Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w PRL - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.
Ustalono, że generałowie Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. Sąd uznał, że wybrali taką formę, aby z zaskoczenia rozwiązać sytuację wynikłą w PRL po zalegalizowaniu NSZZ "Solidarność".
W uzasadnieniu Sąd orzekł, że wprowadzenie stanu wojennego było efektem realizacji z góry powziętego planu, nie zaś próbą zapobieżenia interwencji z zewnątrz - jak wielokrotnie próbował sugerować Wojciech Jaruzelski.
- Nie ulega wątpliwości, że w momencie wprowadzenia stanu wojennego nie było bezpośredniego zagrożenia zbrojną interwencją ze strony wojsk Układu Warszawskiego, którego państwa oczekiwały rozwiązania sytuacji w Polsce poprzez polskie władze - stwierdziła sędzina Ewa Jethon. Sąd potwierdził - podobnie, jak w zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny - że dekrety i uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego podjęta przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 r. były nielegalne.
Wielu czekało na ten wyrok. Zamykamy pewien rozdział mało chwalebnej historii Polski. Pozostaje jednak zapytać, czemu ustalenie "oczywistej oczywistości" zabrało przeszło dwadzieścia lat?
.jpg)