyż są tam doły z rybami i tablica: „Łowienie ryb wzbronione”. Co zajdę i chcę wędkę zarzucić – zawsze uczciwy z psem mi przeszkadzają. W niedzielę, święto o każdej porze dnia siedzą. Po upływie blisko roku – siedzę ze znajomym, obaj obserwujemy spławiki wędki. Staje naraz uczciwy z psem przy nas – bez słowa protestu staram pochwycić leżącą wędkę i oddalić się. Dziwi mnie tylko, pies nie szczeka, stoi skulony – naraz słyszę, panowie, co takiego, może byście mi poradzili, jak można otrzymać zapomogę w Częstochowie, bo wyjeżdżam do synów. Został zwolniony, gdyż pracując blisko rok – spytał, czy tu są urlopy. Donieśli panu. Radzę mu jak ma postąpić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1930 rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W październiku uzyskuję prace na 3 dni w tygodniu w Towarzystwie Akcyjnym Zawiercie. W maju 1931 roku – Tow. Akc. Zawiercie zostaje zamknięte na czas nieograniczony i jestem do dziś dnia bez pracy, czyli wszyscy troje – i zasiłku. Pomimo okresów pracy, sytuacja moja graniczy wprost z nędzą, gdyż pozbawiony zasiłków – biorę pracę na coraz gorszych warunkach, byle na życie coś zarobić. Rozporządzam na świeżo garniturem przenicowanym, jeżeli i ten spadnie ze mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok 1931.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczynamy strajkiem. Tow. Akc. Zawiercie zamierza zredukować 500 robotników, bronimy się wspólnie, wysuwamy projekt, by zamiast pracy na 3 dni w tygodniu, jak dotychczas – pracować na 1½, byle wszyscy. Zarząd odmawia ze względów technicznych i grozi zamknięciem fabryki. Zamykamy się na noc, nie chcąc opuścić oddziałów tkalni. Dyrekcja obstawia stróżami oddział ze swej strony nie dopuszczając żadnej żywności – chcąc w ten sposób zmusić nas do opuszczenia fabryki. Przychodzą nam z pomocą robotnicy innych oddziałów – łapią wóz z chlebem na ulicy, przewracają i przerzucają do nas. Po dwutygodniowym strajku i całym szeregu konferencji postanowiono ograniczyć pracę do 1½ dnia w tygodniu. Ładna wróżba na cały rok. Groźba zamknięcia fabryki wisi jednak w powietrzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ograniczam swój budżet do niemożliwych granic, wyrzucam wydatki na zapałki (reperuję starą zapalniczkę), naftę, mięso, chleb, cukier. Słodko mi się robi przy cukrze, podobno w Anglii świnie go jedzą. Jakże muszą się czuć prosięta szczęśliwe. Myślę o naszych dzieciach, lecz to nieprawda, nie wierzę. Z dwoma nałogami nie mogę sobie dać rady i zostawiam ich – machorkę, o tureckim przednim nawet nie marzę – i czytanie gazet. Dochodzę jednak i w wydatkach na powyższe do pewnej wprawy. „Kuriera Zachodniego” czytam codziennie, wywieszonego na tablicy koło filii redakcji i administracji – ul. Trzeciego Maja. Raz w tygodniu kupujemy ze znajomym 1 kg starych gazet. Tytuły są wycięte. Koszt po 10 groszy na jednego. „Kurierów Krakowskich” wchodzi 6-7. Bierzemy zazwyczaj cztery „Kuriery”, dwie „Polonie”, i jaką „Warszawską”. Znajomy mój idzie do Łachnika – sprzedawca gazet – i podczas prowadzonej z nim rozmowy stara się wybrać, by każda była z innego dnia. W ten sposób zdobywamy wiadomości tygodniowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabryka zostaje zamknięta na czas nieograniczony. Sytuacja na tzw. rynku pracy przedstawia się katastrofalnie. O uzyskaniu pracy jakiejkolwiek w warunkach tych marzyć nie można. Prowadzone są jedynie roboty miejskie lub sejmikowe. Na razie pozostaje 13 tygodni ustawowego zasiłku. Po przeprowadzonej reorganizacji w moim budżecie – dostarczycielem pożywienia w letnich miesiącach staje się las i pole. Włóczę się po lesie, wypatrując ścieżek zajęczych. Worek cienki i sidła noszę za pasem. Gdy upatrzę odpowiednią chwilę i ścieżkę, stawiam oko – w przeciągu dwu dni zazwyczaj leży zając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plagą moją są leśni, psy i tacy sami bezrobotni, którzy chcą wykorzystać czyją pracę. Oszukasz leśnego – trzeba się skryć przed idącym bezrobotnym – który ogląda krzaki – na trawie czegoś szuka – wszystkim się zachwyca. Idziesz już na pewnego – tu stoi Curek – macha ogonem, już wie, że w sidle. Gdy taki przyjaciel, klnę po cichu i wyrzynam kij, mój przyjaciel nie czeka na rozmowę, tylko targa oko i w nogi. Raz spotkała mnie uczta. Spotkałem zająca napastowanego przez jastrzębia. Zapalczywszej walki nie oglądałem nawet w cyrku. Bek, sierść, pierze, krzak, pod który usiłował umknąć zając – wszystko to zdawało się koziołkować. Pospieszyłem z pomocą napastowanemu, dając parę razy w łeb jastrzębiowi, póki się nie uspokoił. Zająca w tym stanie też nie wypadało zostawić samego, zabrałem obydwóch. Jastrząb po urwaniu łba miał 12 funtów, rosół był z niego jak oliwa, zając 14.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalnie lubię chodzić na młode wrony. Stare znają mnie do tego stopnia, iż na mój widok w lesie kraczą jak opętane. Biję kijem w drzewo, na którym są gniazda, a gdy młode się odezwą, włażę po nich. Siedzą w gnieździe jak w klubie dyrektorzy lub ziemianie, miny zuchowate – łeb goły, tylko czaszka świeci, kark pofałdowany, nos orli. Znać rasę i stary ród, brzuch okrągły, nalany tłuszczem – frak i garnitur zawsze ciemny – na nogach lakiery lub boks. Nigdy ich nie zrzucam, jak to czynią wiejskie chłopcy – lecz ostrożnie znoszę na ziemię, kładę na grzbiet i patykiem naciskam po brzuchu, gdy zaczną wrzeszczeć, to stare latają jak zwariowane – o mało co nie dotykają głowy mojej. Gdy już ledwo zipie – ściskam palcami za szyję, parę kłapnięć powiekami i gotowa, biorę drugą. Zwracam się raz do towarzysza mych