.
.
Dziś Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Warto więc zastanowić się, jak żyje się w Jeleniej Górze niepełnosprawnym. Czego oczekują i co ich denerwuje.
Problem wykluczenia osób niepełnosprawnych i barier architektonicznych nie jest mi obcy. Moja przemiła sąsiadka wylądowała na wózku i codziennie mogę obserwować jak wygląda pokonywanie schodów w wieżowcu, wsiadanie do windy, czy samochodu. Szczęśliwie, jako osoba wielkiego ducha i wielkiej żywotności, nie poddała się, ale zachowała dawną werwę i poczucie humoru. Niestety, pewnie nie wszyscy są tak silni...
Cieszę się jednak, że coś w temacie niepełnosprawności drgnęło. Większość obiektów użyteczności publicznej jest dostępna osobom na wózkach, niektóre instytucje pozwalają wchodzić psom-przewodnikom niewidomych. Małym sukcesem Komisji Prawa i Spraw Społecznych, której jestem członkiem, będzie utworzenie stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych obsługujących miejski system monitoringu. Pozwoli to poprawić jakość elektronicznego dozoru, a z drugiej strony zwiększy ilość strażników na ulicach - tam, gdzie są najbardziej potrzebni. Moje wstępne rozmowy z młodymi ludźmi z niepełnosprawnością świadczą o tym, że pomysł się podoba. Chętnych do pracy nie powinno więc zabraknąć.
Nie zmienia to jednak faktu, że miasto wciąż zatrudnia za mało osób niepełnosprawnych. Prezydent Marcin Zawiła zapowiedział zmiany w tym zakresie. Trzymam go za słowo, bo zamiast płacić kary, lepiej utworzyć miejsca pracy i walczyć z wykluczeniem nie tylko gładkimi mowami i mądrym kiwaniem głową.
Czekam też na pierwszego niepełnosprawnego radnego miejskiego. Z całą pewnością znacznie lepiej ode mnie będzie potrafił reprezentować swoje środowisko i wskazać kluczowe problemy. Jako PiS zapraszamy wszystkich chętnych do biura posłanki Marzeny Machałek przy ul. Długiej 4/5 na herbatę, ciasteczko, rozmowę i do współpracy. Jesteście zawsze miłymi gośćmi.
.
Dziś Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Warto więc zastanowić się, jak żyje się w Jeleniej Górze niepełnosprawnym. Czego oczekują i co ich denerwuje.
Problem wykluczenia osób niepełnosprawnych i barier architektonicznych nie jest mi obcy. Moja przemiła sąsiadka wylądowała na wózku i codziennie mogę obserwować jak wygląda pokonywanie schodów w wieżowcu, wsiadanie do windy, czy samochodu. Szczęśliwie, jako osoba wielkiego ducha i wielkiej żywotności, nie poddała się, ale zachowała dawną werwę i poczucie humoru. Niestety, pewnie nie wszyscy są tak silni...
Cieszę się jednak, że coś w temacie niepełnosprawności drgnęło. Większość obiektów użyteczności publicznej jest dostępna osobom na wózkach, niektóre instytucje pozwalają wchodzić psom-przewodnikom niewidomych. Małym sukcesem Komisji Prawa i Spraw Społecznych, której jestem członkiem, będzie utworzenie stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych obsługujących miejski system monitoringu. Pozwoli to poprawić jakość elektronicznego dozoru, a z drugiej strony zwiększy ilość strażników na ulicach - tam, gdzie są najbardziej potrzebni. Moje wstępne rozmowy z młodymi ludźmi z niepełnosprawnością świadczą o tym, że pomysł się podoba. Chętnych do pracy nie powinno więc zabraknąć.
Nie zmienia to jednak faktu, że miasto wciąż zatrudnia za mało osób niepełnosprawnych. Prezydent Marcin Zawiła zapowiedział zmiany w tym zakresie. Trzymam go za słowo, bo zamiast płacić kary, lepiej utworzyć miejsca pracy i walczyć z wykluczeniem nie tylko gładkimi mowami i mądrym kiwaniem głową.
Czekam też na pierwszego niepełnosprawnego radnego miejskiego. Z całą pewnością znacznie lepiej ode mnie będzie potrafił reprezentować swoje środowisko i wskazać kluczowe problemy. Jako PiS zapraszamy wszystkich chętnych do biura posłanki Marzeny Machałek przy ul. Długiej 4/5 na herbatę, ciasteczko, rozmowę i do współpracy. Jesteście zawsze miłymi gośćmi.
.jpg)