ZEZWOLENIE:

Autor zezwala na kopiowanie i publikowanie wszystkich materiałów pod warunkiem zamieszczenia pod tekstem nazwiska autora i adresu bloga.

niedziela, 11 grudnia 2011

PRAWDZIWE PROBLEMY.

.
.
Ostatnie Państwa komentarze wskazują na ciekawą tendencję. Mniej denerwują Was już same "PiS-iory", ale raczej treść tego, co PiS-iory mówią. Macie dość dyskusji o Katastrofie Smoleńskiej, interesują Was za to problemy gospodarcze Jeleniej Góry.

To dobra tendencja. Żyjemy tutaj i mimo, że dotykają nas decyzje podejmowane w Warszawie i Brukseli, mamy na nie niewielki wpływ. Możemy jedynie popsioczyć, naiwnie licząc, że kogoś to obchodzi. Zupełnie inaczej sprawa wygląda na niwie samorządu. Możliwości działania są znacznie większe. O ile rządzący mają wizję i chęci...

Mnie na przykład denerwują budowane bez głębszej refleksji galerie i obiekty wielkopowierzchniowe. Wykańczają one lokalny biznes, który miasta nic nie kosztuje - sam płaci składki ZUS, podatki i zatrudnia ludzi. Wszyscy pamiętamy targowisko przy ulicy Kilińskiego, na którym miało powstać multikino i galeria. Kupców wyrzucono, plac sprzedano, a z wielkich planów wyszło gó... Tak wygląda polityka gospodarcza miasta. Ekipy w Ratuszu się zmieniają, jednak pomysły wciąż tak samo głupie.

Dlaczego miasto zamiast wspierać budowę niewynajmowalnych pustostanów nie zacznie budować mieszkań? Koszty materiałów budowlanych od dawna nie były tak niskie... Czemu nie dać młodym ludziom na początek własnego kąta? Gdy będą mieli gdzie mieszkać, gdy nie będą rwać włosów z głowy, jak spłacić zaciągnięty na czterdzieści lat kredyt, może zaczną zakładać firmy, tworzyć miejsca pracy? Mieszkamy w pięknej okolicy i potrzeba tylko trochę inwencji, by zamienić to wszystko w złoto. Tak, jak przed wojną robili to Niemcy, wabiąc spragnionych górskich widoków Berlińczyków.

Dopóki samorządowcy nie zrozumieją, że sensem ich istnienia jest poprawa życia mieszkańców, nie ruszymy z miejsca. Straszenie Kaczyńskim, pogromami gejów i ateistów, działa może w otumanionej Warszawie, ale na pewno nie działa u nas. Jeżeli nie weźmiemy się ostro do roboty, nie stworzymy szans dla młodych ludzi, przedsiębiorców, hotelarzy, restauratorów, za parę lat z Jeleniej Góry pozostanie prowincjonalny slums zamieszkały jedynie przez Prezydenta Miasta i jego świtę. Pozostali wyjadą albo zdechną z głodu. "Jelenia górą!"? - wciąż jeszcze mamy szanse.