wypraw z pytaniem, czego my te ptaki tak męczymy. Odpowiada mi, że istnieje prawo. Człowiek krzywdzony z przyjemnością drugiemu krzywdę wyrządza. Po chwili dodaje: a może zaprawiamy się do wymierzania sprawiedliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodząc koło pól biorę zazwyczaj po kilka marchwi, korpieli czy ziemniaków – z nastaniem jesieni znoszone porcje zaczynam powiększać celem zrobienia zapasów na zimę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wycieczkach tych nie jestem sam. Chodzą różni, patrzą na pola obrodzone – często jeden drugiego nie możemy przetrzymać w zachwycie nad urodzajem. Poznajemy się bardzo łatwo i wspólnie przystępujemy do dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam raz z opisanej wycieczki do domu – zastaję siostrę zapłakaną. Co ci jest – pytam. Krzesła trzy zapisali z magistratu za podatek mieszkaniowy i poborca powiedział, że zabiorą, gdy nie zapłacimy. Idę na drugi dzień do magistratu, komisarz nie przyjmuje, tylko zastępca w tych sprawach. Przedstawiam, jestem bez pracy, zapomoga już na wyczerpaniu, nic nie pomaga, płacić muszę. Dostaję przy tym lekcję o kasie pustej, skarbie, że mieszkam w Polsce, a płacić nie chcę. Rezygnuję z oporu i płacę. Poszła tygodniowa zapomoga, drugą trzeba zanieść gospodarzowi za mieszkanie. Pozostaję dwa tygodnie bez grosza, gdyż niezapłacenie po sobie trzech następujących rat, bez żadnych komentarzy, czy oskarżony pobiera małą zapomogę, lub pracuje na 1½-2 dni – duża rodzina – pozostaje bez pracy – sąd oddala, następuje wyrok, zasądzający płacić, a w razie dalszego niepłacenia – groźba eksmisji w miesiącach letnich. Poznał sąsiad to na swej skórze. Długi czas był bez pracy, żonę miał chorą. Gdy tylko dostał się na roboty publiczne, gospodarz sprawę skierował do sądu, sąd zasądził jednorazowo płacić. Komornik położył mu areszt na rzeczy. Mieszka do marca, wyprowadzi się bez gratów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Październik i listopad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaję bez jakiejkolwiek zapomogi – pożywienie moje zaczyna się składać z samych ziemniaków, dobrze choć, że grzyby są. Piję kawę ze spalonego żyta, z domieszką żołędzi i herbatę z suszonych skórek jabłek. Wszystko to z letnich zapasów. Ostróżyny z ziemniaków sprzedaję na machorkę i proszki z kogutkiem na ból głowy dla matki. Spać kładziemy się o 6-7 celem oszczędzania światła i opału. Poznaje długość nocy zimowych. Sen nie przychodzi, a idą różne myśli. W głowie szum i trzask.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na nic wszelka oszczędność. Pozostaje artykuł, który pochłonie całoletnie latanie. Ze strachu i szacunku dla niego, piszę dużymi literami: Węgiel. Tego w żaden sposób zastąpić lub oszczędzić nie można. Lato jeszcze możliwe, lecz zima od października do marca lub kwietnia – 5 miesięcy – to znaczy 12 lub 15 metrów – równa się 60-70 zł. Suma nie do zdobycia i zarobienia. Pozostaje wyjście – znowu kraść. Decyduję się na pójście do Łaz na sortownię. Wychodzimy zazwyczaj o godz. 10 wieczór, jak idzie dobrze powrót 6 rano. Źle, wracamy o 5-6 po południu. Przynoszę od 50 do 40 kg węgla. Po kilku turach klnę na cały świat i siebie. Obchodzić trzeba posterunki policji, przez lasy, karczowiska, strumyki, przychodzę przemarznięty i mokry – idąc niewiadomo co pod nogami, śnieg, pniak czy dół. Jeżeli ktoś upadnie, żaden nie ogląda się na drugiego – do tego to ciągłe nasłuchiwanie: prędko krzykną stać! Wpaść w ręce policji z Łaz, trzeba odleżeć 2 tygodnie. Biją łeb nie łeb gumami, żadnych argumentów (na kobiety to są jeszcze możliwsi). Słynny przodownik policji M… – myślę nieraz, czy służbista taki, czy też co dostał w łapy od Rady Zjazdu Zagłębia Dąbrowskiego. Żyje w Zawierciu 300 do 400 osób z kradzieży węgla, a kradną? Wszyscy robotnicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją partie, które mają w swym gronie kobietę, ta oddaje się stróżom, kolejarzom, ci mają naszykowany węgiel lub ustawiony sygnał, że policja jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Zawierciu i okolicy znajdują się pokłady węgla brunatnego, który przed wojną był używany przez biedniejszą ludność na opał, jako dużo tańszy. Dziś wydobywają go Poręba i Hulczyński w ograniczonej ilości. Cena jego jest jednak dosyć wysoką, jak mnie informowano, prawdopodobnie jest podatek nakładany dosyć wysoki, by węgiel ten nie konkurował z kamiennym – czy nie można by przyjść ludności z pomocą przez odpowiednie ustalenie cen. Konsument i tak zamieniony w złodziei, a premia jaką płacimy, gdzie idzie, na płace dla panów akcjonariuszy, zamieszkałych w Paryżu, Berlinie czy Włoszech. Znowu nie wierzę, by tak mogło istnieć u nas. Z braku funduszów przestaję kupować i na kilogramy stare gazety. Zaczynam chodzić na stację, wyczytuję wszystkie tytuły pism w kiosku „Roju”, czasem znajdę „Kuriera” lub kawałki pism ilustrowanych w koszu na śmieci. Przyzwyczajenia czytania nie mogę się pozbyć. Jednego dnia znajduję cały „Kurier” zamknięty w koszu. Chowam go prędko do kieszeni. W domu przy rozwijaniu wylatuje łeb, grzbiet i skóra ze śledzia. Mam ochotę zwrócić się do tych, którzy mogą sobie pozwolić na rzucanie całych „Kurierów”, by odpadki nie zawijali w gazety. Nie wiem jak to zrobić, lub w tych domach, gdzie są różne tygodniki i miesięczniki, też można by tak dla fantazji zmiąć i wyrzucić, zamiast palić. Myślę o bibliotece. Istnieją u nas Macierzy Szkolnej – zastaw 2 zł, opłata miesięczna 1 zł. Są jeszcze inne lub prywatne. Lecz w żadnej nie wypożyczą książki na legitymację P.U.P.P., ostemplowaną przez całą