ZEZWOLENIE:

Autor zezwala na kopiowanie i publikowanie wszystkich materiałów pod warunkiem zamieszczenia pod tekstem nazwiska autora i adresu bloga.

środa, 9 listopada 2011

N - JAK NIEPODLEGŁOŚĆ.

.
.
Przed nami kolejne Święto Niepodległości. Dla jednych okazja do patriotycznej refleksji, dla innych czas politycznych manifestacji i ulicznej zadymy.


Dawne święto Piłsudczyków zawłaszczyła dziś narodowa prawica i geje. Myślę, że jednak nie o tym w tym powinno chodzić. Bo czym jest niepodległość? Czy należy tylko do prawicy? Myślę, że nie. Na naszą wolność pracowali endecy, konserwatyści, socjaliści, ludowcy, "żołnierze wyklęci" i tysiące Polaków przez lata zaborów pielęgnujących język, kulturę i tradycję. Każdy z nich dołożył cegiełkę do budowli, w której dziś dane jest nam żyć.

W tym dniu powinniśmy spojrzeć na to, co nas łączy, a nie na to, co dzieli. Odnaleźć sens i radość życia właśnie tutaj, w miejscu, gdzie nigdy nie będziemy obcy. Nawet za cenę niższego standardu.

Wielu z nas nie jest lekko. Wielu opuszcza swe rodziny i szuka domu w innym kraju. Wielu na stare lata by przeżyć, musi wyciągać rękę po chleb albo grzebać w śmietniku. I to jest rzecz, na którą nie można się godzić. Dostatnie i bezpieczne życie Polaków powinno być celem polityków i samorządowców, w miejsce nieustannej gonitwy za władzą i pozycją.

Na koniec zacytuję Marszałka Piłsudskiego, który najlepiej wyraził chyba istotę niepodległości:

Chcemy Polski Niepodległej, abyśmy tam mogli urządzić życie lepsze i sprawiedliwsze dla wszystkich.