.
.
Po raz kolejny miasto nie zorganizowało Wigilii dla osób ubogich i opuszczonych. Szczęśliwie są jednak w Jeleniej Górze ludzie, których Bóg obdarzył sercem, a nie liczydłem. Ks. dziekan Bogdan Żygadło i Karkonoskie Stowarzyszenie u Erazma i Pankracego nie zapomnieli o potrzebujących.
Znany liberalny ekonomista Milton Friedman powiedział kiedyś: "Nie istnieje coś takiego jak darmowe obiady." Tej zasady konsekwentnie od początku kadencji trzyma się Prezydent Marcin Zawiła, odmawiając podzielenia się opłatkiem i zafundowania Wigilijnej Wieczerzy tym, z którymi los obszedł się mniej łaskawie. Nie wynika to bynajmniej z oszczędności. W zeszłym roku Marcin Zawiła zorganizował luksusowy, noworoczny bankiet w Hotelu Mercure. Uczestniczyło w nim kilkuset gości, nie zabrakło szlachetnych trunków, łososia i nastrojowej muzyki. W tym roku noworoczne przyjecie odbędzie się w Teatrze C.K. Norwida. Jak się Państwo zapewne domyślacie, ubodzy i samotni nie zostali zaproszeni.
Platforma Obywatelska od początku swego istnienia posiada, delikatnie mówiąc, "małą wrażliwość na sprawy społeczne". Podczas ostatniej sesji zwróciłem na to uwagę jednemu z radnych PO, dla którego podwyżka czesnego za pobyt w bursie szkolnej o 30 % nie była niczym szczególnym. Patrząc na ubożejące społeczeństwo, wzrost bezrobocia i coraz większą konkurencję na rynku pracy, postawa taka wydaje się bezduszna. Bo kto, jeżeli nie państwo, samorządy i politycy ma zadbać o tych, którzy nie radzą sobie z życiem? Za co bierzemy pensje i diety? Za przecinanie wstęg i poklepywanie biedaków po plecach???
Z własnego doświadczenia wiem, że fortuna bywa kapryśna. Dziś jesteśmy na szczycie, jutro możemy być na dole. Takie doświadczenie uczy jednak pokory i pokazuje, co w życiu jest naprawdę ważne. Nie zaszczyty, bogactwo - ich nie zabierzemy do grobu. Ważni są ludzie. Ci wokół nas i ci trochę dalej.
Katechizm Kościoła Katolickiego naucza:
Głodnych nakarmić.
Spragnionych napoić.
Nagich przyodziać.
Podróżnych w domu przyjąć.
Więźniów pocieszać.
Chorych nawiedzać.
Umarłych pogrzebać.
Szkoda, że ci, którzy tak chętnie ściskają ręce księży i co niedzielę w pierwszych ławkach żarliwie wyśpiewują pieśni Bogu, zapomnieli o ludzkim geście miłosierdzia. Tym bardziej, że nie czynią go z własnej, ale z publicznej kieszeni.
.
Po raz kolejny miasto nie zorganizowało Wigilii dla osób ubogich i opuszczonych. Szczęśliwie są jednak w Jeleniej Górze ludzie, których Bóg obdarzył sercem, a nie liczydłem. Ks. dziekan Bogdan Żygadło i Karkonoskie Stowarzyszenie u Erazma i Pankracego nie zapomnieli o potrzebujących.
Znany liberalny ekonomista Milton Friedman powiedział kiedyś: "Nie istnieje coś takiego jak darmowe obiady." Tej zasady konsekwentnie od początku kadencji trzyma się Prezydent Marcin Zawiła, odmawiając podzielenia się opłatkiem i zafundowania Wigilijnej Wieczerzy tym, z którymi los obszedł się mniej łaskawie. Nie wynika to bynajmniej z oszczędności. W zeszłym roku Marcin Zawiła zorganizował luksusowy, noworoczny bankiet w Hotelu Mercure. Uczestniczyło w nim kilkuset gości, nie zabrakło szlachetnych trunków, łososia i nastrojowej muzyki. W tym roku noworoczne przyjecie odbędzie się w Teatrze C.K. Norwida. Jak się Państwo zapewne domyślacie, ubodzy i samotni nie zostali zaproszeni.
Platforma Obywatelska od początku swego istnienia posiada, delikatnie mówiąc, "małą wrażliwość na sprawy społeczne". Podczas ostatniej sesji zwróciłem na to uwagę jednemu z radnych PO, dla którego podwyżka czesnego za pobyt w bursie szkolnej o 30 % nie była niczym szczególnym. Patrząc na ubożejące społeczeństwo, wzrost bezrobocia i coraz większą konkurencję na rynku pracy, postawa taka wydaje się bezduszna. Bo kto, jeżeli nie państwo, samorządy i politycy ma zadbać o tych, którzy nie radzą sobie z życiem? Za co bierzemy pensje i diety? Za przecinanie wstęg i poklepywanie biedaków po plecach???
Z własnego doświadczenia wiem, że fortuna bywa kapryśna. Dziś jesteśmy na szczycie, jutro możemy być na dole. Takie doświadczenie uczy jednak pokory i pokazuje, co w życiu jest naprawdę ważne. Nie zaszczyty, bogactwo - ich nie zabierzemy do grobu. Ważni są ludzie. Ci wokół nas i ci trochę dalej.
Katechizm Kościoła Katolickiego naucza:
Głodnych nakarmić.
Spragnionych napoić.
Nagich przyodziać.
Podróżnych w domu przyjąć.
Więźniów pocieszać.
Chorych nawiedzać.
Umarłych pogrzebać.
Szkoda, że ci, którzy tak chętnie ściskają ręce księży i co niedzielę w pierwszych ławkach żarliwie wyśpiewują pieśni Bogu, zapomnieli o ludzkim geście miłosierdzia. Tym bardziej, że nie czynią go z własnej, ale z publicznej kieszeni.
.jpg)