długość: „bez prawa do zasiłku”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wędrówki po mieście rozpoczynam od godz. 7 rano. Wlokę się pewnego dnia rano, zalatuje mnie znany zapach – chleb świeży. Przystaję bezwiednie. Ładują na wóz chleb z piekarni. Za chwilę wóz rusza, by stanąć przy następnym sklepie. Idę za zapachem – oglądam się, jest nas już kilku. Piekarz znosi do sklepu pieczywo, gdy zniknął za drzwiami, rzucamy się do chleba. Słyszę strzał jeden, drugi. Właściciel strzela w górę. Alarm jeszcze większy. Przyciśnięty do wozu, co wyjmę chleb, to mi go wyrwą z ręki. Łapię jeszcze raz bochenek chleba i próbuję uciekać. Znowu mi chcą wyrwać. Kopnąłem porządnie. – O rany boskie, zabił – krzyczy jakaś stara baba. – Puść – wrzeszczę, gdzie tam, pazury wbiła i trzyma jak w kleszczach. Słyszę gwizdek policji. Targam na pół bochenek i uciekam do domu (podaję adresy piekarzy, których to spotkało:… – można sprawdzić).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popełniłem błąd nie do darowania przy redukcji. Chory jestem, mam 40 stopni gorączki, febrę i silny kaszel. Szczęściem, po obmywaniu octem wstaję. Wzorem innych bezrobotnych nie poszedłem do lekarza Kasy Chorych po zredukowaniu jako chory i nie powtarzałem tych wizyt co pewien okres czasu. Dziś nie mam lekarza i lekarstwa. Trzy miesiące minęło. Wizyty u lekarza Kasy Chorych są bardzo łatwe, gdyż wszystko z góry ułożone, naprzód numerek, później czekanie w ogonku u drzwi gabinetu. Gabinet tak urządzony, iż odległość biurka, przy którym urzęduje do drzwi – wymierzona tak dokładnie, by starczyła na opowiedzenie choroby. Lekarz, gdy ma coś ciekawego za oknem – patrzy w okno, słucha tylko – gdy kończysz mówić co ci jest – wyciąga rękę ku stosowi leżących papierów, wyciąga pasemko papieru – gotową receptę i podaje ze słowami: „trzy razy dziennie”. Powaga z jaką to czyni, przypomina mi ptaka ładnie upierzonego na katarynce, który wyciąga losy szczęścia dla wszystkich gotowe i każdemu prawdę mówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są to skutki ustaw takich jak: musisz przyjść w ciągu dni 20 od daty zwolnienia; zabrać czas lekarzowi i sobie, lekarstwo wyrzucić na śmietnik, czynność powtórzyć tę parę razy, by w razie rzeczywistej choroby mieć lekarza i lekarstwo. Kto tego nie czyni, pomimo płacenia składek przez lat 5 czy 10 korzystać z lekarza nie może. Również z ambulatoryjnego leczenia, gdyż lekarz bada chorego dopiero w łóżku, gdy leży, lub w szpitalu. Są jeszcze mądrzejsze paragrafy. Chorobę przewidzianą co rok dla kobiety płaci się pełne 100% i urlop 6-8 tygodni. Suchoty nieprzewidziane u szlifierza w hucie szkła lub robotnika w przędzalni po opłaceniu składek przez lat kilkanaście – leczy Kasa Chorych w przeciągu 3-9 miesięcy, tak samo reumatyzm itp. choroby. Jeżeli się nie wyleczysz, to przychodzisz do lekarza Kasy Chorych, ten podaje ci katalog i wybierz sobie nową chorobę, gdyż na tę samą nie wolno, trzeba ją zmienić. Mając tak świetny sposób leczenia – nie wyzyskuje go nasza propaganda zagraniczna. Ogłośmy w Davos czy Riwierze, a setki kuracjuszy o różnych przewlekłych chorobach, przyjadą do Polski ich się pozbyć w ciągu 9 miesięcy lub zamienić na przyjemniejsze. Złoto popłynie do naszych kas pustych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lub też stwórzmy „Kasy prawne” dla robotników, w których będą urzędować adwokaci – gorsi od lekarzy nie są, tylko jeden z końca języka wszystko wie, drugi ciągnie za język pół godziny, do samego dna oka chce zajrzeć – a nie będziemy mieli pomyłek: iż jeden bezrobotny czy ubezpieczony Kasie Chorych ma lekarza 9 miesięcy, drugi 3, trzeci po miesiącu zwolnienia musi mieć zaświadczenie do lekarza Kasy Chorych z P.U.P.P., czwarty nie ma wcale korzystać – może z Opieki Społecznej, której fundusze są zawsze wyczerpane i lekarstwo trzeba samemu płacić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś idziemy do p. komisarza Z… celem rozmówienia się co do otrzymania  pracy lub zasiłków. Po przyjęciu nas udziela nam lekcji o patriotyzmie, za dużym rozbudowaniu ubezpieczeń społecznych w Polsce. Chory – do magistratu, mieszkania nie ma – do magistratu, pracy – do magistratu. To się wszystko musi skończyć, trzeba samemu sobie radę dawać – funduszy nie ma na to. Krzyczy i kłania się – znak, by opuścić gabinet. – Panie komisarzu – wtrącam – może by pan był łaskaw zwolnić nas z podatków, płacimy mieszkaniowy, za który mają nam budować domy, Kasę Chorych, Ubezpieczenie, na artykułach spożywczych. – Ja nie od tego, macie swych posłów, to się do nich zwróćcie. Wychodzimy. Znowu pytanie, czy może istnieć instytucja prywatna, która by ubezpieczała na wypadek eksmisji i pobierała 3 zł kwartalnie z jednego mieszkania, a zobowiązań nie wykonała. Nie – prokurator, sąd i więzienie. Jeżeli państwu czy samorządom potrzebne są fundusze, niech je ściągają pod nazwą podatku, a żadnych zobowiązań nie robią. Damy ci mieszkanie, tylko zapłać 3 zł kwartalnie. Wyleczymy cię – dasz 2 złote na tydzień, będziesz bez pracy – otrzymasz zapomogę lub pracę, daj jeden złoty na tydzień. Za pięć lat bezrobocia nigdy pracy nie otrzymałem z P.U.P.P. Upływa drugi miesiąc jak pozostaję bez zasiłku. Żaden mi kawałka chleba nie podał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugi dzień idziemy do pana starosty K… Prosimy o zasiłki, pracę, lekarza, inni mówią o butach, odzieży, o dzieciach głodnych. Udziela nam odpowiedzi, nie mówi a rzuca słowami – zdaje się, należy do rodziny lekkoatletów. Najpierw ekonomia, prawo i umowy międzynarodowe. Skutki spadku funta angielskiego, marki niemieckiej, by cieszyć się ze złotego, który mocno stoi. Za cały ten czas grzeję się przy piecu i zaczyna mnie interesować porzucony niedopałek papierosa, leżący koło spluwaczki. Po kilku ruchach mam go w kieszeni. Nareszcie coś ciekawszego. Powstają obywatelskie komitety w Zawierciu też, na czele którego ma stanąć komisarz miasta, drugi pod patronatem p. starościny – tylko na razie czekać spokojnie, żadnych zgromadzeń, niezadowoleń, gdyż z całą energią to uspokoi. Przypominam sobie krwawy wielki piątek – w 1930 roku. Opuszczamy gmach starostwa. Cieszy mnie ten niedopałek, gdyż na ulicy takiego nie znajdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie w drugim miesiącu mojego łażenia, otrzymuję 1 metr ziemniaków, są zakupione przez magistrat w  Poznańskiem – na wagonie napis Kościan – najgłówniejsze, są dobre, równocześnie otrzymuję 2 metry węgla na grudzień i styczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grudzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymuje matka dalsze dwa metry ziemniaków, z których po przywiezieniu do domu, wybieramy 40 kg zupełnie zgniłych, sprzedaję ich po 2 grosze kg dla świń, 1 metr sprzedaję za 3 złote – też dla karmienia bydła, są zmarznięte, gniją bardzo szybko, o trzymaniu dłuższym w piwnicy nie ma mowy. Resztę wycieramy na placki. Ziemniaki te pochodzą z przydziału Obywatelskiego Komitetu i są ofiarowane przez Wielkich Ziemian, na wagonie napis – o ile się nie mylę – Tarnopol. Większa część bezrobotnych nie otrzymała kartofli. Z 120 wagonów, które przydzielił Komitet Obywatelski dla Zawiercia na papierze – połowa przyszła – coś nie bardzo się spieszą Wielcy Ziemianie. Przynoszą nam kwit na żywność. Na miesiąc grudzień 3 osoby otrzymują:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15 kg mąki żytniej  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 kg mąki pszennej,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1,5kg słoniny,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg kaszy,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg grochu,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg grochu Wiktoria,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0,5 kg mydła,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- cukru,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wyraźnie: kreskę cukru. Nie znając takiej miary w Polsce idę, lecę do sklepu, tam okazuje się, iż cukru nic. Nie pytam, ale pewnie znowu jaka świnia zjadła (myślę o angielskiej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachodzę często do magistratu. Przy roznoszeniu talonów żywnościowych, wydawaniu kartofli, pracują bezrobotni. Proszę p. Komisarza L… o pracę. Otrzymuję roznosić talony. Na trzeci dzień przychodzi federacja Obrońców Ojczyzny do Komisarza, celem zatrudniania tylko obrońców. Nazajutrz są wyznaczeni nowi, ja usunięty. Zarobiłem jednak 20 zł, z tych 10 niosę za mieszkanie. Zastanawiają mnie ci obrońcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszedłem w 1918 roku jako ochotnik do wojska polskiego, zwolniony w 1921 roku. Świadectwo mej służby brzmi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spełniał swoje obowiązki wzorowo, był zdolnym i pełnym inicjatywy pracownikiem – a także bardzo uczciwy i sumienny.                        &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dow. baonu Kajetanowicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zgodność: Witkowski, ppr. i adiutant.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwiska prawdziwe. Ciekawym, jakie by mi dziś wystawili?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przypominam sobie dnia, w którym szedłbym czy walczył z bolszewikami przeciw Polsce. Jako bezrobotny w 1930 roku chodzę na kursy instruktorów i otrzymuję świadectwo jako instruktor i otrzymuję świadectwo jako instruktor kategorii II O. P. Gaz. z wynikiem zupełnie dobrym. Koszt książek, mapek, ponoszę ze swej kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyglądam się tym, którzy mają pracę stałą. A to kto? – pytam znajomego. Odpowiada mi szeptem: F…, zasłużony przy rozbijaniu domu ludowego w Jaworznie, oraz pracował przy wyborach. A ten drugi R…, taki sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja w 1930 roku chodziłem na kursy O.P.Gaz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech mi kto wytłumaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta Bożego Narodzenia nadchodzą, kupuję za 1 zł 5 gr samego mięsa. Na rynku, gdzie czynię zakupy, stoją stoły zawalone samymi ryjami, ogonami i nogami świńskimi – towar z rzeźni katowickiej. Podchodzę, każę sobie dać pół kg ryjoszka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piętkę czy ucho – pyta rzeźnik. Piętkę – odpowiadam. Równocześnie pytam, może mi Sz. Pan powie, skąd tyle ryjów w Polsce. Jak to, to pan nie wie, grzbiety idą do Anglii, do tego nie wolno świni uderzyć, gdyż żaden Anglik nie kupi zbitego grzbietu. Nawet bezrobotny? A coś pan myślał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płacę 40 groszy i uciekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sprytnie działa propaganda bolszewicka – raz cukier, węgiel, teraz te grzbiety. Co robi nasza defensywa? Po drodze biorę śledzionę za 25 groszy i wstępuję do jatki z koniną po kilo mięsa – kosztuje 40 gr. Po wyjściu pluję kilka razy na chodnik, jak to jest przyjęte u kupujących koninę. (Jatka przy ulicy Blanowskiej nr 1). Równocześnie daję przepis na sporządzenie klopsa, dowolnej wielkości, zależnie od objętości garnka lub familii, choć ten zawsze równa się familii. Bierze się śledzionę, obrzynki z ryjoszka, trochę koniny, dla smaku posolić i dodać parę ziarenek pieprzu, zemleć lub usiekać i dodać suchego chleba tartego do należytej wielkości, upiec na słoninie. Kości z ryja użytkować na krupnik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wigilia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od rana czekam na tradycyjny obiad. O głodzie wałęsam się po mieście. Jutro będzie chleb na śniadanie i klops. Coś we mnie z uciechy mruczy. Gwiazdy jak nie ma, tak nie. Nareszcie widzę jedną. Siadamy do stołu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięć potraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) Opłatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) Zupa grochowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) Kapusta z grzybami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) Po całym grzybie smażonym na oleju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) Herbata z cukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś jednak jest, cały czas nie przemawiamy do siebie ani słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę na pasterkę. Gdyż święta i niedzielę wychodzę z domu tylko o zmierzchu ze względu na swoją jesionkę i kamasze. Czuję wszystkie kamienie i gruz przez podeszwy. A wierzch? Są tylko trzy łaty, których w żaden sposób nie mogę doprowadzić do jednego koloru. Jedna z rękawiczki starej – ta zawsze ruda – druga z cholewy, stały kolor mat – dopiero trzeci błyszczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże Narodzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radość, słońce, wszystko pobieżało do Betlejem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad okolicą całą chmury ciężkie, ołowiane, deszcz pada. Spędzam czas w domu i myślę. Jeżeli wytrzymam cudem do marca lub kwietnia, otrzymam pracę na publicznych na trzy dni po 6 godzin. Zarobek mój wyniesie 12 zł na tydzień. Po 20 tygodniach zwolnienie, gdyż wyrobię na zasiłek. Jak zapłacę zaległe mieszkanie, węgiel, pokryję bieżące wydatki, do tego buty i jesionka – matka też w kaloszach chodzi – choć nic nie mówi, ale widzę trzewików nie ma. Siostra? Zamykam oczy. Cyfry zaczynają przybierać formę liter dużych, czarnych, zaczynam ich sylabizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrokiem Sądu Doraźnego został skazany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrok wykonano dnia… o godz. … Datę swej śmierci muszę wpisać sam. Ciężko, bo ciężko, lecz trudno, jeśli to przeznaczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesyłam pracę swą w formie pamiętnika i proszę o łaskawe wybaczenie, tak błędów jak i papieru, na którym piszę, lub zbyt otwartych myśli, lecz bezrobotny – to człowiek, który różnie myśli – ukrywanie tego uważam za niewłaściwe i chybiające celu, do którego zamierza przystąpić Instytut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wszystkie przytoczone rozmowy lub fakty, mogę służyć dalszymi szczegółami – są autentyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robotnik tkacki zamieszkały w Zawierciu (Andrzej Będor)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawiercie, dn. 4 stycznia 1932 r.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7155072545668349146?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7155072545668349146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7155072545668349146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/pamietnik-bezrobotnego-1932-r.html' title='PAMIĘTNIK BEZROBOTNEGO; 1932 R.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1930588968990773554</id><published>2010-02-14T19:43:00.002+01:00</published><updated>2010-05-10T22:42:07.975+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>KRZYWE ZWIERCIADŁO.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;     Ludzie regularnie czytujący prasę i materiały na portalach informacyjnych traktują zazwyczaj prezentowane tam materiały jako prawdę obiektywną. Czy jest tak w rzeczywistości? Już pobieżna lektura nagłówków pokazuje dwa zasadnicze nurty przekazu: sensację i strach. Te sprzedają się najlepiej. „UFO nad Komarnem.”, „Afera w Ministerstwie.”, „Nie wypłacą nam emerytur.”, „Rosja zakręca kurek.” – oto klasyczne przykłady. Wiele informacji opiera się na plotce, półprawdzie, czy relacjach mało wiarygodnych świadków. Mętny, pełen niedopowiedzeń język, uniemożliwia skierowanie pozwu o zniesławienie przeciwko nierzetelnemu żurnaliście. Nie zapominajmy także o sympatiach politycznych dziennikarzy. Ich obraźliwe i krytykanckie teksty nie są ujawnieniem wad określonej partii, a jedynie projekcją osobistych niechęci piszących. W praktyce takie dziennikarstwo przypomina wypisywanie nocą na murach sentencji typu: „Staszek – ch…!”. Subiektywizm widać doskonale w komentarzach pod tekstami publikowanymi na internetowych portalach. Pomijając kwestię ortograficznych błędów - świadczących o podupadającej kondycji intelektualnej społeczeństwa – zobaczymy tam jedynie jad, zawiść i typowe „polskie bagno”. Dlaczego moderatorzy zezwalają na umieszczanie takiego plugastwa? Zapewne robią to celowo, by zwiększyć atrakcyjność strony dla określonych grup czytelników. Usuwając jedne komentarze, a pozostawiając inne, mogą też manipulować rzekomym odbiorem społecznym przekazywanych treści. Co jednak ma to wspólnego z obiektywną informacją? Nic.&lt;br /&gt;Ciekawe jaki będzie finał procesu wytoczonego jednemu z ogólnopolskich portali przez osobę zniesławioną szkalującymi komentarzami. Jeżeli efektem będzie gigantyczne odszkodowanie, zapewne szybko skończy się era bezkarnego obszczekiwania wszystkich i wszystkiego na internetowych forach.&lt;br /&gt;   Poszukujący prawdy w mediach powinni zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Preferencje polityczne dziennikarzy i wydawców są nieocenionym wsparciem dla partyjnych PR-owców, budujących przedwyborczy wizerunek swoich formacji. Dobra służba zwykle nie pozostaje bez zapłaty i po wygranych wyborach często okazuje się, że wspierające daną opcję polityczną tytuły nadzwyczaj dobrze sprzedają powierzchnię reklamową kontrolowanym przez zwycięską partię podmiotom i instytucjom. Powinniśmy więc postawić pytanie, czy takie zjadliwe ataki nie są w istocie próbą wymuszenia wykupienia usług danego wydawcy, czy redakcji? A to z całą pewnością podlega już pod paragraf.&lt;br /&gt;   Czy mam nadzieję na obiektywne dziennikarstwo? Raczej nie, podobnie jak nie mam nadziei na artykuły o szczęśliwych ludziach, miłości i Bogu, który zmienia ludzkie serca. Zamiast tego przeczytam o zasypanych górnikach, nieletnich prostytutkach i bezkarnych bandziorach.             Chciałbym jedynie zachęcić do samodzielnego analizowania wydarzeń i refleksji co, lub kto, stoi za daną publikacją.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1930588968990773554?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1930588968990773554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1930588968990773554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/02/krzywe-zwierciado.html' title='KRZYWE ZWIERCIADŁO.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-358581002899481248</id><published>2010-02-05T14:23:00.006+01:00</published><updated>2010-09-20T20:35:03.904+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>LUSTRACJA I AGENTURA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PiS-owi często zarzuca się „agentofobię”. Wypatrujemy wszędzie podłych zdrajców na usługach komunistycznych katów. Czy nie lepiej jednak zapomnieć, po chrześcijańsku wybaczyć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy spojrzymy na skalę komunistycznej agentury sprawa zaczyna wyglądać zgoła inaczej. Agenci, tajni współpracownicy i kontakty operacyjne funkcjonowali w podziemnych organizacjach niepodległościowych, szkołach, wyższych uczelniach, muzeach, wojsku, milicji, stowarzyszeniach twórczych, redakcjach i kościołach. Rozpowszechniali fałszywe, spreparowane informacje, sprzedawali przyjaciół za pieniądze, wczasy w Bułgarii, czy talon na Ładę. Byli wszędzie wokół nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składałem oświadczenie lustracyjne dwa razy. Jestem ostatnim rocznikiem, który przy sprawowaniu funkcji publicznych zobowiązany jest to czynić. Ot – zwykły papierek z deklaracją współpracy, bądź jej braku z tajnymi służbami PRL. Dla uczciwej osoby to zwykła formalność. Dziwi więc powszechna panika, jaką wzbudzają propozycje lustracji (np. mój poprzedni szef – obecny dyrektor Muzeum Przyrodniczego - Stanisław Firszt - stwierdził, że nigdy by takiego oświadczenia nie podpisał). Gdy jednak poczytamy, jak wiele osób składało donosy – dla osobistych korzyści, lub ze strachu – zaczynamy rozumieć. Ludzie wybieleni przez "grubą kreskę” z krwi na rękach i łajdactwa, mogą być teraz wysoko postawionymi funkcjonariuszami aparatu Państwa, profesorami, redaktorami naczelnymi, czy biskupami. Każdy z nich może być obiektem szantażu ze strony obcego wywiadu, który kupując informacje od byłych oficerów służb specjalnych, może takimi ludźmi dowolnie manipulować (pamiętajmy, że polskie służby współpracowały ściśle z KGB!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie załatwione sprawy mogą Polskę drogo kosztować. Agenci i tajni współpracownicy będą co jakiś czas ujawniani przez historyków, bo każdy agent pozostawił po sobie wystarczająco dużo śladów w dokumentach. Spalenie teczki, nie czyni niewidzialnym. Trudniej po prostu takiego człowieka wytropić. Będziemy więc widzieć znane twarze kajające się przed kamerami, „że tylko udawały współpracę”. Może zobaczymy tych, których mieliśmy za przyjaciół, którzy za awans, lub indeks na medycynę, donosili na bliskie osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem trzeba te sprawy doprowadzić do końca. Ujawnić agentów i tajnych współpracowników, zamknąć definitywnie sprawę. Przerwać ciągłe poszukiwanie „kłamców lustracyjnych” i wytrącić obcym wywiadom broń z ręki. Może zaboli nas „autorytet moralny” – który okazał się zwykłą szują, czy ulubiony duchowny – zmuszony do współpracy chwilą grzesznej słabości. Ale tylko dzięki temu zamkniemy ten niechlubny etap naszej historii na zawsze. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-358581002899481248?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/358581002899481248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/358581002899481248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/02/lustracja-i-agentura.html' title='LUSTRACJA I AGENTURA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-362536227162343150</id><published>2010-01-26T11:09:00.003+01:00</published><updated>2010-05-10T22:43:00.940+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FELIETONY'/><title type='text'>WARTOŚCI?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czymże są wartości w dzisiejszych zaganianych czasach? Czy tylko pustą mową kaznodziejów prawiących o rzeczach, których nikt nie zna i nie chce nawet poznać? Dla wielu ludzi na pewno tak. Gonimy za zyskiem, gonimy Europę, gonimy dorabiających się sąsiadów. Nasza egzystencja stała się jedną wielką gonitwą, wyścigiem szczurów pożądających niepotrzebnych rzeczy wtykanych przez speców od marketingu, jako niezbędnych do życia i świadczących o naszym statucie społecznym. Gotowi jesteśmy porzucić uczciwość, Boga, rodzinę, przyjaciół, byle posiąść to, co i tak za parę lat stanie się bezużytecznym szmelcem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawo i Sprawiedliwość lansuje inne wartości. Marzy nam się kraj, w którym można żyć bezpiecznie, z którego nie trzeba wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy, kraj, w którym wzorcem do naśladowania jest uczciwy człowiek, a nie bandzior, czy złodziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska mowa pełna jest eufemizmów w stylu „kreatywnej księgowości”, „kombinowania”, „krojenia”, ”przekrętów” i innych zwrotów oznaczających zwykłe szwindle. Przyjęliśmy, że nie można uczciwie zarabiać, że polityka musi być brudna i pozbawiona jakichkolwiek zasad. Dlatego właśnie Prawo i Sprawiedliwość postuluje budowę Czwartej Rzeczypospolitej. Innej, niż ta trzecia, widziana wokół. I nie wystarczą tutaj kosmetyczne zmiany postulowane przez wielu zwolenników obecnego porządku. &lt;strong&gt;Uczciwy kraj musi być stworzony przez uczciwych obywateli.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;PiS jest partią chrześcijańską. Wierzymy, że moralne przesłanie tej religii pozostaje aktualne i to szczególnie w dzisiejszych czasach. Podstawowe zasady społecznego współżycia, jakie z tego wynikają są wspólne zarówno dla katolików, wyznawców innych religii, jak i osób niewierzących, zdających sobie sprawę, że różnic między dobrem i złem nie oddaje kodeks karny, ale codzienność nacechowana prawością i sprawiedliwością człowieka. Laickie koncepcje etyczne serwowane przez lewicę nie zawierają żadnego moralnego przesłania. "Wyzwolenie" od wiary, patriotyzmu, tradycji, honoru - to przesłanie socjaldemokratów i liberałów. &lt;strong&gt;To nie jest wizja Polski i Europy, którą możemy zaakceptować.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Śmierć Papieża zadała kłam wszystkim tym, którzy opluwali potrzebę wyższej moralności. Odszedł Wielki Polak, prawdopodobnie jedyny papież w naszej historii. W jednym, żałobnym szeregu stanęli katolicy, protestanci, wyznawcy Kościołów Wschodnich, Żydzi. Nawet ateiści odczuli w swoich sercach stratę. Nie staliśmy się, jakby chcieli niektórzy, nieczułą, wyzbytą z wszelkich uczuć zbiorowością cwaniaków i kombinatorów. Tą naszą potrzebę bycia dobrymi musimy tylko ukierunkować. Nie pozwolić ogłupić się hasłami nieuczciwych polityków, którzy swoim życiem pokazują jedynie własną hipokryzję. Fałszujących listy wyborcze, zasłaniających się immunitetem przed sądowymi wyrokami, wykorzystujących zajmowane stanowiska nie dla ogólnego pożytku, lecz dla napchania własnych kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzę, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która może odmienić oblicze tego kraju. Wielu boi się, że rozliczymy ich machloje, wznowimy procesy, wtrącimy do więzień aferzystów kpiących sobie z wymiaru sprawiedliwości. I powinni się bać. &lt;strong&gt;Nie będzie już drugiej „grubej kreski”.&lt;/strong&gt; Ale uda się to tylko, gdy my, którzy żyjemy uczciwie zrozumiemy, iż to nasza postawa godna jest naśladowania, że uczciwość popłaca, a przestępców nieuchronnie dotyka społeczne potępienie i ciężka ręka sprawiedliwości.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-362536227162343150?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/362536227162343150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/362536227162343150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/03/czymze-sa-wartosci-w-dzisiejszych.html' title='WARTOŚCI?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6692751427840924716</id><published>2010-01-22T19:59:00.003+01:00</published><updated>2010-05-10T22:43:43.772+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='FILMY'/><title type='text'>MUZUŁMANIE W EUROPIE. CZY POLSKA STANIE SIĘ REPUBLIKĄ ISLAMSKĄ?</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-57f3a044fe5068fc" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v7.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D57f3a044fe5068fc%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1334098504%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3314F42617BEBCCDC20F0F19F6618215C61A7E60.76073D6C4372D72D2B9B8B1DD43928AD7323CCB9%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D57f3a044fe5068fc%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DgzipwUKeTH1Y5QHfVRWnGvvfAcI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v7.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D57f3a044fe5068fc%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1334098504%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3314F42617BEBCCDC20F0F19F6618215C61A7E60.76073D6C4372D72D2B9B8B1DD43928AD7323CCB9%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D57f3a044fe5068fc%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DgzipwUKeTH1Y5QHfVRWnGvvfAcI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6692751427840924716?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6692751427840924716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6692751427840924716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/04/islam-w-europie-czy-bedziemy-republika.html' title='MUZUŁMANIE W EUROPIE. CZY POLSKA STANIE SIĘ REPUBLIKĄ ISLAMSKĄ?'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-6515122531634218483</id><published>2010-01-21T19:38:00.001+01:00</published><updated>2010-08-06T12:31:21.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>ALEXIS DE TOCQUEVILLE, "O DEMOKRACJI W AMERYCE", 1860 R.</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;"Ponad wszystkimi panuje potężna i opiekuńcza władza, która chce sama  zaspokoić ludzkie potrzeby i czuwać nad losem obywateli. Ta władza jest  absolutna, drobiazgowa, pedantyczna, przewidująca i łagodna. (...)  Stara się nieodwołalnie uwięzić ludzi w stanie dzieciństwa.(...) Otacza  ludzi opieką, uprzedza i zaspokaja potrzeby, ułatwia im rozrywki,  prowadzi ważniejsze interesy, kieruje przemysłem, zarządza spadkami,  rozdziela dziedzictwo. Że też nie może oszczędzić im całkowicie trudu  myślenia i wszelkich trosk żywota! W ten sposób wolną wolę ludzką czyni  się z każdym dniem bardziej nieużyteczną i sprawia, że przestaje się  objawiać. [Władza] nie łamie woli, lecz ją osłabia, nagina i opanowuje.  Rzadko zmusza do działania, lecz zawsze staje na przeszkodzie wszelkiemu  działaniu. (...) Nie tyranizuje - krępuje, ogranicza, osłabia, gasi,  ogłupia i zamienia w końcu każdy naród w stado onieśmielonych i  pracowitych zwierząt, których pasterzem jest rząd."  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-6515122531634218483?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6515122531634218483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/6515122531634218483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/05/alexis-de-tocqueville-o-demokracji-w.html' title='ALEXIS DE TOCQUEVILLE, &quot;O DEMOKRACJI W AMERYCE&quot;, 1860 R.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-206103070058443408</id><published>2010-01-21T18:49:00.001+01:00</published><updated>2010-05-12T18:53:01.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>PLATON O POLITYCE.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;span&gt;Ceną za odmowę uczestniczenia w polityce jest to,&lt;br /&gt;że rządzą tobą głupsi od ciebie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-206103070058443408?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/206103070058443408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/206103070058443408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/05/cena-za-odmowe-uczestniczenia-w.html' title='PLATON O POLITYCE.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-7872234577265989377</id><published>2010-01-21T17:18:00.001+01:00</published><updated>2010-08-26T17:25:20.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>O RESTAURACJI I O MONARCHII ELEKCYJNEJ.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są ludzie, co złożyli przysięgę Republice jednej i niepodzielnej, potem przysięgę Dyrektoriatowi w pięciu osobach, potem Konsulatowi w trzech osobach, potem Cesarstwu w jednej osobie, potem pierwszej Restauracji, potem znowu Cesarstwu, wreszcie przysięgli Restauracji drugiej i coś jeszcze zachowali dla Ludwika Filipa. Ja tak bogaty nie jestem. Idę za orszakiem pogrzebowym starej monarchii jak pies nędzarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;François-René de Chateaubriand&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-7872234577265989377?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7872234577265989377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/7872234577265989377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/08/sa-ludzie-co-zozyli-przysiege-republice.html' title='O RESTAURACJI I O MONARCHII ELEKCYJNEJ.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-1280207108271903175</id><published>2010-01-21T00:04:00.001+01:00</published><updated>2010-08-06T12:32:03.905+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>FRYDERYK D. WILHELMSEN</title><content type='html'>&lt;p class="sentencja"&gt;"My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą  arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze  konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza  naszą wizją.”&lt;/p&gt;&lt;p class="autor"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-1280207108271903175?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1280207108271903175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/1280207108271903175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/06/fryderyk-d-wilhelmsen.html' title='FRYDERYK D. WILHELMSEN'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6626545252332594178.post-5499029733887634862</id><published>2010-01-20T16:24:00.001+01:00</published><updated>2010-05-10T22:44:19.058+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CYTATY'/><title type='text'>KONSERWATYSTA.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;K. M. Morawski tak napisał: "Konserwatysta winien być tym, który potrafi przetrwać wieki w oczekiwaniu nagłych narodu zmartwychwstań i lata tęsknić do górnej pobudki zwycięstwa, stać przy na pół zdeptanych już sztandarach i prężyć drzewca ich w niebo z ostatecznego zdawałoby się upadku, umieć jednodniowym zwycięzcom rzucić w twarz potępienie i przekleństwo, a skłaniać czoła przed ideą, co w bólach rodzi się dla świata".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6626545252332594178-5499029733887634862?l=pisemko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5499029733887634862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6626545252332594178/posts/default/5499029733887634862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pisemko.blogspot.com/2010/03/konserwatysta.html' title='KONSERWATYSTA.'/><author><name>RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04905757222541726284</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_odraPuJ_E2A/S8yVwA2aEfI/AAAAAAAAABk/eaTyn3d9xJU/S220/Zdj%C4%99cie+CV+(480+x+640).jpg'/></author></entry></feed>
